
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Jubileuszowy Zjazd Solidarności pełen emocji
WA - PAP - AJ|Monday, August 30, 2010
- Czym różni się ta dzisiejsza Solidarność i ta dzisiejsza uroczystość od tego, co przeżywaliśmy? - pytał w przemówieniu Donald Tusk. - Wtedy niezależnie od tego, czy ktoś był bezpartyjny, czy w PZPR, głęboko wierzący, czy był ateistą, czy miał poglądy konserwatywne, czy był anarchistą z przekonania. Wszyscy bez wyjątku, którzy mieli w sobie to elementarne poczucie odpowiedzialności za ojczyznę i to elementarne poczucie przyzwoitości, uczestniczyli w tym wielkim święcie stając się z godziny na godzinę lepszymi - dodał.
- Czy to byli ludzie bez wad? Czy wy, ja, ktokolwiek kto był wtedy (...) czy byliśmy ideałami? Nie. A dlaczego stawaliśmy się lepsi - pytał premier. - Bo fenomen tamtej pierwszej Solidarności polegał na tym, że wszyscy u każdego i każdy u wszystkich szukał tego, co dobre w nim, a nie tego, co złe. I dlatego wtedy w Solidarności było wtedy 10 milionów ludzi - stwierdził.
- Być może uznacie za niestosowne to pytanie, ale chcę je zadać, nie dlatego żeby komukolwiek w to uroczyste i radosne święto sprawiać przykrość, ale co stało się z tymi 9 milionami, że one dzisiaj nie odnajdują się w "Solidarności" - mówił Tusk. To pytanie spotkało się z niezadowoleniem zgromadzonych, którzy znów go wygwizdali. Potem przerwali mu przemówienie okrzykami "Solidarność".
"Nie można ludźmi manipulować"
- Wiem, że przemawiam tutaj niejako w zastępstwie mojego śp. brata. Wiem, że gdyby nie tragiczna śmierć przemawiałby tutaj i miałby wiele do powiedzenia. Nawiążę do słów pana przewodniczącego Śniadka wypowiedzianych na jego pogrzebie. Lech Kaczyński był człowiek "Solidarności" przez 30 lat. Pozostał człowiekiem "Solidarności" nawet wtedy, gdy był prezydentem. Jego misja wskazuje na to, że idea "Solidarności" trwa, że jest nieśmiertelna - mówił na początku przemówienia Jarosław Kaczyński, prezes PiS.
- Solidarność mogła powstać dzięki rewolucji moralnej. Dzięki temu, że w tamtych dniach miliony Polaków odrzuciło opresję i zło. Odrzuciło oszustwo, manipulację. Wszyscy, którzy pamiętają tamte dni znakomicie pamiętać muszą, jak często posługiwano się wtedy tym pojęciem. Pojęciem manipulacja. Nie wolno ludźmi manipulować. Nie można ludzi oszukiwać. Trzeba ludziom mówić tak, jak jest. Nie wolno zmieniać znaczenia słów, bo często się z tym spotykamy, także na tej sali - stwierdził Kaczyński. Jego przemówienie było często przerywane oklaskami. Na końcu zgromadzeni skandowali: "Dziękujemy, dziękujemy". "Pan niszczy godność Lecha"
Gwizdy w czasie przemówienia Donalda Tuska zdenerwowały legendę "Solidarności" Henrykę Krzywonos-Strycharską. - Pozwólcie, że po 30 latach powiem, to co mam do powiedzenia. To słowo "Solidarność" zobowiązuje. Co my sobie wywalczyliśmy po 30 latach. Gwizdy? Nieszanowanie ludzi, którzy tam byli? My w naszym kraju powinniśmy szanować ludzi. Wszyscy razem walczyliśmy: prezydent, premier, prezes PiS, jak również Leszek (Lech Kaczyński - red.) - apelowała. - Kiedy tutaj stanął Donald Tusk i powiedział, że on pracował wśród was. To wy wygwizdujecie człowieka, który wtedy pracował dla was, z wami. Jest waszym kolegą - dodawała.
Na koniec zaatakowała Jarosława Kaczyńskiego. - Krew mnie tutaj jaśnista zalewa, bo przecież obraża tu nas wszystkich. Panie prezesie, bardzo pana proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie. Ja panu bardzo współczuję, ale proszę współczuć innym i dać im normalnie żyć. Mnie to obraża, że pan niszczy godność Lecha (Kaczyńskiego - red.), to pan ją niszczy, dołuje - kończyła bardzo emocjonalnie wypowiedź. Sala w tym czasie gwizdała. Tomasz Wołek komentując wystąpienie Krzywonos powiedział, iż uratowała ona honor Solidarności. Zwracał także uwagę, że Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu sfałszował historię.
Śniadek poprawia Tuska i apeluje
- "Solidarność" nie dała się sprowokować 30 lat temu. Nie dała się sprowokować i dzisiaj. Za to wam dziękuję Pragnę też wyjaśnić panie premierze, że w 1989 roku "Solidarność" liczyła 1,5 mln (członków - red.). Tak więc odwoływanie się do tych 10 (mln - red.)... No cóż - zaczął przemówienie przewodniczący "Solidarność" Janusz Śniadek.
