Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Klęska negatywnej retoryki PIS. Jarosław Kaczyński przegrał po raz szósty

Dariusz Wisniewski|Tuesday, October 25, 2011

Wybory
Nie ma chyba w polskim języku walki politycznej czegoś bardziej niesmacznego niż zarzut, że ktoś jest nie-Polakiem. Ten zarzut, stosowany głównie przez PIS i Jarosława Kaczyńskiego, pojawiał się ostatnio na tyle często, aby odnieść wrażenie, że w kraju na wysokich stanowiskach politycznych jest wielu nie-Polaków.

   Później ten argument objął również i tych, którzy popierają nie-Polaków. Oni także stali się nie-Polakami.
 

  Twierdzenie, że ktoś nie jest Polakiem, Polaka udaje – starając się o jakiś urząd czy go pełniąc – jest nie tylko przekroczeniem przyzwoitości; to również hańba dla naszej narodowej kultury politycznej i obraza dla wszystkich. To również zaproszenie do anarchii. Jeżeli ważni politycy polscy nie są Polakami, to kim są ci, którzy ich wybierali? A przecież polskości nikt nie może nikomu odebrać. Ani też nadać. Polskość to wartość niezbywalna, obojętnie kogo popieramy i na kogo głosujemy. Który z Polaków chciałby Polakiem nie być? Wszyscy jesteśmy Polakami i wszyscy chcemy dobrze dla Polski. Jeżeli już wszystko nas różni, to zawsze łączy nas jeszcze polskość. Okazało się, że nie dla Jarosława Kaczyńskiego.


  Doświadczone politycznie społeczeństwo powinno z łatwością rozpoznać język podziałów narodowych i właściwie go zinterpretować. Jak na razie jednak Polacy dopuszczają do takich językowych nadużyć, głównie z tego powodu, że w narodzie nadal silna jest wiara, że niektórzy świadomie knują przeciwko własnej ojczyźnie i chcą Polski zniewolonej. To, że Polacy nieraz przypisują najgorsze cechy tym, których poglądów nie podzielają, wypływa z pokrętnej polskiej historii, z epizodów pełnych rozczarowań, z tradycji niezgody i długowiecznej podejrzliwości wobec sąsiadów, z okresu izolacji, w którym żyliśmy i nie musieliśmy konfrontować wielości światopoglądów, gdyż one wszystkie były gdzieś za „murem”. Język podziałów znajduje więc ciągle posłuch i jest stosowany przez różnego rodzaju populistów. Na szczęście – jak pokazały ostatnie wybory – z coraz gorszym skutkiem.


  Przeciwnicy, po zakończonej walce politycznej, mniej lub bardziej chętnie, będą jednak ze sobą współpracować. Ale tylko wtedy, gdy używany wcześniej język nie nawoływał do walki na śmierć i życie. Różni Polacy będą ze sobą współpracować, ale Polacy z Polakami udawanymi – nigdy. Bo czy jest możliwe, aby po roztrzygnięciu wyborów nawiązać wspołpracę z kimś, kto Polaka udaje, a jest zdrajcą, służącym Rosjanom czy komuś innemu? Ale i odwrotnie: ktoś, kto został oskarżony, że służy innym mocarstwom, a udaje Polaka, nie będzie współdziałał ze swoim oszczercą. Współpracować można dopiero wtedy, kiedy wszyscy uwierzymy, że każdy z nas jest Polakiem i chce dobrze dla ojczyzny. Wydaje się, że Jarosław Kaczyński, który przegrał wybory po raz szósty, nie podziela tej wiary. PIS zatem, nie mając przed sobą żadnej perspektywy na koalicję ani możliwości dalszego pozyskiwania elektoratu, osiągnął pierwszy etap agonalny – postępującą izolację. Przed partią, jeżeli Jarosław Kaczyński utrzyma przywódctwo, stoi schyłek albo secesja.
 

  Wyniki wyborów w Polsce wyraźnie wskazują na dalsze zróżnicowanie sceny politycznej. Taka sytuacja stwarza konieczność wytworzenia mechanizmów pokojowej współpracy. Ludzie różnią się między sobą – tego dowiodły wybory. Musimy zatem współistnieć razem pomimo dzielących nas różnic, bez obawy jednak, że ktoś będzie chciał pozbawić nas polskości, tylko dlatego, że mamy odmienne zdanie. Aby doszło do takich relacji, konieczne są szacunek i odrobina dyplomacji – cechy, które Jarosław Kaczyński rozumiał jako manifestacje braku polskości.
 
