Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Kompromitacja koncernu BP i administracji Obamy

Andrzej Jarmakowski|Tuesday, July 13, 2010

Wybory
Wielu działań administracji Obamy nie sposób zaakceptować, innych z kolei zrozumieć nie można. Przez prawie 90 dni nad pięknym, niepowtarzalnym wybrzeżem Luizjany unosi się biurokratyczna niekompetencja i korporacyjne kłamstwo. Wraz z wyciekającą ropą przyczyniły się one do pozbawienia środków do życia tysięcy ludzi i zdewastowania niepowtarzalnego ekosystemu.    

* * *


W trakcie weekendu koncern BP rozpoczął montaż nowej, lepszej kopuły, który ma niemal w całości przechwytywać ropę z wycieku na dnie Zatoki Meksykańskiej. Operacja może potrwać nawet kilka dni. Do tego czasu, po zdjęciu starej kopuły ropa znów wycieka w sposób niekontrolowany, ale jeżeli operacja zakończona zostanie sukcesem, podobno ma się to opłacić. Przechwyconych zostanie około 90% wycieku.Wyciek w całości ma zostać zatamowany dopiero po ukończeniu wiercenia dwóch szybów co nastąpi pod koniec lipca lub na początku sierpnia. W trakcie zmiany kopuły do wód Zatoki przedostanie się przynajmniej 300.000 baryłek ropy, a więc więcej niż kiedyś wyciekło z tankowca Exxon Valdiz.
    Epopeja w Zatoce Meksykańskiej trwa już blisko 90 dni. Przez prawie trzy miesiące trwa ta kompromitacja koncernu BP, który od początku okłamywał w sprawie wycieku opinię publiczną i rządu, który przez długie tygodnie nie potrafił zdziałać nic sensownego, ani wymóc na BP odpowiednich działań. Wielu działań administracji Obamy nie sposób zaakceptować, innych z kolei zrozumieć nie można. Przez prawie 90 dni nad pięknym, niepowtarzalnym wybrzeżem Luizjany unosi się biurokratyczna niekompetencja i korporacyjne kłamstwo. Wraz z wyciekającą ropą przyczyniły się one do pozbawienia środków do życia tysięcy ludzi i zdewastowania niepowtarzalnego ekosystemu. Jedną z wielu lokalnych specjalności serwowaną w dziesiątkach restauracji była ryba Grouper. Być może na wiele lat przyjdzie pożegnać się z tym przysmakiem jak i z wieloma innymi. 20 miliardów dolarów, które ma wpłacić koncern BP na specjalne konto na pokrycie strat, będzie zaledwie kroplą w morzu potrzeb. Zresztą wielu strat wycenić w tej chwili nie sposób, gdyż z powodu działań koncernu BP, wspieranego przez administrację nie podjęto działań w celu naukowego opisania stanu zaistniałego w Zatoce Meksykańskiej. Naukowców najzwyczajniej przegoniono. Historia kłamstw i niekompetencji dotyczących katastrofy, to dzisiaj już grube tomy. Przypomnijmy więc tylko te – moim zdaniem – najważniejsze.
    1. Od początku koncern BP kłamał w sprawie ilości ropy jaka przedostaje się do wód Zatoki. Początkowo mówiono o 1000 baryłek dziennie. Potem ilość ta wzrosła do 5000 tysięcy baryłek, aby w końcu osiągnąć poziom 12-19 tysięcy  baryłek. Ilość tę jako wiarygodną podawał admirał „coast guard” Tim Allen teoretycznie kierujący akcją ratunkową. Po podaniu tej sumy na wyraźnie żądanie Kongresu udostępniono opinii publicznej obraz z podwodnych kamer monitorujących wszystkie próby zatamowania wycieku. Na tej podstawie niezależni eksperci, naukowcy z uniwerystetów wyliczyli, że dziennie wyciekać może nawet do 75 tysięcy baryłek ropy. Ilość tę na licznych konferencjach prasowych zarówno reprezentanci koncernu BP jak i adminstracji uznali za fantazję. Jednak w trakcie przesłuchań w Kongresie USA ujawniono wewnętrzne pismo koncernu BP, powstałe już 22 kwietnia, a więc dwa dni po wybuchu na Platformie „Deepwater Horizon”, w którym informowano swoje służby, że wyciekać może nawet do 100.000 baryłek ropy dziennie. Trudno o bardziej przejrzysty dowód kłamstwa. Mimo licznych ofert ze strony środowiska naukowego koncern BP nie zgodził się na podjęcie działań w celu zainstalowania urządzeń mierzących wielkość wycieku. Administracja zaś nie potrafiła lub nie chciała do tego zmusić koncernu. BP pewnie nie godził się na to, gdyż od ilości ropy jaka wycieknie do wód Zatoki zależy wysokość kary. Pewnie więc od początku z tego powodu kłamano. W końcu chodzi o duże pieniądze.