- Czy możemy z ręką na sercu powiedzieć, że zrobiliśmy, co tylko możliwe, aby Polska była dla wszystkich, a nie tylko dla tych, którym się powiodło. Filozofia "radź sobie sam", złudna idea "taniego państwa", język szyderstwa i kpiny obecny w debatach politycznych zbierają żniwo. Polacy nie dbają o państwo. Nie ufają żadnej władzy. Tanie państwo okazało się bardzo drogim państwem, które nie jest w stanie zapełnić bezpieczeństwa swoim obywatelom. Więcej, swoim elitom z prezydentem na czele - mówił Śniadek.
- Panie prezydencie, martwe dźwigi nie staną się polską statuą wolności. Zróbmy razem wszystko, żeby polską statuą wolności były dźwigi pracujące. Panie premierze, miał pan rację, gospodarka to portfele zwykłych ludzi. Proszę pamiętać o tym - apelował przewodniczący "Solidarności".
Następnie wspominał o atakach na związek. - Część politycznych i gospodarczych elit od lat prowadzi antyzwiązkową krucjatę. Powtarza się zarzut o upolitycznienie związku. Oskarżenie padają zawsze, gdy podnosimy trudne problemy. Każda władza chce w ten sposób usprawiedliwić brak woli dialogu i porozumienia. Zapewniam, że oskarżeniami o mieszanie się do polityki, nie damy sobie zamknąć ust - zapewniał Śniadek.
Wykorzystać symbol "Solidarności"
- Porozumienia Sierpniowe były mądrym zakończeniem etapu ryzykownej, ale niesłychanie ważnej walki - mówił prezydent Bronisław Komorowski. Podczas swojego przemówienia zwracał uwagę, że wydarzenia sprzed 30 lat były ważne, piękne i niesłychanie brzemienne w skutki dla całej Polski. Przypomniał, że ruch solidarnościowy - jak mówił - wielki i niemający precedensu w świecie liczył 10 mln uczestników.
- To wspomnienie porozumień jako metody rozwiązywania konfliktu, jako metody kończenia sporu i kończenia etapu walki jest w moim przekonaniu jednym z ważniejszych elementów fundamentów współczesnej Polski - podkreślił prezydent.
Komorowski powiedział w przemówieniu, że "trzeba umieć wykorzystać" symbol "Solidarności". - Nie tylko dla własnych wzruszeń Trzeba je wykorzystać umiejętnie nie niszcząc i szanując - stwierdził.
Dodał następnie: - Solidarna Polska jest możliwa, dźwięczy w sercach ludzi o różnych orientacjach politycznych, ale solidarną Polskę możemy zbudować tylko razem, a nie przeciw sobie.
List od Baracka Obamy
- 30 lat temu w Stoczni Gdańskiej odważni mężczyźni i kobiety wywalczyli sobie prawo do strajku i utworzenia niezależnych związków zawodowych. Zwycięstwo i wysiłek takich osób jak Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz oraz Jacek Kuroń przyczyniły się do narodzin Solidarności i związku zawodowego, który szybko stał się ruchem masowym - napisał prezydent USA Barack Obama w liście do uczestników uroczystego zjazdu Solidarności. List odczytał ambasador USA Lee A. Feinstein.
Prezydent USA podkreślił w liście, że Solidarność była ruchem, który zainicjował pokojowe, demokratyczne przemiany w Polsce i posłużył jako inspiracja w Europie Środkowej i na całym świecie. - Organizując ruch solidarnościowy naród polski przypomniał nam o potędze jednostki, która jest w stanie kształtować swoje przeznaczenie. W obliczu tyranii i uciemiężenia robotnicy wybrali wolność i demokrację, dzięki czemu zmienili własne państwo i bieg historii - napisał Obama.
Występy i odznaczenia
W czasie uroczystości uhonorowani zostaną członkowie władz związku z najdłuższym stażem m.in. Tomasz Wójcik, Marian Krzaklewski, Jacek Smagowicz i Jerzy Langer.
Delegaci zjazdu przyjmą też dwie specjalne uchwały. Jedną okolicznościową, a drugą mającą charakter listu do Stolicy Apostolskiej o oficjalne ustanowienie błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki patronem NSZZ "Solidarność".
Zjazd zakończy widowisko słowno-muzyczne "Solidarność to jeden i drugi" z udziałem m.in. Stanisławy Celińskiej, Antoniny Krzysztoń, Renaty Przemyk, Roberta Gawlińskiego, Kayah, Stanisława Sojki i Grzegorza Turnaua.
Dodaj komentarz
• tak,tak,lech walesa mial racje,tak zreszta jak wszyscy agenci-zawsze maja racje,a juz na stronie pfp to RACJA CALKOWITA ZAWSZE.
Monday, August 30, 2010 | bart
• Takim zachowaniem pisowscy psychole sami się staczają na margines. To nie był zjazd dla ludzi, którzy faktycznie Solidarność tworzyli, tylko dla tych, którzy popierają PiS. Jakim prawem Kaczyński zabrał tam głos? Ile razy prezio był aresztowany w PRLu? Nie był nawet przesłuchiwany przez UB. Nie miał żadnej teczki - kompletne zero. Ci, którzy tworzyli Solidarność mają ją w sercu, a nie w przemówieniach Śniadka, który jednego dnia przypomina jednego z braci Marx, drugiego dnia wygląda, jak Sadam Husajn. (pisany po polsku)
Monday, August 30, 2010 | Ala
• Bart: mow konkretami a nie tymi slowianskimi niedomowieniamimm. Nie potrafisz debilu konkretnie odniesc sie do tego co myslisz to nie pisz nic anonimowy glupcze.
