Międzyrzecki Rejon Umocniony
Andrzej Lakomy|Friday, July 10, 2009
Fortyfikacje Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego ( MRU ) zostały wybudowane przez Niemców w latach 1934-1939. W założeniu miały zamknąć najkrótszą drogę z kierunku Warszawy do Berlina, aby mogły w razie zagrożenia bronić wschodniej granicy Niemiec połączonej od północy z Wałem Pomorskim, a od południa z Pozycją Środkowej Odry.
Pomimo nowoczesnej jak na tamte lata technologii, umocnienia głównie obsadzone przez żołnierzy Volkssturmu ( oddziały te mobilizowały dla wzmocnienia sił Wermachtu ludzi w wieku 16-60 lat zdolnych do noszenia broni, a którzy z różnych względów nie zostali powołani do służby wojskowej ) oraz przypadkowe wojska wycofujące się ze wschodu pod naporem Rosjan nie zmusiły przeciwnika do wyczerpujących walk o przełamanie MRU, które trwały zaledwie trzy ostatnie dni stycznia 1945 r. Chociaż od zakończenia wojny minęło przeszło 60-lat umocnienia przyciągają turystów i cieszą się dużym zainteresowaniem. Co dzisiaj warto zobaczyć na blisko 70 – kilometrowym odcinku MRU?. W okolicy Skwierzyny koło miejscowości Stary Dworek znajduje się wzgórze zwane ‘’ Lisią Górą ‘’ wewnątrz którego i na jego szczycie Niemcy wybudowali grupę warowną ‘’ Ludendorff ‘’. Grupa składała się z sześciu obiektów połączonych ze sobą podziemnymi korytarzami, które zostały wysadzone w powietrze przez broniącą się załogę niemiecką, mającą za zadanie bronienie mostu drogowego przebiegającego przez rzekę Obra w bezpośrednim sąsiedztwie wzgórza, po zażartej całodniowej walce w okrążeniu z żołnierzami armii radzieckiej. Schrony bojowe są dziś w kompletnej ruinie, ale warto je zobaczyć. Ogromne wrażenie robią kilkutonowe betonowe bloki rozrzucone niekiedy kilka metrów od obiektów. Na zboczu góry od strony mostku idąc w stronę rzeki do dzisiaj znajduje się wbita w ziemię odrzucona przez wybuch pod koniec wojny odwrócona wnętrzem do góry kopuła pancerna z pierścieniem dla moździerza maszynowego ważąca ok. 40 ton!. Przy odrobinie sprawności fizycznej można dostać się do części wysadzonych korytarzy, jednak należy pamiętać o szczególnej ostrożności zwłaszcza na górze wzniesienia, gdzie znajdują się niezabezpieczone szyby kilkunasto-metrowej głębokości!. O tym, że ruiny są niebezpieczne świadczy chociażby fakt znalezienia w październiku 1999r. na zboczu wzgórza składu amunicji. Oprócz pasjonatów historii od czasu do czasu zaglądają tu również poszukiwacze z nadzieją, że dostaną się przez zagruzowane korytarze do podziemnych koszar do których nikt od czasów zakończenia wojny nie dotarł. W marcu 1999 roku niemiecka ekspedycja wydrążyła fachowo zabezpieczony 20-metrowy szyb i dotarła do żelbetowego sklepienia, ale starosta międzyrzecki wydał polecenie natychmiastowego przerwania prac eksploracyjnych i cała ekipa wraz ze sprzętem musiała opuścić okolice Starego Dworku.Takie koszary możemy oglądać w grupie warownej ‘’ Schill ‘’ w skład której wchodzą dwa obiekty połączone ze sobą korytarzem, wybudowane po lewej stronie w lesie, w pobliżu mostu kolejowego w okolicy Kurska. W bloku koszarowo-technicznym znajdowały się min. pomieszczenia typu: pokój dowódcy, pokój łączności, izba załogi, skład podręczny, maszynownia, kuchnia, wc i umywalnia gdzie jeszcze teraz możemy