  2. Od początku ogromne kontrowersje wzbudzał rodzaj używanych przez koncern BP dyspersantów mających pomóc w rozkładaniu przynajmniej cześci wydobywającej się ropy, rozpylanych pod wodą w rejonie wycieku jak i z samolotów nad plamami ropy. Używany przez BP dysperant już dawno został zakazany w Europie ze względu na wysoką toksyczność. Agencja ochrony środowiska EPA nakazała koncernowi zmniejszenie ilości używanych środków chemicznych, ale koncern nie zastosował się do tych poleceń. Niektórzy naukowcy ostrzegają, że negatywny wpływ dyspersantów na środowisko naturalne i ekosystem w Zatoce może być nawet gorszy od samej ropy naftowej. Mimo tych ostrzeżeń nie podjęto żadnych badań na ten temat. Mamy więc do czynienia ze swoistym eksperymentem. Dopiero po jakimś czasie przekonamy się jak chemia zadziała na środowisko naturalne.
    3. Środowisko naukowe od początku ostrzegało, że używanie dyspersantów tuż przy wycieku spowoduje, że z cześci ropy pod wodą utworzą się galaretowate chmury, w których wyginie plankton i wszystkie gatunki fauny. Koncern BP twierdził, że to nieprawda, zaś żadne chmury ropy nie tworzą się pod wodą. Jednak naukowcy z Uniwersytetu Południowej Florydy udowodnili, że chmury takie istnieją. W efekcie w wyniku administracyjnej decyzji zabroniono dalszych badań na wodach Zatoki.
    4. Kiedy w mediach zaczęto pokazywać relacje ze strat jakie wywołała ropa naftowa na wybrzeżach Luizjany i Florydy, gdy oglądaliśmy pelikany wykąpane w ropie wprowadzono dla dziennikarzy zakaz zbliżania się do statków prowadzących akcję ratunkową. Dziennikarzy przestano także wpuszczać do miejsc, gdzie ratowano zwierzęta. Łamiących zakazy miała spotkać grzywna w wysokości 40 tysięcy dolarów. A przecież administracja Obamy jak i Tim Allen zapowiadali przejrzystość działań. Anderson Cooper z CNN przekonywał przed kamerami, że media nie są wrogami, zaś jeżeli ze względów bezpieczeństwa zostanie poproszony o opuszczenie danego miejsca to z pewnością dostosuje się do takiego polecenia.
    5. Przez cały czas administracja krytykowana była, że nie istnieje praktycznie żaden kierowniczy ośrodek kierujący akcją ratunkową. Koncern BP zachowywał się tak, jakby cała Zatoka Meksykańska wraz z wybrzeżami i ludźmi mieszkającymi w Luizjanie stanowili własność Brytyjczyków. Nie zostały jasno określone kompetencje ponoć kierującego akcją admirała Tima Allena.
    6. Zarówno administracja jak i koncern BP krytykowani byli za to, iż w akcji ratunkowej od początku wykorzystywano zbyt małą ilość jednostek. Mimo, iż tysiące lokalnych rybaków straciło pracę, ich łodzie tygodniami stoją bezczynne. Nikt nie chciał skorzystać z oferty pomocy z ich strony. Długie tygodnie zajmowało wypłacanie głodowych odszkodowań dla poszkodowanych. Koncernu BP nie było stać nawet na sfinansowanie programu pomocy psychologicznej dla poszkodowanych, czyli dla ludzi, którym nagle, z dnia na dzień zawaliło się całe życie.
    7. Odrzucono propozycję badań naukowych na temat wpływu katastrofy na stan lokalnego środowiska. Naukowcy logicznie przekonywali, że bez zbadania skutków katastrofy trudno z nią walczyć.
    Długo można mnożyć przykłady niekompetencji władz federalnych, kłamstw BP, przytaczać przykłady niespełnionych obietnic, jak i opisywać dziwną grę jaką prowadzono z lokalnymi samorządami w celu odsunięcia ich od akcji ratunkowej. Do historii politycznej nędzy przejdą działania BP, kiedy to w trakcie wizyty prezydenta Obamy w Luizjanie pojawili się robotnicy czyszczący plażę. Zatrudnionych przez BP robotników odesłano do domu natychmiast po wyjeździe głowy państwa. Trudno nie wspomnieć o presji wywieranej na rybaków, czy ludzi uczestniczących w działaniach ratunkowych, aby pod żadnym pozorem nie rozmawiali z mediami. Obserwując takie działania trudno było uwierzyć, że znajdujemy się w wolnej i demokratycznej ponoć Ameryce, a nie w rządzonej przez jakiś kacyków bananowej republice.


  Przy okazji ujawniono oczywiście korupcyjne zachowania w agencji rządowej zajmującej się naftowymi wierceniami. Korupcja dotyczyła zarówno urzędników z nadania George W. Busha jak i tych mianowanych na wysokie stanowiska już przez prezydenta Baracka Obamę.


    W tej chwili nie wiemy, czym zakończy się kolejna próba zatamowania wycieku. Nawet jeżeli jednak tym razem skutek będzie pozytywny, pozostanie zniszczona Zatoka, zaś skutków katastrofy nikt nie będzie potrafił opisać. Usuwanie skutków potrwa pewnie wiele lat. Mieszkańcy Luizjany poniosą wiele wyrzeczeń, także z powodu arogancji władzy i braku umiejętności podjęcia sensownych, skutecznych działań.
    Andrzej Jarmakowski    

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Szczegolnie podkreślić nalezy zakazydla dziennikarzy. To prawdziwe oiagniecie Obamy. Szkoda, ze prasa w Polsce o katastrofie informuje tak malo, bez podawania takich szczegolow, o jakich tutaj byla mowa. To bardzo ciekawe.
Monday, July 12, 2010 | milosnik ekologii