Monday, August 30, 2010 | symeon
• Patologiczny kłamca Jarosław Kaczyński , jak zwykle kłamał i łżył jak najety.Drugiego takiego zakłamanego hipokryty to nie ma w pro mieniu 300km.
Monday, August 30, 2010 | John AA
• po 30 latach solidarnosc potrafila gwizadac na kobiete ktora walczyla w imie owej solidarnosci.Znamienny fakt ze na ogol gwizadli ci co gowno robili.I to jest pierwszy raz kiedy zgodze sie z walesa, zwincie ten "sztandar" jak zwinieto pzpr.Ta dzisiejsza Solidarnosc ma tyle wspolnego z idealami tej starej ze wyrzygac sie mozna.
Monday, August 30, 2010 | Jacek
• po 30 latach solidarnosc potrafila gwizadac na kobiete ktora walczyla w imie owej solidarnosci.Znamienny fakt ze na ogol gwizadli ci co gowno robili.I to jest pierwszy raz kiedy zgodze sie z walesa, zwincie ten "sztandar" jak zwinieto pzpr.Ta dzisiejsza Solidarnosc ma tyle wspolnego z idealami tej starej ze wyrzygac sie mozna.
Monday, August 30, 2010 | Jacek
• Brawo Solidarnosc,nie skundlila sie i jest solidarna w protescie przeciw agentom i zdrajcom. Wspaniali ludzie.Nalezy im sie glebokie poparcie,a TW Bolek powinien przeprosic nie tylko Solidarnosc,ale i Polakow.
Monday, August 30, 2010 | adam
• To dobrze,ze Solidarnosc odrzuca oszustwo i manipulacje,tak wtedy jak i teraz,tak trzymac !!! Zdrajcy i oszusci winni byc wygwizdani ;conajmniej ,szkoda pomidorow i jajek na nich.
Monday, August 30, 2010 | Andrzej
• Adas, a jakbys taksie wspial (mozliwe????) na wyzyny intelektu i oswiecil mnie coz takiego masz na mysli belkoczac "nie skundlila sie i jest solidarna w protescie przeciw agentom i zdrajcom". Kogoz to masz na mysli?Tylko tak doklandie z uzasadnieniem bez pokretnej elokwencji i "bolkowania" bo tuz sie przejadlo.Zreszta padla liczba mnoga wiec nie powinienes miec jak rozumiem problemow. Andrzejek jakbys i ty o tych oszustach itd. dal rade to rowniez poprosze.
Monday, August 30, 2010 | Jacek
• Jestem dumny z Henryki Krzywonos, ktora uratowala honor Solidarnosci
Monday, August 30, 2010 | Janek
• A to juz gwizdac nie wolno? Solidarnosc nie gwizdala na p.Krzywonos tylko na to co mowila,a to jest roznica!Osobiste wycieczki niech ta pani zachowa sobie na inne okazje,ale chciala byc gwiazda na zlecenie zreszta to i ja wygwizdali,bardzo slusznie zreszta,podobnie jak tylkodajnego Tuska.
Monday, August 30, 2010 | KRZYSZTOF GARLICKI
• Pani Krzywonios jest cichym polskim bohaterem, nie jak sniadek, nie jak ci obecni partacze z Solidarnosci. Walesa mial racje, ze nie przyjechal na zjazd organizacji, ktora nie ma nic wspolnego z ta dawna Solidarnoscią. Obecni zwiazkowcy to nedzni egoisci, w dodatku nawiedzeni politycznie.Sniadek to zwyczajna obraza ludzkiego rozumu, podobnie jak Andrzej Czuma.
Monday, August 30, 2010 | Julka
• Zgadzam sie z opinia, ze Henryka Krzywonos uratowala honor Solidarnosci. Uratowala honor ludzi uczciwych!
Monday, August 30, 2010 | Darek Kalczykowski
• Lech Walesa nie przyszedl,bo sie bal spojrzec w oczy kolegom,na ktorych donosil ;ot i cala sprawa. To nie Solidarnosc opluwala poprzedniego prezydenta,a teraz takie delikatne jak ich opluwaja, Zasluzyli na taka polityke milosci,jaka prowadzili i prowadza,jak my ich to dobrze ,ale jak oni nas to niedopuszczalne.Komuno wrocilas?!
Monday, August 30, 2010 | Andrzej
• Zwolennicy PiS to typowi faszysci. Nie uznaja prawa kogos innego do posiadania swojego zdania. Podziwiam premiera Tuska, ktory mial odwage wyglosic madre i glebokie przemowienie. I nie zrazily go gwizdy. To on jest prawdziwym zwyciezca tego zjazdu. Co do krytykow Pani Krzywonos, to przypomne, ze byla bita przez SB przez co nie mogla miec dzieci. Potem wychowala grupkę w rodzinie z domow dziecka. Wspaniala postac! Ciekawe co robili wowczas jej krytycy. Moze jak Rydzyk w Niemczech wspolpracowali z komuchami
Monday, August 30, 2010 | Waldek
• Panie Andrzeju! Jak sie kogos zaprasza to sie nie gwizdze! Juz pomijajac inne wzgledy pisiorom brakuje przede wszystkim kultury politycznej.