Dariusz Wiśniewski/Radio Horyzonty

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Z tego co slyszalem to juz sie cos dzieje w PIS-ie. Kaczor chyba wypadnie i idzie na sciecie.
Tuesday, October 25, 2011 | surfer

•  Ziobro jest jeszcze gorszy. To faszysta
Tuesday, October 25, 2011 | przechodzacy obok

•  Brawo panie Dariuszu-Kacza Poczwara nie ma prawa mowic kto jest a kto nie jest Polakiem gdyz nie ma na to probierza chciwy na wladze Gnom.
Tuesday, October 25, 2011 | Anton Wscieklica

•  Chcialbym zabrac glos. To nieprawda, ze PIS sie rozleci. Moze Jaroslaw kaczynski odejdzie, gdyz wiadomo, ze po przegranej jakas glowa musi spasc, ale ludzie zostana i pod dobrym przewodnictwem moga zagrozic PO w nastepnych wyborach. Potrzebne jest przegrupowanie. I to mozna przeprowadzic.
Tuesday, October 25, 2011 | Polska B

•  Kaczor wroci do mamusi, kot zamialczy z radosci i bedzie koniec kaczyzmu w Polsce.
Tuesday, October 25, 2011 | wikary

•  Kaczyński jak Kaczyński, takie kanalie i szuje są wszędzie. Tylko że taka osoba jak Kaczyński zwykle jest gdzieś na marginesie, lub w szpitalu psychiatrycznym. Cały fenomen Kaczyńskiego polega na PiSlamie. Na tym że kilka milionów ludzi, Polaków , całkowieciei ślepo mu wierzy, ma do niego całkowite , bezkrytyczne zaufanie. Często spotyka się że ludzie, zwłaszcza kobiety są całkowicie zaślepione i bezkrytyczne wobec swoich dzieci. Taka pani może byc dobrą nauczycielką, czy psychologiem, dobrze widzieć i dobrze postępować , radzić , w stosunku do wszystkich innych dzieci, ale gdy ma do czynienia z własnymi dziećmi, nagle całkowicie traci rozum i razsądek i postępuje "księżycowo". Czasem takie zaślepienie występuje wobec osobistego partnera - męża czy żony. Nazywamy to miłością,lub ślepą miłością. Ale identyczna postawa wobec polityka???? Znam osobiście ludzi, zwolenników Kaczyńskiego, czyli PiSlamistów, wcale nie takich typowych moherów. Ludzie rozsądni , wykształceni, uczciwi, można powiedzieć mądrzy, a gdy przyjdzie temat- Kaczyński- to nagle przeskakuje im jakaś klapka w mózgu. Klapka jak drzwi pancerne, mózg odlatuje w kosmoś i zaczynają bredzić. Ja myśle że to jest jakaś wada genetyczna, bo to idzie w rodzinach,nawet jak nie mają kontaktu ze sobą. Porównałbym to do alkoholizmu. W Polsce ok 25% ludzi ma skłonności do alkoholizmu, i jeśli bedą w srodowisku, gdzie jest alkohol zostaną alkoholikami. W Irlandi czy w Skandynawi ok. 50% lub więcej ma skłonnośc do alkoholizmu. A Indianie północno-amerykańscy, czy Eskimosi, to ponad 90% ulega alkoholizmowi. Czy sa to ludzie mądrzy, czy głupi??Inteligentni?? To nie ma nic do rzeczy, Taki alkoholik może być Inteligentnym, uzdolnionym, uczciwym człowiekiem, a wobec alkoholu jest bezradny. Można mu tłumaczyć: masz dobrą prace, zawód, rodzine , żone dom, a przez alkohol wszystko się rozpada, wszystko traci. Czemu jest taki głupi i tego nie rozumie? Niekoniecznie jest głupi, często rozumie bardzo dobrze, ale jest bezradny, bo jest alkoholikiem , jest chory. Istota alkoholizmu i jego genetyczne podłoże sa obecnie dosyc dobrze poznane. Głównie chodzi o gen regulujący wydzielanie dopaminy, ale w sumie 8 do 10 różnych genów jest odpowiedzialnych za alkoholizm. PiSlam też ma jakieś podłoże genetyczne, jedni wpadają w PiSlam, inni nie, choć też natężenie propagandy jest ważne. Obecny PiSlam w Polsce i u Polaków w Chicago można porównac do procesów jakie wystąpiły w Niemczech Hitlera. Jeśli ktoś interesuje się psychologiczną , czy psychiatryczną stroną hitleryzmu, może to studiować dziasiaj, na żywym przykładzie PiSlamu. Do dzisiaj ludzie (na świecie) nie mogą zrozumieć, jak mogło dojść do tak ekstremalnych zachowań Niemców w czasie wojny i rządów Hitlera. Już szybciej Anglicy, czy nawet Fracuzi, normalne w Rosji, ale Niemcy, taki kulturalny i racjonalny naród??? A to właśnie Niemcy. A w Polsce PiSlam, kilka milionów zwariowało i ślepo wpatruje się w Kaczyńskiego. A kim jest Kaczyński? Klinicznym, medycznym psychopatą, patologicznym kłamcą i oszustem, kiepskim politykiem i jeszcze gorszym menagerem. Oglądałem wywiad z Lechem Kaczyńskim gdy przyjechał do Chicago. W White Eagle. Ładna , gładka rozmowa, dobre maniery, pan profesor i nagle mówi że jest pierwszym polskim prezydentem , który przybył do Chicago, do Poloni. Bo Kwaśniewski bywał w Waszyngtonie, ale Chicago i Polonie olewał. A Wałęsa bywał w Chicago, ale nie jako prezydent, tylko już po zakończeniu prezydentury. A on Lech Kaczyński jako pierwszy urzędujący prezydent Polski spotyka się z Polonią. Słuchałem tego , i nie wiedziałem , czy to Orwel, czy dom wariatów. Pan profesor, prezydent Polski tak mówi. A może to ja zwariowałem i mi sie tylko wydawało że byłem na spotkaniu z PREZYDENTEM Wałęsą, gdy jako prezydent przybył do Chicago, przemawiał do ludzi na Jackowie, na placu przed kościołem. A zebranych było ładne kilka tysięcy rodaków. A wtedy to Kaczyńscy jeszcze pracowali w kancelrani u Wałesy i sami tą jego podróż organizowali. !0 lat póżniej Lech Kaczyńki mówi, że Wałęsa nigdy nie był w Chicago jako urzędujący prezydent. Wobec kilkuset ludzi na sali i tysięcy przed telewizorami, prezydent Polski, profesor Lech Kaczyński nie potrafi się powstrzymać od impulsywnego kłamstwa. Kłamstwa , ktore nic nie robiło, nie zapobiegało wojnie, nie dawało kontraktu na miliardy, nie przyłanczało do Polski jakiegoś województwa. Poprostu impulsywne kłamstwo. A Lech przy Jarosławie to jeszcze był okaz prawdomówności.
Tuesday, October 25, 2011 | JohnAA

