Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Irminy, Piotra, Sylwii
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Miałem piękny sen

Andrzej M. Trzos|Friday, September 18, 2009

Wybory
A nie był to sen po tak zwanym „nadmiernym spożyciu”, ani „szprycowaniu” lecz po wyczepującej pracy przy wrześniowym porządkowaniu przekwitającego już wspaniałego ogrodu mojego przyjaciela i intensywnym potem pływaniu w jego basenie z podgrzewaną wodą. I po takim to dniu śnilo mi się że...

- Po wyborach jesienią roku 2007 władze wykonawczą w Polsce przejęła koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, zaś Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Prawo i Sprawiedliwość, po okresach swoich rządów, przeszły do opozycji. Nowy rząd postanowił przeprowadzić szereg niezbędnych reform społecznych i ekonomicznych, zapowiadanych niegdyś przez poprzedników, ale zaniechanych z różnych przyczyn natury politycznej. Przygotowano więc kilkanaście ważnych ustaw, które jednomyślnie zatwierdził sejm i senat, a prezydent RP bez zastrzeżeń je zaakceptował.
- I nagle okazało się, że nastapił ogolnoświatowy kryzys gospodarczy... Rząd polski przyjął własny – odmienny niż inne państwa sposób walki z kryzysem – i jako jedyny kraj w Europie Polska osiągnęła dodatnie wyniki ekonomiczne. Wszyscy politycy, jak jeden mąż, przyklasnęli takim decyzjom i trwają w słusznej dumie przed całym światem, że nie doszło do katastrofalnego upadku naszej gospodarki, jak wszędzie indziej.
- I śniło mi się też, że każdemu zdarzają się jakieś potknięcia, w tym i ten, że poprzednie rządy doprowadziły do upadku przemysłu stoczniowego w Polsce i zaszła konieczności jego dofinansowywania z budżetu państwa. Na takie praktyki nie zgodziła się jednak Unia Europejska, której zalecenia Polska, jako jej członek, musi respektować. Rozwiązaniem tego problemu mogła być tylko prywatyzacja stoczni. Zrozumiała to opozycja, a nawet wciąż socjalistyczne związki zawodowe. Ale w sytuacji ogólnoświatowego regresu w budowie statków, nie łatwo znaleźć chętnych do zakupu przestarzałych technicznie molochów stoczniowych, więc wciąż trwa spokojne, wspólne z opozycją i działaczami związkowymi poszukiwanie naiwniaków do nabycia naszych stoczni.
- A potem nagle – jak to we śnie – pojawił mi się gmach TVP, w której rządzi prezes Farfał – z nadania dawnej koalicji: PiS-LPR-Samoobrona. I choć w tym śnie widziałem, jak pod kierownictwem tego polskiego narodowca, narodowa Telewizja Polska ulega programowej i finansowej ruinie – to o dziwo i nie wiadomo dlaczego – PiS i to przy poparciu antagonistycznej mu, prawoskrętnej lewicy (SLD), chce go  zgodnie z prawem utrzymać na tym stanowisku, choć to prawo jest tak przemyślnie wypracowane, że daje też podstawy do jego usunięcia. Ale PiS uczciwie już odżegnuje się od przekrętu medialnego, którego podobno nieopatrznie dokonał natychmiast po wygraniu wyborów w roku 2005.   - Uczestniczyłem też w obchodach związanych z 70-leciem wybuchu II Wojny Światowej. Wspólny entuzjazm wszystkich naszych partii i stronnictw politycznych wzbudziło zaproszenie na te obchody premiera Rosji, który wykazał wielkie zrozumienie dla naszych patriotycznych odczuć. Efektem tego było zadzierzgnięcie się szczerej przyjaźni między obecnym polskim prezydentem i tym byłym prezydentem rosyjskim, a brat polskiego prezydenta Jarosław z satysfakcją uznał to zbliżenie dwóch „ojców narodu” za historyczne, trwałe zbliżenie całych obu narodów.   - I już chyba nad ranem byłem świadkiem telefonicznej rozmowy amerykańskiego prezydenta z polskim premierem na temat dyktowanej przez sytuację polityczną i gospodarczą zmiany w planie budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. I widziałem pełne zrozumienie  moich rodaków dla tej rozsądnej, autonomicznej decyzji Amerykanów. A nawet posel Karol Karski w imieniu prezesa PiS zgłosił w sejmie propozycję, aby podjąć uchwałę dziękującą rządowi za mądre, choć niestety bezefektywne pertraktacje w sprawie tarczy. Uchwałę taką przyjęto jednomyślnie w obecności, przybyłego specjalnie na to sejmowe posiadzenie, niezmiernie zapracowanego prezydenta RP.   Rano zbudziłem się wyjątkowo rześki i szczęśliwy, że nie ma już wśrod nas popaprańców, którzy w imię wyłącznie własnych, partyjnych interesików wymyślają różne bzdury i wywołują polityczne awantury, aby tylko zaszkodzić rządowi, a zatem i większości społeczeństwa, które taką władzę wybrało i całemu państwu, które ta władza reprezentuje... Ale natychmiast, niczym zimny prysznic, oblał mnie zimny pot, bo uświadomiłem sobie, że to wszystko było tylko pięknym snem. A rzeczywistość?.. I tu moja pamięć brutalnie przywołała mi do tejże świadomości wciąż aktualny dwuwiersz, choć zapisany już ponad sto lat temu przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego w satyrycznym utworze dla kabaretu „Zielony Balonik”:
„Oto jak nas biednych ludzi rzczywistość ze snu budzi!”