Monday, August 30, 2010 | Beata
• Jak sie gosc zle zachowuje to sie go wyprasza,byli i tak na tyle mili ,ze nie wyprosili. A Krzywonos,no coz jak sie nie ma glowy to sie daje dupy niestety,i koledzy slusznie wygwizdali ta pania,chociaz pani to okreslenie na wyrost i zbyt uprzejme dla takiej kreatury.
Monday, August 30, 2010 | adam,
• Wykute na blache zdania napisane przez kogos innego,cale wystapienie skierowane przeciwko Kaczynskiemu ;ot glupi by nie zauwazyl manipulacji.
Monday, August 30, 2010 | adam
• Jest oczywistością, że głownym powodem dla którego Lech Wałęsa nie chce pokazywać się publicznie podczas tegorocznych obchodów rocznicy Sierpnia`80, jest jego obawa przed niekorzystnym dla niego wyrokiem, który Sąd Okręgowy w Gdańsku ma ogłosić 31 sierpnia o godzinie 15. Przyznaję, że po dwóch wyrokach w tej samej sprawie - za stwierdzenie, że Wałęsa był płatnym donosicielem SB - skazujących mnie na przeproszenie go i zapłacenie idących w setki tysięcy zł. kosztów ogłoszeń w telewizji, zachowanie Wałęsy napełnia mnie nadzieją, że są jeszcze sądy w Polsce. Skoro Wałęsa się boi, to zapewne wie, że wyrok będzie dla niego niekorzystny, co oznacza dla mnie nie tylko koniec pięcioletniej sądowej udręki, ale i nagonki ze strony dominujących mediów. Przebieg procesu nie daje Wałęsie żadnych szans. Wszyscy świadkowie i wszystkie dowody świadczą, że był tajnym współpracownikiem SB. Wyłączną linią obrony Wałęsy było obstawanie przy decydującym znaczeniu orzeczenia Sądu Lustracyjnego z 2000 r., wg którego Wałęsa agentem nie był. Jest to stanowisko absurdalne, ponieważ Sąd Apelacyjny, rozpatrujące moje odwołanie od wyroku skazującego mnie, stwierdził, że orzeczenie SL nie jest wiążące w procesie cywilnym. Ponadto Instytut Pamięci Narodowej i świadkowie potwierdzili, że SL nie znał całej istniejącej w archiwach dokumentacji, która bez żadnych wątpliwości potwierdza, że Wałęsą był t.w. „Bolkiem", który donosił na swoich kolegów z Wydziału W-4. Opinię, że wyrok będzie zgodny z prawdą potwierdza również informacja, którą otrzymałem w tej chwili telefonicznie, że Platforma Obywatelska zrezygnowała z dalszego podtrzymywania mitu Wałęsy, a ostatnim gestem na rzecz Bolka miało być wspólne z Donaldem Tuskiem złożenie kwiatów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców. Widocznym objawem tego porzucenia miała być już rezygnacja Tuska z wygłoszenia przemówienia razem z Wałęsą podczas wczorajszego koncertu w gdańskiej filharmonii. Platforma ma mieć już dość nie tylko Wałęsy, ale i ojca Zięby, który niezadługo ma zostać wyrzucony z ECS, a topione w nim miliony mają zostać przekazane ludziom Tuska. Jeden z moich przyjaciół ostrzega mnie jednak w ten sposób: "Sprawa W. jest komponentem sytemu klamstw stworzonych przy Okrągłym Stole. Jest to system naczyn polączonych totez wyrwa w jednym miejscu zwlaszcza tak spektakularnym moze rozwalic cala konstrukcje. Dlatego klamstwa W. uklad bedzie bronil do upadlego i nie pozwoli samemu W. na przyznanie sie. Jest to kwestia byc albo nie byc porzadku okraglostolowego ktory nam panuje. Mowiac szczerze nie wierze w pozytywny wyrok tym bardziej ze ma byc ogloszony 31 sierpnia. Ma on byc symbolicznym osinowym kolkiem wbitym w trupa opozycji antykomunistycznej, swoistym napluciem na grob s.p. L. K. Jesli tak bedzie powinienes pokazac zwiazek tych niewspolmiernych ale politycznie i moralnie pokrewnych spraw: zbrodni smolenskiej i tego wyroku jako roznych form budowania nowej tyranii ksztaltowanej przez morderstwo i klamstwo, ktorej ofiara bedzie Polska i jej niepodleglosciowe aspiracje." Zgadzam się, że oddalenie pozwu będzie klęską Wałęsy i całego układu, którego dawny t.w. Bolek jest zwornikiem i symbolem. W jaki sposób układ będzie starał się obronić inne „ikony" w rodzaju Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka itp.? Oto jest pytanie! Jeżeli sprawa przyjmie postać kuli śniegowej, to uderzyć ona może nawet w cały obecny układ polityczny, a ponadto w układ medialny z GW i TVN na czele. Ale wiem też co działo się na sali sądowej i, mimo poprzednich okropnych doświadczeń, nie mogę uwierzyć, żeby sowieckość mogła znów zatriumfować. Jutro o tej porze będziemy wiedzieli więcej nie tylko o sytuacji w polskim sądownictwie, ale również o tym, co się obecnie dzieje z Polską, w jakim jesteśmy miejscu demokratyzacji III RP i jakie możemy mieć nadzieje na najbliższą przyszłość. Ze swojej strony konstatuję, że znów, jak już kilka razy w moim życiu, mój interes osobisty jest zbieżny z interesem mojej ojczyzny. A taka świadomość jest jeszcze ważniejsza niż uczciwy wyrok sądowy.