•  Panie Wisniewski, gdybym umial sie ladnie wypowiadac, to bym powiedzial, ze z ust mi to Pan wyjales
Tuesday, October 25, 2011 | zainteresowany

•  Teraz z PiS zaczęła się już walka na smierć i zycie pomiędzy Ziobrą ijego zwolenniklami, a Kaczyńskim. Ani Ziobro, ani Kaczynski nie są politykami na miarę XXI wieku. Mozna powiedzieć jedo stado oszolomow walczy z drugim stadem oszolomow. Jednak to dobrze, że w PiS wzięli się za łby. Dla Polski nic dobrego z tego nie wyjdzie, ale PiS to w ogole polityczne nieporozumienie. Niech się więc koguciki trochę poranią.
Wednesday, October 26, 2011 | Obserwator

•  PIS sie przewraca, Oczywiscie, ci ludzie nie zgina i stworza nowy twor nieszczesliwcow, ale Kaczor to juz jest przeszlosc. Gosc jest sklocony z wszystkimi potencjalnymi sojusznikami. Ziobro to taki mlody kapitan wermahtu. Mysle, ze ludzie moga za nim pojsc.
Wednesday, October 26, 2011 | ANNAliza

•  Ziobro skończy tak jak Kluzik Rostkowska, tylko że do PO go nie przyjmą. Jak mawiał Gebels (Goebbels) kłamstwo powturzone 100 razy staje sie prawdą, oraz - czym bardziej absurdalne kłamstwo , to ludzie łatwiej w nie uwierzą. Z Ziobro to jest menda, równa Kaczyńskiemu , nie ma się co łudzić , ale jest pewna różnica. Ziobro nie jest klinicznym psychopatą, a przynajmniej tego nie widać, to też nie potrafi tak przekonywująco i nachalnie kłamać jak Kaczyński. Ziobro musiałby brać lekcje wystąpień publicznych z nauka sztuki kłamania. Jarosław Kaczyński , to jest kliniczny psychopata, i kłamanie jest dla niego czymś całkowiecie naturalnym. Często nawet sobie nie zdaje sprawy że kłamie, przez co kłamie przekonywująco. Jest to jedna z głównych cech klinicznego psychopaty. Kłamanie przez Kaczyńskiego ma dwa skutki ; uniemożliwia jakieś zorganizowane,uporządkowane, oparte na mocnych podstawach zarządzanie i kierowanie. Czyli Kaczyński nie jest w stanie stworzyć skutecznego rządu, nie jest w stanie być premierem państwa, czyli gospodarzem. Ale 2) to jego klamanie zdobywa mu poparcie ludzi uzależnionych na PiSlam. Kilka milionów całkowicie wiernych, slepo oddanych zoombi, PiSlamistów. Ziobro jednak nie ma takich zdolności demagoga jak Kaczyński. Cały sukces Kaczyńskiego i jego prywatnej parti PiS, opiera sie na talęcie demagogicznym Kaczyńskiego i jego zdolnościach do absurdalnego kłamania.Jest to zamało , by zdobyc w Polsce władze, ale wystarczająco dużo, by utrzymać się w sejmie przez nastepne 12 lat. Jedynym sposobem na Kaczyńskiego,oprucz obcji bardzo radykalnych, to jest wynalezienie szczepionki na PiSlam, co jest nie realne , albo ZMIANA ORDYNACCJI WYBORCZEJ.
Wednesday, October 26, 2011 | JohnAA

