Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Manchester United remisuje z FC Basel

Filip Jastrzębski / iGol.pl|Wednesday, September 28, 2011

Wybory
Manchester United zremisował na własnym boisku 3:3 z FC Basel. Po pierwszej połowie „Czerwone Diabły” prowadziły 2:0, a później aż do 90. minuty przegrywały 2:3. Remis uratował Ashley Young.


Manchester United podchodził do spotkania nieco osłabiony. We wtorkowym meczu nie mogli zagrać dwaj podstawowi napastnicy tego zespołu. Wayne Rooney i Javier Hernandez ulegli bowiem kontuzjom, które wykluczyły ich na mecz z FC Basel. Zadanie strzelania bramek spadło więc na młodego Welbecka. Mimo że pierwsza groźna sytuacja należała do gości, kiedy to Streller po świetnym podaniu Freia nie trafił w bramkę, całą pierwszą połowę zdominowały „Czerwone Diabły”. Już w 9. minucie gospodarze mogli wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Younga strzał z główki oddał Valencia, ale przeleciał on wzdłuż bramki. Minutę później znów szansę na gola mieli gospodarze, Danny Welbeck  nie zachował się jednak najlepiej w polu karnym przeciwnika. Pięć minut później Valencia dośrodkował z prawej strony, w polu karnym piłkę uderzył Young, ale trafiła ona w bramkarza rywali. Chwilę później Old Trafford cieszyło się z pierwszego gola w meczu. Ryan Giggs rozważnie zachował się w polu karnym FC Basel, wyłożył piłkę Welbeckowi, a ten pokonał Sommera. Minęło zaledwie 60 sekund, a już piłka wylądowała w bramce gości po raz drugi. Po błędzie obrońców Giggs po raz kolejny podał do Welbecka, a ten bezbłędnie umieścił piłkę w siatce. Były to dwa szybkie ciosy Manchesteru, które ułożyły pierwszą połowę spotkania. W 24. minucie spotkania goście mogli strzelić gola kontaktowego. W polu karnym „Czerwonych Diabłów” piłkę od Strellera otrzymał Frei. Wydawało się, że Szwajcar nie może zmarnować tej okazji. A jednak. Napastnik FC Basel uderzył tuż koło słupka Davida De Gei. Chwilę później Basel znów nastraszył. Tym razem Frei popisał się dobrym wyłożeniem, ale w boczną siatkę trafił Jacques Zoua. Przez następne kilka minut gra nieco się uspokoiła. Swoją obecność znów zaznaczył Danny Welbeck. Evra dośrodkował w pole karne, Valencia odegrał do Welbecka, a jego strzał dobrze wybronił Sommer. Kolejna groźna sytuacja miała miejsce trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy. Dobrym strzałem popisał się Valencia, ale jeszcze lepszą interwencją Yann Sommer. Pierwsza połowa była niezwykle interesująca. Atakowały oba zespoły, ale widać było znaczną przewagę Manchesteru United. Dwie minuty po rozpoczęciu drugiej połowy piłka po raz trzeci znalazła się w bramce Sommera, jednak gol nie został uznany. Danny Welbeck w czasie podania, po którym wbił piłkę bo bramki, był na pozycji spalonej. Chwilę później swoją szansę mieli też goście. Zoua dobrze zagrał w pole karne do Strellera, ale jego uderzenie w niezwykłym stylu sparowane zostało przez hiszpańskiego golkipera Manchesteru.


W 58. minucie spotkania mecz zaczął nabierać prawdziwego tempa, gdyż gola kontaktowego zdobyli goście. Po rzucie rożnym piłkę otrzymał Fabian Frei, uderzył z 11 metrów i piłka o słupek wpadła do bramki. Biorąc przykład z rywali, Basel po minucie zaatakował ponownie i znów zdobył gola. Alexander Frei, wbiegając w pole karne, został sfaulowany przez Ferdinanda. Sędzia nie zatrzymał jednak gry i Szwajcar wbił piłkę do bramki. Pół godziny przed końcem meczu Basel wyrównał na 2:2. Następny kwadrans był nieco spokojniejszy, ale już w 75. minucie Streller sfaulowany został w polu karnym przeciwnika i sędzia odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł Alexander Frei i umieścił piłkę w bramce, strzelając w okienko. Po stracie trzeciej bramki drużyna Fergusona zabrała się do ataku. Obrona gości była jednak nie do przejścia. W końcu na osiem minut przed końcem na boisku pojawił się Dimitar Berbatow. Była to ostatnia nadzieja Fergusona na odzyskanie choć jednego punktu. Manchester United szaleńczo atakował w ostatnich minutach, ale te ataki nic nie przynosiły. Często do głosu dochodził Dimitar Berbatow, ale nie potrafił znaleźć sposobu na bramkarza gości. Sensacja jednak nie stała się faktem, gdyż w 90. minucie meczu do wyrównania doprowadził Ashley Young. Po dośrodkowaniu Naniego wbił piłkę do bramki, tym samym ustalając wynik spotkania na 3:3. Berbatow mógł dać zwycięstwo swojej drużynie, jednak w piątej minucie doliczonego czasu gry Bułgar zmarnował znakomitą okazję i trafił tylko w boczną siatkę. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 3:3. Spotkanie było niezwykle emocjonujące. Któż pomyślałby, że Manchester United da wydrzeć sobie dwubramkowe prowadzenie po pierwszej połowie? „Czerwone Diabły” zremisowały w ostatnich minutach i z tego remisu powinny się cieszyć. Niedosytu także nie mogą czuć piłkarze FC Basel, ponieważ przed meczem zapewne żaden z nich nie liczył na taki wynik z gigantem europejskiego futbolu, jakim jest Manchester United.



(fot. Skysports.com)

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493