Monday, August 30, 2010 | ziomal
• Henka tramwajarka teraz dostanie teke ministra transportu na pewno,za zaslugi...ha,ha
Monday, August 30, 2010 | adam,
• Niech komor z donkiem wybiora sie do Putina,tam ich wysciskaja,wycaluja i w ogole bedzie jak na akademii za PRL.
Monday, August 30, 2010 | Andrzej
• Powinni donka z komorem tak koponac w dupe,az wyladuja na Kremlu,pacholki Rosji do Rosji.
Monday, August 30, 2010 | adam
• To Ty Ziomal masz w sądzie sprawe z Wałęsą???????/ Nie wiedziałem. To musisz byc bardzo ważna osobą. I na tak portaliku wypisujesz???
Monday, August 30, 2010 | John AA
• John jestem wazna osoba ale nie wychylam sie kim ja jestem zyje jak kazdy z was .Co najwazniejsze to potrafie sporzec w oczy kazdemu nawet Walesie ktorego dobrze znam z tamtego okresu.Jestem cichym bochaterem tamtych czasow i .Swoje odsiedzialem ,stracilem zdrowie za pobicja wiezieniach a Lechu kiedy my dostawalismy sciezke zdrowia pil z SB jadl co chial a my na mrozie czekalismy zeby nam choc dano czarna kawe.Teraz Walesa zarabia rocznie od 250 do 500 tys zl.Jak powiedzial w Kongresie w Stanach na glupich polakach mozna sie dorobic.Sprawa jest Wyszkowski -Walesa
Monday, August 30, 2010 | ziomal
• No dobrze Ziomal . Może masz racje , może nie , ale nie odpowiedziałeś Czy to Ty jesteś w sądzie z Wałęsą. Bo wygłada na to że jest to tekst psychopaty , patologicznego kłamcy Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli tak to dodaj: >> tekst psychopaty Kaczyńskiego , ale ja sie podpisuje<<No cóż Ty Ziomal jestes schorowany , a Wałęsa pił z SB i zarabia 250 tys. A co robił wtedy psychopata Jarosław Kaczyński????? Też pił z SB i też dzisiaj zarabia ze 250tys. Tyle że Wałesa zarabia słusznie , lub nie słusznie , ale rynkowo, czyli są chetni co mu płacą za "wykłady" , a Kaczyński "zarabia" to co kradnie , lub nakradł np. RUCH. Pamietasz kioski RUCHu? Kaczyńli je ukradł. A co Kaczyński zrobił dobrego dła Polski???Przy okrągłym stole bez oporów pomagał sprzedawać Polske , a póżniej to tylko szkodził i szkodził
Monday, August 30, 2010 | Jonh AA
• John AA (Anonimowy Alkoholiku?), z tobą dzieje się coś złego, z każdym tygodniem wzrasta u ciebie poziom agresji i głupoty, ktorą widać po twoich idiotycznych, bełkotliwych wpisach. Ziomal napisał kto ma sprawę z Wałęsą, a nawet gdyby tego nie zrobił, to i tak ludzie interesujący się zagadnieniami politycznymi w Polsce wiedzą o kogo chodzi. Ten tekst napisał pan Krzysztof Wyszkowski, a nie Jarosław Kaczyński. Co do "zdrady okrągłostołowej" to Kaczyński tam rzeczywiście był i właśnie dlatego wiemy co tam się działo, natomiast podpisywał to Wałęsa. Kolejna sprawa to wynagrodzenia Wałęsy: to nie płacą za nie chętni wysłuchania jego bzdurnych, pokrętnych i egoistycznych wypowiedzi, w których stara się przekonać wszystkich, szczególnie młode pokolenie, że bez niego komuna trwała by nadal, że to jedynie on jest zbawcą ludzkości i zrobił to w pojedynkę. Później Kwaśniewski naśladował Wałęsę, ale robił to trochę mądrzej, ale z powodu alkoholu wypadł z gry. Obydwaj wygłaszają za granicą "wykłady" lub "odczyty", ale zapraszani i wynagradzani są przez te siły, które przejęły majątek narodowy, a pieniądze wypłacane za pośrednictwem jakichś instytucji lub nawet uczelni są ukrytą formą wynagrodzenia za dawne przysługi. Przecież nikt rozsądny nie zapłaci 50 lub nawet 100 tys. dolarów za bzdurny odczyt. Jestem dumny ze stoczniowców, którzy gwizdani przywitali tych, którzy rzeczywiście spowodowali upadek nie tylko całego polskiego przemysłu stoczniowego, ale także innych gałęzi. Popatrzcie Państwo sami chociażby na nieudolność Platformy w przygotowaniu planu pomocy powodzianom. Przecież nadal nic się nie dzieje, zaledwie część dostała po parę złotych, nawet nie po 6 tys, które Tusk obiecał. I ta miernota oczekuje od stoczniowców oklasków? Wspomniałeś o kioskach RUCHu, którą to firmę rozkradli i praktycznie zniszczyli ludzie, którzy teraz są w PO, Kaczyński z tym nie ma nic wspólnego, tym bardziej, że nie ma żadnych odłożonych w banku milionów, jak Wałęsa i inni. Śmialiście się kiedyś, że ma konto wspólne ze swoją matką, być może jest to prawda, a w tej sytuacji pokazuje, że to nie Kaczyński kradł. Co do wspólnego z Matka konta, to ja także takie mam, po prostu upoważniłem dawno temu Mamę i nie ma powodu, abym na czyjeś życzenie zmieniał ten stan. Pani Krzywonos, na wyrost nazywana przez Progress "legendarną tramwajarką" pokazała wyjątkowy brak klasy i dobrego wychowania. Wprowadziła personalne ataki na szefa opozycyjnej partii, zrobiła to nieudolnie, czytała z kartki, co od razu pokazało, że ktoś jej to napisał, że chce zająć miejsce rzeczywiście legendarnej postaci, od której wszystko sie zaczęło: chce zająć miejsce Pani Anny Walentynowicz. To się jednak pani Krzywonos nie uda, na szczęście. Johnie
Tuesday, August 31, 2010 | Ryszard
• ..na facebooku jest stronka Henryki Krzywonos..warto zajrzeć...