•  Pytanie, na ktore autor nie odpowiada brzmi jak wysoka cene za te nieudolnosc zaplaca demokraci w listopadzie podczas wyborow. Wcale ta cena nie musi byc wielka, gdyz republikanie sa rozbici, pozbawieni przywodztwa. Jednym slowem zle sie dzieje w Ameryce.
Monday, July 12, 2010 | Teresa

•  Odrzucono też propozycję zatamowania wycieku kontrolowanym wybuchem bomby nuklearnej. Czy to źle, czy dobrze? Ten wyciek jest jedynym w swoim rodzaju i największym w historii odwiertów. I tak naprawdę nikt nie wie, jak go zatamować, poza jedną osobą.
Monday, July 12, 2010 | ola

•  "BP zaplaci 20 miliardów dolarów za smierc Zatoki Meksykanskiej W ostatnich dniach nasilala sie krytyka prezydenta i administracji, która zdaniem oponentów zbyt malo robila w sprawie zatamowania wycieku ropy naftowej w Zatoce Meksykanskiej. Choc najwiecej dostawalo sie koncernowi BP, sporo krytycznych slów wypowiadano takze pod adresem prezydenta. Podkreslano, ze administracja oddala pole brytyjskiemu koncernowi, który postepuje nieuczciwie i malo przejrzyscie. Oklamuje opinie publiczna, chocby w sprawie ilosci ropy naftowej, jaka przedostaje sie do wód Zatoki. Prezydent tracil poparcie opinii publicznej równie szybko jak George W. Bush po pamietnym huraganie Katrina. Media informowaly o zwlekaniu wyplat smiesznie niskich odszkodowan dla ofiar katastrofy. Rybacy, wlasciciele lodzi, którzy z powodu wycieku nie moga wykonywac swojej pracy dostali czeki na piec tysiecy dolarów. Z tej sumy, nie mozna bylo zaplacic pensji personelowi lodzi, nie mówiac o oplaceniu rachunków. Tysiacom ludzi w Luizjanie grozila utrata domów. Zycie im zawalilo sie z dnia na dzien. Administracja nie mogla wiec dluzej czekac, musiala podjac zdecydowane dzialania. Zwlaszcza, ze fakty zaczynaly kompromitowac nie tylko koncern BP, ale i administracje, która nie podjela staran w celu weryfikacji danych podawanych przez BP. Najbardziej widoczne bylo to w ocenie wielkosci wycieku. Poczatkowo BP podawalo, ze do wód zatoki wycieka tysiac barylek dziennie. Potem ilosc te zwiekszono najpierw do 5 tysiecy a potem 12-19 tysiecy barylek. Kiedy na zadanie Kongresu oraz opinii publicznej udostepniono obraz z podowodnych kamer uniwestyteccy eksperci ocenili, ze do wód Zatoki wycieka od 40 do 70 tysiecy barylek. BP zakwestionowalo te wyliczenia, stwierdzajac, ze swiadczy to o braku kompetencji naukowców. Administracja oficjalnie pozostala przy owych 12-19 tysiacach. Trudno wytlumaczyc dlaczego dopiero po 56 dniach od wybuchu na platformie wiertniczej administracja zmusila BP do zamieszczenia odpowiednich czujników mierzacych wielkosc wycieku. Okazalo sie, ze wycieka od 35 do 60 tysiecy barylek ropy dziennie. Racje mieli wiec wysmiewani przez concern naukowcy. Z tego obecnie okolo 15 tysiecy zbieranych jest do tankowca przez BP, reszta zanieczyszcza wody Zatoki, siejac biologiczne zniszczenie. Dzisiaj, kiedy wiemy juz, ze wyciek jest znacznie, ale to znacznie wiekszy niz pierwotnie szacowano mozna wlasciwie ocenic rozmiary katastrofy. Dodatkowo media ujawnily, ze na innej platformie o wdziecznej nazwie „Atlantis” koncern BP zgubil 90% dokumentacji dotyczacej bezpieczenstwa wydobycia ropy. Dodawszy do tego, ze do tej pory zawiodly wszystkie próby zatamowania wycieku i prawdopodobnie czekac bedzie trzeba na dokonczenie specjalnych odwiertów, co nastapi w polowie sierpnia, zdenerowanie mieszkanców Luizjany, Florydy, oraz Alabamy i w ogóle calej opinii publicznej stawalo sie zrozumiale. W takiej sytuacji do opinii publicznej poczely docierac informacje, ze administracja w trybie pilnym przygotowuje ustawe, która zmusi koncern BP do pokrycia wszystkich kosztów. Nieoficjalnie czlonkowie administracji mówili dziennikarzom, ze nafaciarzom pojdzie w piety. Nastroje w Kongresie zas byly takie, ze ustawa uchwalona mogla zostac w Izbie i w Kongresie w ciagu niemal jednego dnia. W takiej atmosferze prezydent poinformowal, iz najpierw pojedzie na miejscu zobaczyc jak wyglada walka z wyciekem, a potem we worek wyglosi z Owalnego Gabinetu oredzie do narodu. W przemówieniu prezydent sporo mówil o koniecznosci uniezaleznienia sie od importu surowców i zarazem o koniecznosci rozwijania ekologicznych form pozyskiwania energii. Prezydent powiedzial, ze "w najblizszych dniach i tygodniach" ekipy ratunkowe z BP powinny przechwycic "do 90 procent" ilosci ropy wydobywajacej sie z uszkodzonego szybu. Nieco pózniej w lecie - kontynuowal - BP ukonczy budowe studni odciazajacej, która - jak sie oczekuje - calkowicie zatamuje wyciek. Zatamowanie wycieku o 90% to na razie pobozne zyczenie. Eksperci sadza, ze uda sie przechwycic okolo 50% wyciekajacej ropy. Jednak wazniejsze byly inne deklaracje. Prezydent ostro skrytykowal BP za opieszalosc w wyplacie odszkodowan. Powiedzial, ze administracja uzyje wszlekich dostepnych jej srodków prawnych, aby zmusic BP do wplacenia na konto zarzadzane przez niezalezna firme 20 miliardów dolarów. Z konta tego pokrywane beda wydatki zwiazane z wyplata