Koniec stoczniowej zjawy
Andrzej Jarmakowski|Saturday, November 28, 2009
Informacje o wynikach przetargu na majątek upadłej Stoczni Gdynia nie znalazły się na pierwszych stronach gazet. Podawano je niechętnie, gdzieś na dalszych miejscach. Nic dziwnego. Przetarg, do którego nie stanął żaden zagraniczny inwestor pokazał brutalnie ile tak naprawdę warty jest polski przemysł stoczniowy. Rynek zweryfikował wartość perły polskiego przemysłu.
Od lat bowiem związki zawodowe i inni propagandziści karmili rodaków fałszym przekonaniem o sile stoczni. Ich zdaniem kłopotom winne były kolejne rządy i politycy. Związkowcy organizowali manifestacje, którymi porafili zmusić do wydatkowania publicznych pieniędzy niemal wszystie kolejne ekipy. Utrzymywanie przemysłu stoczniowego przy życiu było niezwykle kosztowne. W sumie Polacy wydatkowali na rzekome ratowanie stoczni 12 miliardów złotych. Z tego 5 miliardów wydatkowanych w latach 2004-2008 zakwestionowała Komisja Europejska.
W końcu nadszedł ostatni przetarg na majątek Stoczni Gdynia. Część stoczni - suchy dok, dostęp do nabrzeża, suwnicę oraz dźwigi - kupiła za jedyne 33 miliony złotych! spółka, która produkuje stalowe zbiorniki i kominy. Inne cześci stoczni nie znalazły nabywcy. Rynek ich wartość zweryfikował więc na zero złotych.
Historia stoczni to dobra nauczka. Pokazuje, że nie warto ulegać dobrze zorganizowanym, krzykliwym związkowcom. Najbardziej w tym wszystkim szkoda zmarnowanych publicznych pieniędzy. 12 miliardów wyrzucono w błoto.
Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Jeszcze nalezy to samo zrobic w kopalniami i inymi hutami, a potem wprowadzic zasady rynkowe do rolnictwa.
Sunday, November 29, 2009 | Mateusz
• O moze najpierw nalezy wyslac naszych aby nauczyli sie od Chinczykow, jak robic interesy , potem , unowoczesnic przemysl, a zweryfikowac zasady rynku na podstawie obecnej zapasci w ekonomii USA . Oczywiscie, z e krzykacze zwiazkowi, chca tylko pieniedzy dla siebie , bez uwzglednienia zasad produkcujnosci rynku
Sunday, November 29, 2009 | heretyk
• Przez wiele lat politycy różnych opcji okradali via stocznie Polskę.
Nie należy się dziwić że zarówno związkowcy jak i politycy chcieli nam sprzedać kit o cudownym nabywcu ALI BABIE i jego rozbójnikach handlującymi bronią z terrorystami.
Monday, November 30, 2009 | Gawronski-rafzen
• Ciekawe co maja zasady rynku do kryzysu w USA? I co sprawa ta ma wspolnego ze stoczniami. Co tam mieli rozkradzac? Tam nie bylo co krasc, bo od welu lat ten przemysl nic nie byl wart. Teraz to dobitnie wyszlo!
Monday, November 30, 2009 | Jarek
• Gawroński rafzen-srafcen z każdym wpisem idiocieje coraz bardziej. W tym roku, chyba Słowenia, chciała sprzedać dwie stocznie - każdą po 1 dolarze. Ale kupiec się nie znalazł. W Niemczech był ten sam problem.Dlaczego więc ktoś chciałby kupić polskie stocznie, gdy nie ma popytu na statki. Dodatkowym argumentem, który odstrasza kupców, jest zbyt silna pozycja związków zawodowych, które chcą rządzić przedsiebiorstwem, nie biorąc odpowiedzialności za skutki.
Monday, November 30, 2009 | West
• Glownym powodem z powodu ktorego nikt nie chce kupic stoczni jest rozbestwiona zgraja roboli
ze stoczni. Nawet biorac pod uwage przestarzaly stan techniczny inwestorzy zagraniczni wylozyli by
pieniadze na modernizacje, ale z takim motlochem jak w stoczni to nikt przy zdrowych zmyslach
nie chce miec nic wspolnego.
Sunday, December 6, 2009 | polonus3
• West,ty tuskisynu,wlyowiony z tlumu na castingu idiotow,ty czerwona dyzurna prostytutko,skomentuj artykul,nie czepiaj sie Gawronskiego.Jak bys nie byl dupkiem ,to bys wiedzial,ze Niemcy finansuja swoje stocznie,glabie.
Sunday, December 6, 2009 | Wanda
• Dla Wandy co niechciała niemca. To są stare sbeckie metody czepiania się tych co ujawniają smutną rzeczywistość. Uśpieni agenci obudzili się jak west i nie wiedzą nawet co się stało na świecie żyjąc wspomnieniami sbeckich orgii. Pozdrawiam wszystkie Wandy na całym świacie.
Wednesday, December 16, 2009 | Gawronski-rafzen