Tuesday, August 31, 2010 | anakonda
• Gdzie diabel nie moze tam babe posle.Taka byla rola pani Henryki na wczorajszych obchodach rocznicowych.Woda na mlyn dla tego ktory uwaza ze polskosc to nienormalnosc.Kolejna zaslona dymna dla sprzedawczykow i lobuzow co na piersi Solidarnosci wyrosli i Polaczkow maja w glebokim powazaniu .
Tuesday, August 31, 2010 | obserwator
• Wałęsa przegrał z Wyszkowskim Sąd oddalił pozew Lecha Wałęsy przeciwko Krzysztofowi Wyszkowskiemu. Były prezydent chciał przeprosin za nazwanie go tajnym współpracownkiem "Bolkiem". Sąd uznał jednak, że Wyszkowski nie naruszył dóbr osobistych Wałęsy. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał we wtorek, że były działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski, zarzucając Lechowi Wałęsie współpracę z SB, nie naruszył dóbr osobistych byłego prezydenta. Na sali sądowej nie ma ani Wałęsy, ani Wyszkowskiego; reprezentują ich pełnomocnicy. Żądał przeprosin i zadośćuczynienia Sprawa dotyczy telewizyjnej wypowiedzi Wyszkowskiego z 16 listopada 2005 r. o domniemanej agenturalnej przeszłości Wałęsy. W tym samym dniu Wałęsa otrzymał od Instytutu Pamięci Narodowej status pokrzywdzonego. Zapowiedział wówczas, że będzie od tego momentu pozywał do sądu osoby, które nadal będą twierdzić, iż był on agentem służb specjalnych PRL. Były prezydent domagał się od Wyszkowskiego przeprosin oraz 40 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Szpitala Dziecięcego w Gdańsku-Oliwie.
Tuesday, August 31, 2010 | ziomal
• Ziomal, jezeli ja nazwe cie kretynem, a za takiego cie uwazam, to tez nie narusze twoich praw osobistych.
Tuesday, August 31, 2010 | antyoszolom
• TW Bolek przegral ,a to Polska wlasnie;kapus i zdrajca autorytetem ,a uczciwy i nie skorumpowany byl opluwany i wyszydzany. Orwell sie klania. A dzis premiera ksiazki o Krzywonos,niezla promocja wczoraj ustalona z Tuskiem . Jakie to zalosne.
Tuesday, August 31, 2010 | adam
• O ile jest bardzo prawdopodobne , że Wałesa przez jakis czas współpracował z SB, zresztą sam słyszałem jak w jednej z wypowiedzi sie do tego przyznał, pozostaje pytanie czy współpracował szczerze i brał za to pieiądze, czy też prowadził gre z SB. Poza wszelką watpliwością jest że tajnym współpracownikiem SB był Jarosław Kaczyński. A Kaczyński robił to ze zwierzęcego strachu, a może i dla pieniędzy. Najważniejsze jest pytanie , czy swoja polityczną grą z SB Wałesa zrobił więcej dobrego , czy wiecej złego. To że Jarosław Kaczyński robił tylko szkody i podłości jest oczywistą oczywistością
Tuesday, August 31, 2010 | John AA
• Mnie się wydaje, że można dyskutować przedstawiając argumenty, a nie wyzwiska, od których się tu aż roi, podobnie zresztą jak od błędów ortograficznych np. bohater jest pisany przez h, a nie przez ch.
Tuesday, August 31, 2010 | yuko
• Brawo Pani Krzywonos! Wstyd dla Polski oto dzisiejsza Solidarnosc, slowianskie chamy z solidarnosciowego zascianka!
Tuesday, August 31, 2010 | Tomasz Rozbicki
• Krzywonos podobna do Lola-bomba . Czy obzarla sie na synekurze w Zwiazku ? Zwiazek Solidarnosc jest atakowany przez nuworyszy co sie wzbogacili w kolonizowanej Polsce. To bedzie tak jak w Stanach , najpierw zniszczyli Zwiazki zawodowe , a potem wywiezli fabryki ze Stanow . Polska tak jak Stany bedzie okradana dalej z majatku narodowego . Mafia globalnych bankierow przy pomocy 5 kolumny wasali przejmie i skolonizuje caly Swiat.