odszkodowan dla poszkodowanych jak i finansowania walki z zanieczyszczeniem plaz i wód Zatoki. - Bedziemy walczyc z tym wyciekiem wszystkim, czym dysponujemy i jak dlugo bedzie potrzeba. Zmusimy BP do zaplacenia za szkody, które ta firma wyrzadzila. Zrobimy tez wszystko, aby pomóc mieszkancom wybrzeza zatoki podzwignac sie po tej tragedii –przekonywal Obama. W srode rzeczywiscie rozpoczeto nacisk na BP. Obama rozmawial przez 20 minut w Bialym Domu z prezesem koncernu Carlem-Henrikiem Svanbergiem i dyrektorem naczelnym Tonym Haywardem. Poza Obama uczestniczyl w nim wiceprezydent Joe Biden i prokurator generalny Eric Holden, który wczesniej otrzymal polecenie rozpoczecia kryminalnego dochodzenia przeciwko BP. Spotkanie odbywalo sie bez kamer, jednak po jego zakonczeniu zarzad BP zmiekl. Zapewne musialy pasc mocne argumenty, skoro bez wiekszego oporu Koncern poinformowal, ze do konca roku akcjonariusze nie otrzymaja zadnej dywidendy. Bez zmrózenia oka zgodzono sie takze wplacic zadane 20 miliardów dolarów. To nadzieja dla poszkodowanych, ze w koncu otrzymaja obiecana pomoc. Na papierze wyglada dobrze, choc oczywiscie rzeczywistosc zweryfikuje obietnice. Chcac zachowac twarz administracja musi dzialac bardzo szybko. Zwlaszcza, ze konsekwencje katastrofy beda ogromne. Gospodarka Luizjany opiera sie w glównej mierze na rybolówstwie oraz turystyce, a plama ropy oznacza dla tych branz totalna katastrofe. W wyniku wycieku nie mozna lowic ryb i krewetek, wiec miejscowi rybacy z dnia na dzien zostali pozbawieni podstawowego zródla utrzymania. Zakaz polowów prawdopodobnie utrzyma sie jeszcze przez wiele miesiecy. Zatamowanie wycieku nie oznacza, ze rybacy wróca zaraz na swoje lowiska. Zreszta wcale nie wiadomo, czy za rok lub dwa beda mieli do czego wracac. Skutki ekologiczne moga byc bowiem jeszcze bardziej dewastujace. Specjalisci podkreslaja, ze po wycieku rop wyginac moze plankton. Nie narodza sie wiec nowe ryby czy krewetki. Znacznie spadnie populacja ptaków zyjacych w rezerwatach u ujscia Mississippi. Ogromne plamy ropy doprowadzic moga do wymarcia calego ekosystemu Zatoki. Jego odtworzenie zajmie wiele lat. Admiral Tim Allen, kierujacy akcja oczyszczania wód Zatoki na ostatniej konferencji prasowej powiedzial, ze walka z ekologicznymi skutkami potrwa wiele lat. National Wildlife Federation przeprowadzila badania z uzyciem glebinowej kamery, aby zarejestrowac to, co dzieje sie pod woda. Sondowano obszar 150 mil wokól miejsca katastrofy. Wg szefa NWF, Larry'ego Schweigera, na powierzchni plywa bardzo niewielka czesc uwolnionej ropy, wiekszosc znajduje sie pod woda. Olbrzymie obszary wygladaja - jak to okreslono - jak sos do salatek z oliwy i octu winnego. Zanieczyscilismy sobie koszyk z jedzeniem - powiedzial Schweiger. Uczeni z Uniwersytetu Poludniowej Florydy i Uniwersytetu Georgii stwierdzili zanieczyszczenie slupa wody na duzym obszarze przez wymieszane z woda morska rozbite czastki weglowodorów. Co gorsza, kleby zanieczyszczen unoszone sa na pólnocny wschód, w kierunku szelfu kontynentalnego. Podobne raporty pochodza z badan Uniwersytetu Stanowego Luizjany oraz Uniwersytetu Wschodniej Mississippi. Naukowcy obawiaja sie, ze kryjace sie w glebinach tumany naftowego „dymu" moga spowodowac wymarcie dziesiatek gatunków ryb i morskich stworzen i katastrofe ekosystemu. Na powierzchni nie widac jeszcze masowego wymierania ryb, cala tragedia rozgrywa sie gleboko. To, wedlug Larry'ego Schweigera nie tyle kataklizm, co katastrofa chroniczna, pelzajaca, powolna smierc dla zycia morskiego i nadmorskiego ptactwa, która bedzie zbierac zniwo miesiacami i latami w calym regionie. A przyczyna jest miedzy innymi wlasnie uzycie dyspersantów, które problem tylko ukrywaja, „zamiataja pod dywan", zamiast go rozwiazywac. Naukowcy od poczatku krytykuja stosowane dysperanty. Ostrzegaja, ze Zatoce grozi powolne wymarcie. Katastrofa w Zatoce Meksykanskiej przypomniala, ze zyjemy w epoce globalnego ryzyka, kiedy skutki uboczne rozwoju cywilizacji zagrazaja jej istnieniu. To ostatni moment, by zastanowic sie nad zasadami projektowania dalszego rozwoju. W Europie wiele krajów zasade ostroznosci traktuje bardzo powaznie. W USA nie przywiazuje sie do tego tak wielkiej wagi. Przepisy ekologiczne nie sa tak ostre jak w Unii Europejskiej. Dlatego BP szukajac oszczednosci zrezygnowalo ze stosowania wielu systemów zabezpieczen, do czego zmuszaja przepisy w innych krajach, nawet w Meksyku i Brazylii. Prezydent Barack Obama powiedzial, ze zamachy terrorystyczne z 2001 roku zmienily polityke Ameryki. „Tak samo polityke w dziedzinie ekologii zmieni katastrofa w Zatoce Meksykanskiej. Zmieni ona nasze patrzenie na swiat, wielkie korporacje i ochrone srodowiska” – przekonywal prezydent. To oprócz finansowych moze byc najwazniejsza konsekwencja tego, co wydarzylo sie niedaleko pieknych plaz Luizjany. Nie wróci to jednak zniszczonego srodowiska. Andrzej Jarmakowski" - SPECJALNIE DLA 130
Monday, July 12, 2010 | Donosiciel

