Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Kojny dzień słownych przepychanek pod Pałacem

WA - PAP|Tuesday, August 10, 2010

Wybory
Zwolennicy pozostawienia krzyża przed Pałacem Prezydenckim przeszli z ulicy Świętojańskiej pod Pałac Prezydencki. Tam przez ponad dwie godziny modlili się i śpiewali. Po drugiej stronie ulicy zgromadzili się ci, którzy są przeciwni krzyżowi przed Pałacem. Na religijne pieśni odpowiadali popularnymi piosenkami, takimi jak "Szła dzieweczka do Jareczka" i "Sto lat". Demonstracja przebiegła spokojnie.

W marszu szło około tysiąca osób. Demonstrację, która ma pokojowy charakter, zorganizowała osoba prywatna. Wszystko miało potrwać do godziny 22, ale o tej porze pod Pałacem było wciąż mnóstwo ludzi. Zaczęli rozchodzić się, w pokojowy sposób, do domów kilkanaście minut po 22.



- Idziemy się pomodlić. Wiemy, że pod Pałacem są już przeciwnicy krzyża więc poprosiliśmy policję, by chroniła nas przed agresorami. Mam nadzieję, że nic nie zakłóci naszej modlitwy - mówiła organizatorka demonstracji Anita Czerwińska.

  Naprzeciw pałacu, oddzieleni od krzyża jezdnią, barierkami i szpalerami służb porządkowych, byli także zwolennicy usunięcia stamtąd krzyża. Gdy uczestnicy kościelnego pochodu intonowali "Rotę", drudzy odpowiadali przyśpiewkami "Szła dzieweczka do laseczka" i "Sto lat" oraz piosenką "Deszcze niespokojne" z serialu "Czterej pancerni i pies".

  Między przedstawicielami obydwu grup dochodziło do słownych utarczek, ale już po planowanym na godz. 22.00 zakończeniu manifestacji warszawska policja nie miała informacji o jakichkolwiek poważniejszych incydentach.

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Trudno jest patrzeć na bierność hierarchów Kościoła Katolickiego, którzy patrzą bezczynnie na profanację Krzyża, którego przecież powinni bronić. Krzyż powinien być z nami przez cały dzień i każdego dnia, nie tylko w niedzielę w kościele. Mi osobiście nie przeszkadzają symbole innych wyznań, ale elektowi - jak widać - akurat Krzyż przeszkadza. Bardzo zły znak rozpoczęcia takiej prezydentury. Winą za obecną sytuację, gdy Krzyż jest znieważany przez pijanych osiłków, ludzi agresywnych i wulgarnych, obciążam arcybiskupa Nycza, który podpisał "porozumienie" o przeniesieniu Krzyża. Winne są także władze miasta, które wydały pozwolenie na demonstracje, gdy jej organizatorzy jasno oświadczyli, że nie biorą odpowiedzialności, że nie dojdzie do aktów agresji, co się stało. To jest złamanie przepisów prawa, ustawy o zgromadzeniach, która jasno określa warunki udzielania zgody. Winny oczywiście jest także elekt Komorowski, który dał sygnał do akcji profanacji.
Wednesday, August 11, 2010 | R

•  Pisowski psycholu - tutaj nie chodzi o krzyż, tylko o zawłaszczenie miejsca. Teraz chcecie usunąć Poniatowskiego spod Pałacu i postawić swój pomnik. Później nazwać Warszawę Kaczymgrodemm, a Polskę Kaczymstanem. Polska jest już państwem na tyle normalnym, że akcje różnych dewotek i dewotów, będą wyśmiewane i wyszydzane. Nik nie kpi z z krzyża, jako symbolu chrześcijństwa. Ludzie kpią z tej sekty różańcowej warującej na polecenie Kaczyńskiego pod Pałacem. Jeżeli ktoś znieważa krzyż, to jest nim Kaczyński i jego sekta - używa go jako narzędzia do walki politycznej. I co światlejsi przywódcy kościoła zaczynają wreszcie o tym mówić. Siej swoją ciemnote gdzie indziej. Może znajdziesz zrozumienie.
Wednesday, August 11, 2010 | Ala

•  Zadluzenie zagraniczne panstwa polskiego wynosi 206 miliardow euro,zadluzenie wewntrzne jest gigantyczne - 700 miliardow zlotych, wiele ukrytch spraw w szufladkach, minister pracy chce zredukowac skladki na ZUS a moze potem ich calkiem zawiesic, wzorowanie sie na pewnych krajach poludniowamerykanskich w sprawach emeryZtur bylo skandalicznym posunieciem w tej materii, nie uwzgledniajacych polskich warunkow demograficznych, tak by dbac o interesy gigantycznych bankow, ceny w Polsce sa na poziomie bogatych krajow europejskich,nedza zaczyna zadomawiac sie na dobre w Polsce.2 tysiace drog ekspresowych(powstalo 100 km), nie ma pieniedzy na budowanie drog, podroz koleja do Gdyni trwa wiecznie, a miala trwac 2 godziny, kolej lezy jak kraj dlugi i szeroki, deklarowane obnizki podatkow kilka miesiecy temu oznaczaja faktycznie podwyzki,ktore beda nastepowaly rok w rok,tragiczne zaniedbania w zabezpieczeniu przeciwpowodziowym, byle jaka burza podtapia cale miasta,premier jest dobrym markietingowcem,nie wchodzi w konflikt z ministrami i oni sa bo byc musza, pan minister Boni rozdaje karty, minister finansow(slabizna) ma tyle do powiedzenia co chlop w sadzie.W czasie kampanii wyborczej do parlamentu napuszony i nadety Tusk pytal Kaczynskiego o ceny jablek, a jesli terac zapytac Tuska o ceny wszystkich produktow zywnosciowych, cene paliwa, gazu itd, itd, po 1000 dniach jego urzedownia to co powiedzialby. Zwalilby pewnie wine na ministrow, on chce dobrze ale ministrowie kalosze.Ale oni tam nadal sa i dobrze sie bawia.Tak jak zwalil wine za kleske powodziowa na wojtow(spieprzyli robote).Wiemy czemu sluzy ta zawieucha pod krzyzem przez bande kryminalistow ktorej niewiele trzeba do wszczecia awantury.Troche gorzaly ,darmowej.Jak latwo wywolac karczemna awanture za sprawa glupcow na uslugach wierchuszki.
Wednesday, August 11, 2010 | polska zielona wyspa

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493