Tuesday, August 31, 2010 | Janusz
• jedno nie ulega watpliwosci. Henryka Krzywonos jest bohaterem narodowym. Prosta tramwajarka zalatwila wielkiego stratega politycznego Jaroslawa Kaczynskiego. A Januszowi powiem jedno. Niech zyje kolonizacja swiata przez kapital. I nie przejmuj sie tym, zyj spokojnie i radosnie! Nic zlego ci sie nie stanie!
Tuesday, August 31, 2010 | Zadowolony
• Jest wiele legend Solidarnosci, sa ich miliony, sa to miliony tych Polek i Polakow ktorzy wystapili w zwartym szeregu przeciw zlu, przeciw moralnemu i etycznemu zniewoleniu i degradacji ekonomicznej.Kazdy z osobna jest legenda Solidarnosci. Bez tych milionow legendarna tramwajarka Henka bylaby niczym i jej decyzja o zatrzymaniu tramwaju niczego by nie zmienila.Pan Prezydent Kaczynski uhonorowal ja za ten akt bardzo wysokim wyroznieniem.Czy ktokolwiek przed panem Kaczynskim zechcial w taki sposob zauwazyc legendarna tramwajarke.A dzisiaj ta kobieta z jezykiem na brodzie wdziera sie na scene ,rozpycha sie, i domaga sie uznania dla tych ktorzy etos tamtej Solidarnosci maja za glupstwo,ktorzy ten wielki zryw niepodleglosciowy prostych, uciemiezonych Polakow wykorzystuja dla siebie, bez zmruzenia oka, nie liczac sie z nikim i niczym.Domaga sie poklasku dla tych ktorym los Polski i Polakow wisi i dynda, i obraza sie ze zamiast fanatycznego uwielbienia slyszy gwizdy. Kobieta chyba rozum postradala,byla bita, aresztowana, siedziala w wiezieniu, doznala upokorzen a teraz domaga sie czolobitnosci.
Tuesday, August 31, 2010 | antycenzor.
• Walesa ma race za bardzo ustapilismy ludziom nierozwaznym. Ale cos sie zmienia. Zobaczcie jakie brawa w Gdansku dostala dzisiaj Krzywonos. Ludzie maja dosc tych pajacow jak Kaczynski. Koniec z ta partia intelektualnych kurdupli.
Tuesday, August 31, 2010 | Wojtek
• antycenzor ! ^Tobie sie poważnie popier..kiełbasiło. Lech Kaczyński odznaczył wysokim orderem Anne Walentynowicz , a nie Krzywonos.
Tuesday, August 31, 2010 | Tak
• Kaczynski odznaczyl Krzywonoos w 2006 roku,i wyciagnal ja z niebytu,ot zachcialo sie babie kasy , Michnik dzisiaj promowal ksiazke wiec coz honor poszedl w kat,taka to solidarna kreatura i to wszystko.
Tuesday, August 31, 2010 | adam
• Adam puknij się w lepetynę. Kaczynski odznaczyl wszystkich sygnotariuszy porozumienia. To nie znaczy, ze wyciagna ja z niebytu. Byla dobra akcja studentow w Szczecinie. Studenci rozdawali naklejki, wzywajace do tego, aby w takich chwilach potrafiono byc razem. I takie jest odczucie zdecydowanej wiekszosci Polakow. Solidarność i Kaczynski osmieszyli się. Nie po raz pierwszy zreszta!
Tuesday, August 31, 2010 | Kamil
• Swinia rwie sie do koryta-tyle mozna o Krzywonos powiedziec.
Wednesday, September 1, 2010 | adam
• Adam nie wiem kim jestes, ale patrzac na zyciorys Krzywonos, powiedziec, swinia rwie sie do koryta, to trzeba miec wiele tupetu i bezczelnosci oraz chamstwa. Cech tych nauczyles sie zapewne w radiu Maryja, bo wlasnie te wartosci sa tam pielegnowane.