Andrzej M. Trzos

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Nic dodac, nic ujac, bo w takiej rzeczywistosci budzimy sie kazdego ranka.
Friday, September 18, 2009 | Kazimierz

•  Ja tez mam sny, zwlaszcza o tym co obiecuja nam od dawna wszyscy politycy od lewa do prawa, pchajacy sie do wladzy. I co? Najczesciej budze sie z przyslowiowa reka w nocniku.
Friday, September 18, 2009 | Konrad

•  Ja tez mam sny, zwlaszcza o tym co obiecuja nam od dawna wszyscy politycy od lewa do prawa, pchajacy sie do wladzy. I co? Najczesciej budze sie z przyslowiowa reka w nocniku.
Friday, September 18, 2009 | Konrad

•  A mi sie sni, zeby moja zona troche zmadrzala, a tesciowa przestala warczec na moj widok,
Saturday, September 19, 2009 | Janusz

•  Racje ma autor tego artykulu,taka jest rzeczywistosc
Saturday, September 19, 2009 | Natasza

•  Wydawalo mi się, że często wspisujacy się tu West należy do osób raczej rozsądnych. Ale ostatnim wpisem "Stary czlowiek i marzy..." wpisał sie do grona komentatorów, którzy nie grzeszą intelektem, a nawet zwykłą kulturą. Może chciał sie popisać znajomością literatury i niby dowcipnie sparafrazować tytul książki "Stary człowiek i morze", ale co to ma do treści artykułu?.. A jeżeli zna wiek autora i wysilił się na taki komentarz, to jest to zwykłe chamstwo. Osobiście uważam, że artykuł A. Trzosa należy do rzeczowych, a że przedstawiony zostaf w fomie snu, z przytoczenim w poincie dwuwiersza Boya-Zeleńskiegoto, to jest to jego zdecydowana zaleta, bowiem unika lopatologii stosowanej przez innych autorów - choć wątpię, czy to dotrze do Westa. Ja dziękuje panu Trzosowi za taką właśnie formę artykułu
Sunday, September 20, 2009 | Alicja

•  Alicjo - nabierz dystansu do rzeczywistości, a poprawi Ci się ciśnienie, spadnie cholesterol. I patrz na świat bardziej optymistycznie. I wtedy zobaczysz, jakie głupoty wypisujesz. Czy ty masz jakiś kompleksy ? Bo chlastasz jęzorem, aż uszy opadają. I czytaj ze zrozumieniem i nie wyciągaj głupich wniosków. Być może stać Cię na bardziej inteligentne komentarze - udowodnij to !!!! Pa, Pa !!!
Sunday, September 20, 2009 | West

•  Uderz w stół, a nocy się odezwą! West, daj sobie spokój z komentarzami i chamskim obrażaniem ludzi. Swoją wszechronną pseudowiedzę i ibazarową filozofię zachowaj dla dla występów w programie pami Łucji Śliwy. Z pozdrowieniami od europosła Zbigniewa Z. z Brukseli.
Sunday, September 20, 2009 | Krzysztof

•  Przepraszam: poprawiam poprzedni wpis. Powinno być: "Uderz w stół a nożyce sie odezwą!" . West nawet wypacza nam nie tylko prawdę, ale i pisownię!
Sunday, September 20, 2009 | Krzysztof

•  A ja przepraszam Westa, że jeszcze żyję i czasami coś mi się śni.
Sunday, September 20, 2009 | Andrzej Trzos

•  A ja życzę Panu Trzosowi tylko kolorowych snów. I jakoś trudno mi dociec w którym momencie Pana obraziłem. Parafrazując jakiś tytuł? Nie sądziłem, że mamy do czynienia z tak delikatną materią. Widać tacy już są "szikakowianie". Żyją w wietrznym mieście i są przewrażliwieni na na wszystko. I jeszcze do Krzysztofa - przypisywanie mi tego, że jestem sympatykiem pisobolszewików, to najwieksza głupota, jaką słyszałem. I co ma cytowane przez ciebie przysłowie do całej tej śmiesznej sytuacji? Tak się karmią mitomani - wydumanymi problemami.
Sunday, September 20, 2009 | West

•  czy nie przesadzacie z tymi atakami na Westa? Przeciez nic takiego nie napisal! Jak chcecie zobaczyc chamstwo to sobie poczytajcie komenatrze na Onecie albo innych krajowych portalach!
Sunday, September 20, 2009 | Joasia

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---