•  Tymczasem na republikanskim froncie bez zmian: Top Senate Republican Jon Kyl (R-Ariz.) insisted on Sunday that Congress should extend the Bush tax cuts for the wealthiest Americans regardless of their impact on the deficit, even as he and other Republicans are blocking unemployment insurance extensions over deficit concerns.
Monday, July 12, 2010 | Donosiciel

•  W administracji Obamy pokladano wielkie nadzieje. Niestety przyszlo wielkie rozczarowanie. Ta sytuacja doskonale obrazue, ze tak naprawde, to rzadza nami drobni kombinatorzy.
Monday, July 12, 2010 | Wanda

•  Spoleczenstwa powinni wyciagnac z tego wnioski i nauczyc sie oddzielac plewy od ziarna podczas kampanii wyborczej i nie popadac w zachwyt nad chwytami hipnotyzerskimi mediow i pretendentow do stolkow.
Tuesday, July 13, 2010 | amerykanka o polskich korzeniach.

•  Obama jest dobrym prezydentem , tylko Jarmakowski jest kiepskim propagandzista. Administracja Busha polozyla Ameryke , a bankierzy uciekli z fabrykami aby zwielokrotnic zyski. Teraz cwanicy wskazuja na winnych , czyli na administracje Obamy , a neokonserwatysci wskazuja na nielegalnych emigrantow , taki jest ten globalny smietnik.
Tuesday, July 13, 2010 | Rodeo

•  Nie wiem tylko co ma wspolnego administracja Busha z dzialaniami administracji Obamy w sprawie wycieku ropy. Nawet jezeli przyjac, ze administracja Busha byla zla, to wcale nie swiadczy to, że Obama jest tylko dlatego dobry, ze nie jest Bushem. Ponadto jezeli Bush (co nie jest prawda) wywozil jakes fabryki, to co zrobila administracja Obamy, aby ten trend odwrocic? Ale to inny temat. jezeli chodzi o prppagande, to Rodeo stara się troche jej posiac, ale argumentow brakuje, bo nie odnosi sie w ogole do tekstu, tylko krzyczy, ze Bush byl gorszy. Niestety dzialania adminsitracji w sprawie zatamowania wyieku sa zalosne i tej prawdy nic nie zmieni. Demokraci okazali sie nieudolni,a argumenty w stylu, że Bush byl gorszy zaczynaja śmieszyć.
Tuesday, July 13, 2010 | Jarek

•  Widze, ze propaganda nienawisci w stosunku do demokratycznie wybranego prezydenta Obamy wraca na czolowe miejsce w kalendarzyku Jarmakowskiego. Mozna by, punkt po punkcie obalac tezy wysuniete przez Jarmakowskiego, jakby zywcem wziete z "Fixed News", ale po cholere, jesli wierni czytelnicy Jarmakowskiego nigdy nie przyjma faktow do wiadomosci. W wielkim skrocie, mozna by to podsumowac tak: Nastawiona wylacznie na zysk korporacja (BP) wskutek braku jakichkolwiek przepisow i zabezpieczen, doprowadza do najwiekszej w histori tego kraju katastrofy ekologicznej, oklamujac na kazdym kroku administracje i ludnosc i przyczyniajac sie do smierci 11 pracownikow i ekosystemu - jest w jakis magiczny sposob wina Obamy i demokratow (tfu). Czy tylko ja tutaj zrozumialem ten tekst Jarmakowskiego, ze odkrywanie klamstw i przepisow ustanowionych przez poprzednia administracje (czytaj Bush) jest nagle czyms zlym? A moze prezydent Obama powinien przeprosic BP i pocalowac raczke, jak to robia republikanie? Normalnie szal macicy. Tak Jareczku, administracja Busha ma bardzo duzo wspolnego z dzialaniami administracji Obamy - trzeba naprawic zepsuty sytem i zredukowac do zera mozliwosc ponownej katastrofy. I moim skromnym zdaniem przypominanie o tym, jak nieudolnym prezydentem byl Bush jest wrecz koniecznoscia. Pozdrawiam.
Wednesday, July 14, 2010 | Kaziu