zobaczyć fragmenty ceramicznych koryt. Najciekawszy jest jednak odcinek centralny wraz z podziemnymi korytarzami o dł. ok. 25 km ciągnącymi się w linii prostej z Boryszyna do Kęszycy z licznymi odgałęziami do obiektów wejściowych, których na tym odcinku jest prawie trzydzieści. Tunele budowano metodą górniczą drążąc labirynty. W podziemiach kursowała kolej wąskotorowa, dla której wybudowano 17 stacji czyli tzw. ‘’ mijanki ‘’. W dwóch miejscach korytarze połączono na zasadzie pętli które ułatwiać miały transport w podziemiach. Podziemia MRU można zwiedzać w Boryszynie i Pieskach koło Kaławy korzystając z usług wykwalifikowanych przewodników. W Pieskach przy obiekcie widocznym z drogi znakomicie zachowała się zapora przeciwpancerna czyli tzw. ‘’ zęby smoka ‘’. Są to słupy żelbetowe o wysokości od 40 do 100 cm., które ustawione pod odpowiednim kątem powodowały, że czołg najeżdżając na zęby nie mógł ich pokonać ani wycofać się, stając się w ten sposób nieruchomym celem dla przeciwnika. Oprócz podziemi trzeba zobaczyć także nadziemne schrony bojowe. Typowy bunkier na MRU posiadał najczęściej dwie kondygnacje oraz załogę od 50 do 100 żołnierzy. Wejścia do obiektu zabezpieczało stanowisko broni maszynowej. Kolejne stanowisko strzeleckie znajdowało się w środku obiektu naprzeciwko drzwi wejściowych. Dodatkowym utrudnieniem była także znajdująca się przy wejściu ruchoma zapadnia o głębokości ponad 3 metrów. Każdy obiekt posiadał kopuły pancerne różnego typu, które uzbrojone były w broń maszynową, moździerze, miotacze ognia i typowe obserwacyjne, wyposażone w peryskop obrotowy z napędem elektrycznym. Międzyrzeckie umocnienia są największym skupiskiem nietoperzy w Polsce i jednym z największych w Europie. W 1980 roku w północnej części podziemi specjalnie dla nich utworzono rezerwat przyrody ‘’ Nietoperek ‘’. Panuje tu stała temperatura od 5 do 8 C, trzeba więc odpowiednio się ubrać i zabezpieczyć się w dobre oświetlenie. Zwiedzając bunkry pamiętajmy, że w przeszłości miały tu miejsce wypadki śmiertelne jak choćby ten w 1987 kiedy zginęła 15-letnia harcerka Agnieszka, która poślizgując się spadła w szyb kilkunastometrowej głębokości. Obecnie większość obiektów wejściowych odcinka połączonego ze sobą systemem podziemnych korytarzy jest zakratowana i zwiedzanie na własną rękę jest mocno utrudnione, dlatego polecam skorzystać z usług przewodników. MRU to ponad 90 obiektów, większość wolnostojących więc zainteresowanych historią i stanem tych schronów w dniu dzisiejszym odsyłam do różnych publikacji poświęconym tym fortyfikacjom oraz oczywiście do Internetu.
Autor: Andrzej Łakomy
Email: bohun73@onet.eu





Dodaj komentarz
• Super reportaż!. Też interesuję się fortyfikacjami. Mania NY
Sunday, July 19, 2009 | Mania NY
• Małe sprostowanie to jest Międzyrzeczny Rejon Umocnień, nazwa wynika z przeznaczenia - linia pełniąca łącznik zabezpieczający między rzekami Odrą i Wartą
Saturday, March 6, 2010 | Z.P.
• @Z.P. Bauahahahaa nazwa MRU pochodzi od miejscowości Międzyrzecz, oryginalna brzmi Festungsfront im Oder-Warthe Bogen czyli front ufortyfikowany łuku Odry i Warty, dobrze myślisz, ale przekombinowałeś :)
Tuesday, April 20, 2010 | szczwany szczepiec
• A dokładnie Front Forteczny Łuku Odry i Warty ;p
Saturday, June 26, 2010 | ...