Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Mało profesjonalne komentarze polskich specjalistów od Ameryki

Andrzej Jarmakowski|Thursday, November 4, 2010

Wybory
Polskie media szeroko komentowały przebieg amerykańskich wyborów. Niestety polski widz, czy czytelnik nie dowiedzieli się z tych komentarzy co tak naprawdę dzieje się w Ameryce. Mimo, iż wypowiadali się specjaliści, którzy niejednokrotnie w przeszłości popisywali się intelektualną błyskotliwością, tym razem wydarzenia wyraźnie ich przerosły. Komentatorzy demonstrowali brak znajomości rzeczy, zaś cała ich wiedza ograniczała się do przeczytania kilku artykułów nie koniecznie grzeszących obiektywnością.

Gro nieporozumień dotyczy tak zwanej Partii Herbacianej, która w krajowych mediach przedstawiana jest jako banda oszołomów. Daleki jestem od poglądów wygłaszanych przez wielu polityków tej partii, jednak uczciwość wymaga, aby rozprawić się z niektórymi tezami popularnymi w polskich mediach.

  Herbacianych polityków przedstawiano często jako „populistów”. Mówiono o nich także jako o „konserwatywnych populistach”. Populizm to zazwyczaj zachowanie polityczne polegające na głoszeniu poglądów, które są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego zdobycia popularności. Polskim populistą był na przykład Andrzej Lepper. Zazwyczaj populiści obiecywali rozdawanie pieniędzy, rozbudowę systemu świadczeń społecznych, natomiast potrzebującymi miało zająć się państwo. Tymczasem Partia Herbaciana powstała jako ruch buntu wobec nadmiernych wydatków państwa. Herbaciani domagają się likwidacji wielu programów socjalnych. Cieszący sie poparciem tego ruchu kandydat na gubernatora Illinois Bill Brady chciał nawet obniżenia wysokości minimalnej płacy w naszym stanie do wymogów federalnych. Dyscyplina wydatkowa, obniżanie deficytu, wiara w wolny rynek, który najlepiej wyreguluje gospodarkę i przyczyni się do tworzenia miejsc pracy, to ostatnie postulaty głoszone zazwyczaj przez populistów. Obniżanie wydatków i redukcję deficytu radzą polskiemu rządowi niemal wszyscy eksperci ekonomiczni. Nikt jednak profesora Rybińskiego i jemu podobnych nie nazywa oszołomami. Co najwyżej nazywają ich liberałami, neoliberałami itd. Natomiast herbaciani, pewnie dlatego, że przeciwstawili sie ulubionemu przez komentatorów Barackowi Obamie zostali nazwani oszołomami.

  Stawiano także tezy, że Herbaciani kandydaci zablokowali drogę do zwycięstwa poważnym politykom republikańskim. Rozumiem, że w tym zarzucie chodzi o zwycięstwo Christine O’Donnell w republikańskich prawyborach w stanie Deleware oraz Sharron Angle w Newadzie. Nie przesadzajmy. O’Donnell przegrała, gdyż wyszły na jaw jej nadużycia finansowe w poprzedniej kampanii. Fatalnie wypadła także podczas bezpośrednich debat z jej konkurentem. Obie panie miały jednak bardzo silnych konkurentów. Harry Reid w Newadzie to niemal instytucja polityczna. Najważniejszy jest jednak fakt, że herbaciani wprowadzili do Kongresu kilkudziesięciu polityków. Marco Rubio z Florydy, czy Ron Johnson z Wisconsin zdobyli miejsca w Senacie, dodatkowo także kilku nowych gubernatorów, w tym Susanna Martinez, która została włodarzem w stanie Nowy Meksyk także wiązani byli z tą partią. Nawet w tak demokratycznym stanie jak Illinois jeden z nowych członków Izby Reprezentantów związany jest z tym ruchem. Twierdzenie więc, że blokowali drogę innym poważnym politykom nie wytrzymuje krytyki. Ponadto kandydaci ci nie wzieli się z księżyca, tylko wygrali prawybory. Widać zyskali większe poparcie niż owi „poważni”. Jednak patrząc na wyniki wyborów jak Ameryka długa i szeroka jakoś wyborcom nie przeszkadzali herbaciani kandydaci. Oczywiście nie wszyscy wygrali, ale to normalne w wyborach.

  Może najważniejsze jest to, że Amerykanie są indywidualistami. Nie wierzą w wielkie, rozbudowane państwo. Cenią sobie wolność ekonomiczną, zazdrośnie strzegą swoich praw. Dlatego zaniepokojeni byli coraz bardziej rozbudowaną państwową maszyną i perspektywą spłacania długów fundowanych im przez rząd. Reszta w tych wyborach nie miała znaczenia.

  Odnoszę wrażenie, że krajowi komentatorzy nie zachowali obiektywizmu. Przykro im było, że agenda Obamy została odrzucona przez Amerykanów. A przecież odrzucić tak „wspaniały” program mogą tylko oszołomy. Choć patrząc na wielu herbacianych kandydatów jak choćby nowo upieczony senator Marco Rubio z Florydy, widać, że wyrastają nowe polityczne gwiazdy. Gwiazdą polityczną może być także Nikki Haley z Południowej Karoliny. No cóż, panowie komentatorzy. Wasi krajowi politycy, niezależnie od opcji politycznej niestety nie dorastają im do pięt.

  Andrzej Jarmakowski



Na zdjęciu Nikki Haley  

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Partii Herbacianej nia ma. Jest ruch społeczny, ruch buntu przeciw drakońskiemu opodatkowaniu i zakręcie w stronę komunizmu. Ruch ten jest luźny i niektrolowany przez ani przez demokratów, ani republikanów. Wszystkie "nalepki" o tej "partii" to efekt próby zmarginalizowania tego ruchu. Kiedys trzeba było "czytać" pomiędzy wierszami w komustycznej prasie - dzisiaj to trzeba robić w USA. Ciekawym tego zjawiskiem była wypowiedź Obamy tuż po wyborach na konferencji prasowej gdzie starał się podtrzymać wagę i wartosć biznesu i jego rolę w standarcie życiowym w USA mówiąc, że "trzeba go kultywować" (dosłownie). Rząd kultywujący biznes. Lis pilnujący kur. Diabeł na straży moralnosci.
Thursday, November 4, 2010 | AS

•  Tyle, ze jakos ten ruch trzeba nazywac. Tea Party to nazwa wymyslona przez samych uczestnikow tego ruchu i prada jest, ze bardzo falszywie go przedstawiano w Polsce. Dobrze, ze wykazano blednosc rozumowania komentatorow w Polsce. Zgadzam sie takze z ocena, konkretnych politykow. To moga byc przyszle gwiazdy.
Thursday, November 4, 2010 | Waldek

•  Najsmieszniejsze z tego artykulu jest to, ze Jarmakowski pisze o innych o braku obiektywizmu.
Monday, November 8, 2010 | Danka

•  Wyglada na to ze Jarmakowski ma wygorowane mniemanie o samym sobie i wszystkich komentujacych uwaza za oszolomow. Zgadzam sie z Danka, obiektywizm Jarmakowskiego promieniuje wrecz jak gwiazda.
Thursday, November 11, 2010 | Komentator

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493