•  Jarku, niektorych ludzi denerwuje ciagle przypominanie o tym kim byl Hitler, mimo wszystko wiekszosc uwaza go za zlego czlowieka.
Wednesday, July 14, 2010 | Jolka

•  Do Kazia! Kaziu kłamiesz! Informacje w tym komentarzu glownie zaczerpniete zostaly z sieci CNN, ktora bardzo dokladnie relacjonuje wydarzenia w Zatoce. Fox News prowadzi wyraznie cenzure i o wielu sprawach nie mowi, pewnie dlatego, ze popieraja wielkie korporacje. Z BP maja zreszta sporo reklam. Wydaje mi sie, ze brakuje Ci obiektywizmu. Dlaczego dziennikarzom wprowadzono graniczenia w poruszaniu sie, dlaczego nie moga oni swobodnie relacjonowac tego co sie dzieje? Republikanie nie maja z tym nic wspolnego. Wladzy trzeba patrzec na rece i doskonale robi to wlasnie Andrson Cooper z CNN. Dlaczego EPA nie potrafila nic zrobic w sprawie dyspersantow? Dlaczego w tym wszystkim tak malo przejrzystosci? To sa sprawki swoich demokratow. I gadanie, ze republikanie sa gorsi dzisiaj smiesza. To demokraci rzadza i to zapisywane bedzie na ich konto. Takze ostatnia operacja jest malo przejrzysta. Dlaczego nie informuje sie o jej przebiegu? Odnosze wrazenie, ze wedlug Ciebie jakakolwiek krytyka dministracji jest nieuprawniona, bo Obama jest swiety. Niestety swiety nie jest, a sprawa w Zatoce zostala sknocona.
Wednesday, July 14, 2010 | Teresa

•  Smieszni są ci polonijni demokraci jak Kaziu. Niezaleznie co sie stanie maja jedna odpowiedz. Bush byl gorszy. Bush juz nie rzadzi prawie od dwoch lat. Co zrobili demokraci przez te dwa lata? Czy ekonomia ma sie lepiej? Jakos patrze, patrze i nie widze.
Wednesday, July 14, 2010 | Mateusz

•  LOL Teresa, skad Ty wiesz gdzie Jarmakowski uzyskuje swoje informacje? Razem ogladaliscie relacje pana Coopera 10 dni temu? Czyli "Historia kłamstw i niekompetencji dotyczących katastrofy, to dzisiaj już grube tomy." to nic wiecej jak Anderson Cooper z CNN? Brawo Jarmakowski jest swietnym dziennikarzem lub jak kto woli tlumaczem. Z tego co mi wiadomo ta katastrofa w Zatoce Meksykanskiej sie nie zakonczyla czyli na chlopski rozum dochodzenie caly czas trwa. Czy ja bym nie pragnal od razu wiedziec wszystko o tym co tam sie dzieje lub moze sie zdarzyc, albo jakie tego beda skutki? Oczywiscie, ze tak - tylko kuzwa kto to wie...Cooper czy Jarmakowski, a moze Obama? Ja do dzisiaj nie mam wstepu do "Area 51" czy na miejsce jakielkowiek zbrodni podczas trwania sledztwa, aby sobie popstrykac kilka zdjec na pamiatke - moze dlatego, ze moglbym sie pokaleczyc narzedziem zbrodni. I wyobraz sobie, ze nie winie za to Busha czy Obame. A swietym to ja chyba w koncu zostane, jesli w jakis sposob Tobie wytlumacze, jak uzywac informacje. Albo wytlumaczyc Mateuszowi chocby najprostszy fakt, ze 8 lat wladzy i zycia na pozyczonych pieniadzach (czytaj Bush) nawet swiety nie jest w stanie tego naprawic w ciagu dwoch lat. Pozdrawiam.
Wednesday, July 14, 2010 | Kaziu

•  Kaziu, wez sie opanuj. program Andrson Cooper oglada srednio ponad 30 milionow Amerykanow kazdego dnia. Ponadto co ty mowisz o sledztwie? Czy sledztwo prowadzone jest na plazach Florydy i Alabamy? A moze niedlugo nie bedzie mozna w ogole chodzic? Nie udawaj Greka! Chodzi o to, aby utrudnic zycie dziennikarzom i sprawe zamiesc pod dywan! A dlaczego rzad nie uzyl korpusu Inzynierow marynarki wojennej? itd. Pytan do rzadu jest wiele, wiele na ten temat wiadomo. Nie ma sensu bronic rzeczy, ktorych obronic sie nie da! Nie badz smieszny!
Wednesday, July 14, 2010 | Teresa

•  Kaziu! Area 51 niedaleko Las Vegas to dzisiaj atrakcja turystyczna. Mona tam wejsc bez zadnych klopotow. Zostal tam niewielki tajny obszar, ale raczej dla jaj, zeby nie obnizac ruchu turystycznego. Pojedz sobie do Las Vegas, naprawde Area 51 mozna dzisiaj zwiedzac! A co do katastrofy, to niestety Jarmakowski na racje. Bronisz czlowieku zlej sprawy!
Wednesday, July 14, 2010 | Joachim

