Komorowski o pomniku przed Pałacem: "To dość dziwny pomysł"
WA - PAP|Tuesday, August 17, 2010
To wydaje mi się dość dziwny pomysł, bo jak przed pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego stawiać inny pomnik - powiedział prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie dla "Polityki". W rozmowie z tygodnikiem Komorowski skomentował wydarzenia przed Pałacem Prezydenckim; mówił też o swoim sposobie prowadzenia polityki historycznej.
Nigdy nie mówiłem o usunięciu krzyża, zawsze mówiłem o potrzebie przeniesienia krzyża w sposób godny, w porozumieniu z władzami kościelnymi w godne miejsce, czyli do kościoła - powiedział Bronisław Komorowski w rozmowie z "Polityką", odnosząc się do zarzutów, że to jego słowa miały rozpętać konflikt wokół krzyża na Krakowskim Przedmieściu.
Prezydent wyraził żal, że "nie udała się uroczystość procesyjnego przeniesienia krzyża" do kościoła św. Anny, ani późniejszy udział krzyża w pielgrzymce do Częstochowy. - To było rozwiązanie, które leżało w interesie państwa i Kościoła - powiedział prezydent.
W ocenie Komorowskiego sytuacja związana z krzyżem i sposobem upamiętnienia ofiar katastrofy jest "politycznie trudna dla wszystkich stron konfliktu". Według prezydenta najwięcej na tym konflikcie traci Kościół.
Pomysł budowy pomnika "przed pomnikiem księcia Poniatowskiego" wydaje się Komorowskiego "dość dziwny", ale, jak dodał, decyzja w tej sprawie należy do stołecznej konserwator zabytków i władz miasta. - W demokracji każdy ma prawo tworzyć komitety i występować o budowę pomnika - powiedział.
"Polityka historyczna nie może być maczugą do walenia konkurencji"
Mówiąc o swoich planach związanych z prowadzeniem polityki historycznej, Komorowski zapewnia, że będzie ona różnić się od polityki historycznej Lecha Kaczyńskiego. Jego doradcą na tym polu został prof. Tomasz Nałęcz, a "reprezentuje on punkt widzenia dosyć odległy od realizowanego w okresie rządów PiS".
- Polityka historyczna nie powinna być skierowana przeciwko komuś, nie powinna być maczugą do walenia konkurencji politycznej, a w relacjach międzynarodowych nie powinna być skierowana przeciwko innym dumnym narodom - tłumaczył Komorowski. I przywołał "tradycje Rzeczpospolitej wielonarodowościowej".
Jak dodał, zamierza "pogłębiać proces zbliżenia z Rosją" - przejawem tego jest zaproszenie prezydenta Miedwiediewa do złożenia wizyty w Warszawie.
Nowa Polityka z całym wywiadem dostępna w sprzedaży już jutro.
Dodaj komentarz
• I jeszcze zaproszenie bolszewika na spotkanie ministra sikorskiego z ambasadorami polskimi-nu,nu.
to juz calkowite zblizenie z rosja.
Tuesday, August 17, 2010 | bart
• Cale szczescie, ze rezyser Hoffman robi film o zwyciestwie nad bolszewikami pod Warszawa.
Zaczal ten film w czasie prezydentury Lecha Kaczynskiego. Nareszcie...Do tej pory grano w TV,
na okraglo - "Stawka wieksza niz zycie", jak i "Czterech pancernych i pies"...
Tuesday, August 17, 2010 | Janka W
• Na tym forum sami bolszewicy z pisowskiego Chicago.
Wednesday, September 1, 2010 | wyrazy współczucia