•   Szanowni Państwo ,czytam wasze wypowiedzi i jednak myślę ,że nie macie racji,bo Kaczyński jest autokratą,a w partii są jego dzieci (podwładni czekający na awanse w tym nasz słynny były bramkarz) i nie łatwo będzie Ziobrzystom uwolnić się od jego rządów.Ziobrzyści zostali w klinczu tzn .będą w PiS-ie ,ale omijani bez szans na awanse,niedopuszczani do głosu ,być może nękani,ale nie wyrzucani .Kaczyński jest za cwany,aby oddal zarządzanie partią ,a do tego jego ukochana Staniszkis będzie go wspierała .To samo dotyczy dwóch elektów posłów -prokuratorów (po około 40 lat i z emeryturami po 14 tyś .zł),których Kaczyński zaklepał jako kandydatów w wyborach mając świadomość ,że te kandydatury nie powinny się pojawić,bo są sprzeczne z konstytucją .Kaczyński ma poparcie kleru,a Ziobrzyści tylko rydzykowo -kto wygra zobaczymy,ale to będzie ciężka walka,albo szybko zostanie zamieciona pod dywan.Pozdrawiam wszystkich przedmówców.
Wednesday, October 26, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  Jaka partia taki przywodca. Czy ktos naprawde przy zdrowych zmyslach wierzyl, ze psychopata Kaczar zostanie premierem? Nie w demokartycznym kraju. Owszem, mogloby do tego dojsc po przerwrocie, ale nigdy w sposobb demokratyczny. Kaczor to kacza grypa, ktorej nasz kraj uniknal. Mysle, ze dni JK sa policzone. Ziobro jest mlody i energiczny i pewnie wykonczy Kaczora. Tym samym PIS spadnie moze z 10 punktow. Takie widze losy kaczystow w przeciagu 2 lat.
Wednesday, October 26, 2011 | wikary

•  Do trzech razy sztuka a szesc razy przegrac to juz kartka czerwona - out !!! PISowcy musza sobie zrobic rachunek sumienia, koncentrowac sie na rzeczywistych problemach czy powodach kolejnych juz przegranych wyborow a nie na indywidualnych osobistosciach...
Thursday, October 27, 2011 | sztygar

•  Moja wersja jest taka. PIS sie rozwali na dwie czesci. Jedna bedzie radyklana, nacjonalistyczno-katolicka, a druga - mniejsza, bedzie bardziej sklonna do porozumien. Ta druga czesc zostanie spacyfikowana przez inne partie. Zostanie sie wiec tylko radykalna czesc PIS-u i ona przetrwa, ale juz z mniejszym popraciem spoleczenstwa. Kaczor odejdzie w niepamiec. Maciarenko ma klopoty zdrowotne. Wyplynie Ziobro, ale Ziobro nie zdola juz wyprowadzic partii z marginesu.
Thursday, October 27, 2011 | tak mi dopomoz

•  Dlaczego wy szmaciarze nie jesteście obiektywni. Kaczyński to nie bohater z mojej bajki ale jak taka łachudra zza oceanu pluje na mój kraj to mam ochotę wyje..chać mu w ten bezczelny ryj!!
Sunday, November 13, 2011 | Jarun

•  Ciszej i niżej zdrajcy ojczyzny !
Sunday, November 13, 2011 | Jarun. Szczecin.

•  6 słownie sześć razy pod rząd przegrał, ale ma w nosie polaków. Tak się przyspawał do koryta, że będzie dalej próbował. Stawiam teze to nie jest prawdziwy polak tylko aparatczyk.
Wednesday, December 28, 2011 | oyug

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493