•  "Chodzi o to, aby utrudnic zycie dziennikarzom i sprawe zamiesc pod dywan!", WTF, czy Tobie Tereso chodzi o sprawe katastrofy samolotu pod Smolenskiem? Czy moze o te plaze, gdzie zauwazono rope naftowa czy inne substancje z wycieku? Czy Ty moze poprostu nie wiesz, ze to wlasnie wyciek ropy naftowej spowodowal zniszczenia w Zatoce Meksykanskiej? Jego imie to AndErson Cooper. Pozdrawiam.
Wednesday, July 14, 2010 | Kaziu

•  Joachim, moglbys mi dokladnie wyjasnic czego ja bronie? Pozdrawiam
Wednesday, July 14, 2010 | Kaziu

•  Kaziu, zamiesc pod dywan znaczy nie dopuscic dziennikarzy. dziennikarzy nie dopuszcza sie na dane miejsce, jezeli nie chce sie, aby cos zobaczyli, o czyms mowili. Stare jak swiat. Jezeli administracja Obamy nie ma nic do ukrycia, dlaczego restrykcje stosuje. Przeciez tu nie chodzi o miejsce katastrofy!
Wednesday, July 14, 2010 | Teresa

•  Bronisz nieudolnego dzialania administracji, ktora nie potrafi wymoc na koncernie BP skuteznych dzialan. Bronisz administracji Obamy, ktora utrudnia dostęp mediom do informacji. Bronisz balaganu organizacyjnego, spowodowanego przez rozmaite agencje federalne. Dlaczego ciagle nie ma jednego osrodka kierujacego akcja! Bronisz w koncu braku przejrzystosci w dzialaniach zarowno rzadu jak i BP!
Wednesday, July 14, 2010 | Joachim

•  BP ropzpoczelo test nowej kapsuly, ale ropa jak sie lała tak dalej sie leje do zatoki.
Wednesday, July 14, 2010 | Obserwator

•  LOL, ja chyba mam do czynienia z dziecmi - Jarmakowski osiagnal dokladnie to co pragnal. W ktorym momencie ja bronie BP? Drogi Joachimie, ja Tobie i Teresie probuje od samego poczatku wytlumaczyc, ze katastrofa w Zatoce Meksykanskiej jest miejscem zbrodni (11 ludzi zginelo na platformie). I tylko dlatego, jesli dochodzenie w tej sprawie trwa i jakiekolwiek dowody przeciwko BP sa kolekcjonowane ja osobiscie bym byl bardzo za tym, aby zaden dowod nie byl zmieniony lub "dotkniety" przez osoby trzecie. Zaden sedzia nie wiezmie pod uwage dowodow ukradzionych z miejsca zbrodni. Poza tym, mieszkamy w kraju, gdzie kobieta poparzajac sie goraca kawa otrzymuje miliony dolarow za wlasna glupote. Dlatego ja osobiscie wolalbym, aby nikt mi nie wlazil na miejsce zbrodni, deptal dowody i wysuwal wlasne wnioski lub nagle zachorowal na niespotykana chorobe, tylko dlatego, ze pragnie byc dziennikarzem. Jak to mowia Polacy katolicy: Strzezonego, pan Bog strzeze. Pozdrawiam.
Wednesday, July 14, 2010 | Kaziu

•  No nie Kaziu, nie zartuj! Miejsce zbrodni w takim razie, gdzie zgineli ludzie to platforma wiertnicza Deepwater Horizn polozona kilkadziesiat mil od brzegu. To jest miejsce zbrodni. Tam rzeczywiscie nikt nie ma dostepu. Jednak plaze luizjany sa wiele kilometrow dalej. Nie maja nic wspolnego z ewentualnymi procesami. Nie udawaj Greka! Przeciez to nie o to chodzi! Ponadto do wybuchu doszlo 20 kwietnia czyli trzy miesiace temu! czy nie wiedzisz smiesznosci?
Wednesday, July 14, 2010 | Teresa

•  Czy Ty Tereso nigdy nie zrozumiesz pewnych faktow? W ktorym momencie Ty nagle stwierdzilas, ze wybuch platformy sie zakonczyl i tym samym zamknal sprawe? Czy Ty naprawde myslisz, ze zamykajac wyciek ropy te miliardy ropy, ktore teraz plywaja w Zatoce Meksykanskiej sa nagle niegrozne dla ludzkiego zdrowia? Czy Ty naprawde uwazasz, ze te wszystkie chemikalia wstrzykiwane sa niegrozne? Katastrofa tankowca "Valdez" (rok 1989) jest "naprawiana" do dzisiaj, co jest malutkim ulamkiem tego, co sie wlalo do Zatoki Meksykanskiej. Czy Ty naprawde wiesz w jakim stopniu ta cala katstrofa odbije sie na ludziach, zolwiach, krewetkach, wszelkich rodzajach ryb czy nawet delfinach, ktore sa pod ochrona w USA? Czy Ty naprawde wiesz ile biznesow ucierpi z tego wszystkiego? Kobieto, ta katastrofa ciagle trwa i najwyrazniej bedzie z nami przez wiele lat. Obama nie zalozyl jeszcze stroju pletwonurka i to Cie boli? Tereso, jesli gina ludzie zawsze sie szuka winowajcy, ale w kraju demokratycznym to nie jest samo-sad - tutaj zbiera sie dowody i potem sadzi, co moim skromnym zdaniem jest jak najbardziej prawidlowe. Czytajac Twoje wpisy na temat katastrofy smolenskiej, doszedlem do wniosku, ze potrafisz myslec, ale najwyrazniej sie mylilem. Pozdrawiam.
Wednesday, July 14, 2010 | Kaziu

