Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Legia i Wisła śladami Lecha

Kamil Gronowski / iGol.pl|Thursday, September 15, 2011

Wybory
Po sukcesach odnoszonych przez Lecha Poznań w fazie grupowej Ligi Europy w zeszłym sezonie polscy kibice z niecierpliwością oczekują powtórki w wykonaniu Legii Warszawa i Wisły Kraków. Dziś pierwsze starcia polskich klubów.





Powtórzyć Spartak


Legia ma wiele do udowodnienia swoim kibicom. Fatalna wpadka na własnym terenie w starciu z Podbeskidziem na pewno nie przyniosła chwały piłkarzom Macieja Skorży. Trzeba zapomnieć o wyeliminowaniu Spartaka Moskwa, zaciąć zęby i walczyć o punkty od pierwszego meczu fazy grupowej. Mimo że w grupie Legii nie ma tak renomowanych klubów jak Manchester City czy Juventus Turyn, to zawodnicy Legi, by myśleć o awansie, powinni gromadzić punkty w meczach z każdym rywalem. PSV jest od początku sezonu w nierównej formie. Gracze Freda Ruttena imponują łatwością stwarzania sytuacji strzeleckich, ale rażą nieskutecznością. Mecz z Legią będzie dla PSV preludium do arcyważnego spotkania ligowego przeciwko Ajaksowi. W tej chwili PSV zajmuje 5. pozycję w tabeli. W pięciu rozegranych do tej pory spotkaniach klub z miasta Philipsa trzy razy wygrywał, raz zremisował i raz przegrał. W ostatnim spotkaniu PSV, z Przemysławem Tytoniem między słupkami, tylko zremisowało z VVV-Venlo 3:3. Największym zagrożeniem dla Legii może być silna ofensywa holenderskiej drużyny. Dries Mertens, Ola Toivonen, Georginio Wijnaldum czy Tim Matavż to piłkarze, których warszawskim obrońcom będzie bardzo trudno zatrzymać. Podobnego zdania jest Sylwester Czereszewski, który grał w barwach Legii w Pucharze Zdobywców Pucharów i Pucharze UEFA. – Na pewno większe szanse na korzystny wynik ma Wisła, bo gra na własnym terenie, w dodatku z mniej renomowanym rywalem. Krakowianie są w niezłej dyspozycji, co pokazał już mecz z Lechem w Poznaniu. Myślę, że zagrają lepiej niż z APOEL-em. Wtedy wyraźnie nie trafili z formą. Legia stoi przed dużym wyzwaniem, bo gra z drużyną, która prezentuje styl bardzo niewygodny dla polskich klubów. Techniczna piłka, szybkie wyprowadzenie ataków to może być za dużo, nawet dla pogromców Spartaka Moskwa – twierdzi były piłkarz drużyny z Łazienkowskiej. Nieco bardziej optymistycznie podchodzi do szans Legii Jakub Białek, redaktor działu T-Mobile Ekstraklasa: – W Warszawie nikt nie podnieca się zbytnio wielkością PSV Eindhoven. I dobrze. W poprzednim sezonie z nie takimi radzili sobie lechici, to i czemu w tym mają nie poradzić sobie legioniści? Skąpany w blasku jupiterów Ljuboja wreszcie znajdzie się w swoim żywiole. Nie ma co się łudzić – nazwiskiem nadal bliżej mu do Mertensa czy Toivonena niż do Patejuka czy innych (o)Górkiewiczów. Nazwiskiem, ale czy umiejętnościami? Jestem perfidny, ale życzę Polakowi Tytoniowi jak najgorzej. Przemek – wróć przed dziewiątą!


Zapomnieć o APOEL-u



Wisła wydaje się mieć dużo łatwiejsze zadanie niż klub z Warszawy. BK Odense nie imponuje formą w lidze. Duński klub w ostatnich pięciu spotkaniach zaliczył trzy zwycięstwa i dwie porażki. Mimo że w kadrze Odense znajdują się piłkarze z przeszłością w Manchesterze United czy Paris Saint-Germain, w obozie Wisły jest sporo nadziei na korzystny rezultat. Do zespołu Roberta Maaskanta wraca Rafał Boguski, który zakończył okres rekonwalescencji. Być może zastąpi on Cwetana Genkowa. Bułgar odniósł kontuzję w starciu z Lechem Poznań. Przy Bułgarskiej udanie zastąpił go David Biton, ale wcale nie jest pewne, że to piłkarz z Izraela wyjdzie dzisiaj w pierwszym składzie „Białej Gwiazdy”. – Wisła Kraków w lidze prezentuje się przeciętnie, choć mocnym punktem z pewnością jest Dudu Biton. Trener Maaskant powinien dać Izraelczykowi szansę gry przeciwko Odense po to, by się przekonać, czy Dudu jest dżokerem, czy może ma szanse być wartościowym piłkarzem pierwszej jedenastki. Wisła przed meczem z Odense ma przewagę własnego boiska i śmiało może wygrać to spotkanie. Ostatnie mecze pokazały, że jeśli Maor Melikson jest w słabszej dyspozycji, to Wisła gra fatalnie. Jeśli piłkarze mistrza Polski chcą wyjść z grupy, to muszą nauczyć się grać bez reprezentanta Izraela, muszą – w momencie, kiedy on ma słabszy dzień – wziąć na siebie ciężar i decydować o grze zespołu. Uważam, że oba polskie zespoły mają szanse na awans. Jeśli w starciu z rywalami brakuje im techniki czy doświadczenia, to trzeba braki nadrobić walką, tylko wtedy ma się szanse na zwyciestwo – twierdzi Robert Fila, zastępca redaktora naczelnego iGola.


Zapraszamy na transmisje z meczów polskich drużyn na antenę Polsatu Futbol. PSV Eindhoven – Legia Warszawa 19:00 Wisła Kraków – BK Odense 21:05



(fot. Rafał Rusek / iGol.pl)

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493