•  kaziu, albo jestes kompetnym idiota, albo funkcjonariuszem partii demokratycznej. Przeciez wczesniej z dziennikarami chodzilo o to, ze nie sa dopuszczani na plaze i do wielu innych miejsc, ktore nie maja nic wspolnego z sama platforma i dochodzeniami prokuratury. Twierdze, ze administracja jest nieudolna i w tym co pisze chodzi o odpowiedzialnosc polityczną. Nikt nie bedzie sadzil Obamy za to, ze administracja byla nieudolna. Za glupote nie ma paragrafow. Moga ich ukarac wyborcy w listopadzie. Zresztą prokuratura prowadzi ochodzenie, albo nie prowadzi. W tej sprawie tez nie ma przejrzysstości, jak we wszystkich dzialaniach Bialego Domu, gdzie niejaki Rahm Emanuel zajmuje sie przekupywaniem ustawodawcow. Gdzie ja napisalam, ze wyciek ropy jest niegrozny, ze chemikalia sa niegrozne. W tekscie, ktory ponoc komentujemy sporo jest na ten temat. To EPA, kontrolowana przez demokratow nic nie zrobila w sprawie dyspersantow i przestrzegania ilosci na jakie zezwolono i wpuszczono do wod Zatoki. Twoj ostatni wpis to typowe odwracanie kota ogonem, przypisujesz wypowiedzi, ktore nigdy nie padly.
Wednesday, July 14, 2010 | Teresa

•  Tereso, czego Ty pragniesz? Czy tego, aby prokuratura podala Ci np, kiedy i jak dlugo Rysiu prokurator zwany Wanda dlubie w nosie, czy moze ile razy podciera tylek? Poza tym, czy Ty piszesz te swoje komentarze na kolanie? Tereso, widze, ze Ty zupelnie nie rozumiesz w jaki sposob i po co istnieje prawo w USA. Jeslibym nawet mial zamiar Tobie tlumaczyc krok po kroku, co sie z czym je...prawdopodobnie zrozumialabys, ze biale to czarne i na odwrot. Najlepiej bedzie, jesli Ci to wytlumacze na przykladzie...Wyobraz Sobie sytuacje, kiedy siedzisz na kiblu, w obcym domu i po oddaniu potrzeby fizjologicznej nagle zauwazasz brak papieru toaletowego. Splukujac wode, ku Twojemu przerazeniu, zauwazasz, ze kibel sie zatkal...Na domiar zlego, Rysiu wlasciciel pragnie oddac mocz i puka kulturalnie do drzwi lazienki w ktorej Ty juz siedzisz po kostki w wodzie z toalety. Zza drzwi dochodza Cie skandowania towarzystwa: co Ona tam robi? Rysiu widzac jego biale skarpety sa zalewane brunatna woda, kulturalnie pyta sie Ciebie przez drzwi: Teresa, czy wszystko w porzadku? Teraz pytanie, Teresko: co robisz? Pozdrawiam.
Wednesday, July 14, 2010 | Kaziu

•  Kaziu, puknij sie w leb. Twoj przyklad niczego nie wyjasnia. Dochodzenie prokuratury w tej jest sprawa drugorzedna. Najwazniejsze jest to, ze ropa dalej sie leje, a administracja i BP do tej pory nic nie zrobili. Obecna operacja tez sie opoznia. majsmieszniejsza byla Michelle Obama, stojaca na plazy na Florydzie i zapewniajaca, ze jej maz mysli o sprawie. Taka typowa propaganda. I wy niczego wiecej nie poraficie. Demokraci tacy juz sa. Obietnice bez pokrycia, a jak przyjdzie co do czego, okazuje sie, ze pusto w glowie. Jak u Ciebie z tym przykladem dotyczacym sedesu. Przykro mi, ale ide spac.
Wednesday, July 14, 2010 | Teresa

•  No widzisz, Tereso "Najwazniejsze jest to, ze ropa dalej sie leje, a administracja i BP do tej pory nic nie zrobili.". Tylko do cholery co z tym wszystkim ma wspolnego administracja Obamy? Co niby ma zrobic ta administracja? Moj przyklad Tobie nigdy nic nie wyjasni, jesli nie zrozumiesz problemu. Jak juz pisalem, czym sie moze zasluzyc prezydent Obama dla Teresy? Podaj chodz jeden pomysl, ustawe, aby demokratycznie wybrany prezydent mogl Teresie pomoc w czymkolwiek. Kilka miesiecy temu zadalem Tobie pytanie: wymien chodz jedna ustawe forsowana przez partie republikanska, ktora jest skierowana tylko i wylacznie do klasy sredniej - czyli Ciebie i mnie i nawet do Jarmakowskiego...do dzisiaj nie dostalem odpowiedzi - taka ustawa nigdy nie istniala i nie bedzie. Naprawde wierze, ze Twoj problem, kochana Tereso nie polega na tym, ze Ty nie jestes inteligentna...Twoj problem polega na tym, ze Ty nie potrafisz sie przyznac do bledu. Zycze Tobie milych snow i pozdrawiam.
Wednesday, July 14, 2010 | Kaziu

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493