Wednesday, September 1, 2010 | Waclaw
• Incydent wywołany na jubileuszowym zjeździe `Solidarności' 30 sierpnia 2010 roku w Gdyni przez Henrykę Krzywonos nie był spontaniczną reakcją na wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Wystąpienie prezesa PIS stanowiło jedynie pretekst do przedstawienia punktu widzenia byłych działaczy Unii Wolności. Przypuszczam, że miało to doprowadzić do osłabienia roli związków zawodowych i przejęcia kontroli nad organizowaniem obchodów święta `S' przez władze państwowe. To przykre, ale nie po raz pierwszy jedna opcja polityczna próbuje przywłaszczyć albo zdyskredytować symbol milionów Polaków. Tylko dla przypomnienia dodam, że jeden z inicjatorów pomysłu organizacji obchodów święta "S" - Bogdan Lis, gdy sam był organizatorem obchodów w 2005 roku, długo trwał przy tym, by na obchody zaprosić gen. Jaruzelskiego. To przykre, że ludzie pełniący wysokie urzędy w państwie często dzięki poparciu ludzi z solidarności nie rozumieją czym naprawdę jest "Solidarność" i solidarność. Niestety, po 1989 roku nie doczekaliśmy się ukształtowania klasy politycznej i dlatego często rządzą nami wysocy urzędnicy państwowi o bardzo niskich standardach. Jarosław Kaczyński, wspominając rangę udziału Lecha Kaczyńskiego jako doradcy MKS w sierpniu 1980 roku miał rację. Następnego dnia po przybyciu na strajk tzw. "doradców warszawskich" prof. Jadwiga Staniszkis na niejawnym spotkaniu /w hali wydz. W-3 Stoczni Gdańskiej/ wyjaśniła nam rolę, jaką mają do spełnienia owi doradcy, zrozumieliśmy, że w zasadzie są oni emisariuszami komunistycznej władzy. Ich podstawowym zadaniem miało być przekonanie nas do rezygnacji z postulatu dot. Wolnych Związków Zawodowych. Na tym spotkaniu rozważaliśmy możliwość zrezygnowania z ich "doradczych" usług ale został już opublikowany komunikat i nie chcieliśmy mieszać ludziom w umysłach. W gronie członków prezydium MKS związanych z WZZ Wybrzeża zdecydowaliśmy, że naszymi doradcami do których mamy zaufanie pozostanie: Jadwiga Staniszkis, Lech Kaczyński i Jan Olszewski. Od tego momentu moje zaufanie do doradców warszawskich było równe zaufaniu do komisji rządowej. Andrzej Kołodziej - sygnatariusz Porozumień Sierpniowych. JA CHE ZE SWEJ STRONY DODAC ZE POSIADAM MATERIALY Z TAMTEGO OKRESU WIEM O CZYM PISZE aNDRZEJ I WIEM KIM I CO ROBILA kRZYWONOS.wIEC CZEKAM JAK DLUGO TA OSOBA ZACZNIE BRUZDZIC NA TA pIERWSZA sOLIDARNOSC.cZY TO NIE DZIWNE NIE PISZE SIE NAWET NA TYM BLOGU ZE JESZCZE WCZORAJ WYSZLA AFERA MOZE SZYDLO Z WORKA ZE wYSZKOWSKI WYGRAL PROCES O ZNIESLAWIENIE wALESY TERAZ KAZDY MOZE GO NAZWAC bOLEK.A ZAJENTO SIE INA SPRAWA kRZYWONOS PODWYSZKI vAT ,TERAZ ZNOW POWODZ ALE RZAD ZNOW CZEPIA SIE NIE TEGO CO TRZEBA .mOZE MNIE WYZYWAC OSOBA KTORA MA PRAWIE 5 NICKOW NA TYM PORTALU OD TEGO CO CHE ALE PRAWDA JEST PRAWDA I SIE NIE ZAGUSZY .5 LAT ZAGUSZANO SPRAWA wYSZKOWSKI -WALESA I PRZYSZEDL CZAS
Wednesday, September 1, 2010 | ZIOMAL
• Mój wczorajszy tekst o pani Henryce Krzywonos i jej genialnej akcji promocyjnej swojej książki, którą właśnie, przedziwnym zbiegiem okoliczności wydała Krytyka Polityczna ze wstępem Pani Szczuki, jeśli moje informacje są prawdziwe ( jeśli nie są , chętnie odszczekam wielka czcionką) był napisany nieco pospiesznie i pod wpływem emocji, ale, jak mi się wydaje intuicja i dar przewidywania, co nastąpi następnego dnia w rzeczonej sprawie, mnie, jak większości wypadków nie zawiodło. Nie, żebym był jakimś geniuszem, po prostu Wyborcza i całe to razwiedkowe okołorządowe towarzystwo jest przewidywalne aż do bólu, mechanizmy są znane, przećwiczone setki razy, rozpiska na głosy zawsze ta sama. Część napisze ckliwą biografię, część zajmie się ciepłym wywiadem, cześć zajmie się analizą anonimowych wpisów w Internecie ( „dzielna kobieta, ale odważnie nagadała kaczorowi”), część wyrazi oburzenie wygwizdaniem przez chamskie pisowskie hordy ( „nic dziwnego, przecież PiS to wszystko to, co w Polsce najgorsze<wykrzyknik><wykrzyknik><wykrzyknik>”- autentyczny tekst, który tam wyczytałem, jakby Marcin Brixen to pisał w swoim surrealistycznym stylu , Marcinie, to ty<pytajnik><pytajnik><pytajnik><pytajnik>), Część oburzy się , że ktoś ( z PISu<wykrzyknik><wykrzyknik>) głupiej babie powiedział „ głupia babo”, cześć zachwyci się, jak to dzielna, prosta kobieta heroicznie stawiła czoło pisowsko- Śniadkowskiej Solidarności, przez karygodne zaniechanie strony rządowej jeszcze nie odzyskanej i odpolitycznionej, tudzież przywróconej masom pracowniczym. Ciekawe, że przywrócenie masom związkowym odebranego im swego czasu sprytnym manewrem samouwłaszczeniowym dziennika całej opozycji nie jest w redakcji na Czerskiej zbyt często rozważana opcją. Przynajmniej się z tym nie obnoszą. Pani Krzywonos jest oburzona, bo chciano odebrać jej głos- „a przecież walczyliśmy o wolność słowa.” Szczęście, ze nikt z pozostałych uczestników zjazdu, tudzież któregoś ze strajków nie wdarł się na mównicę i nie zaczął krzyczeć, co mu tam akurat podsunęli do wykrzyczenia, bo on 30 lat temu zatrzymał tramwaj, lub tokarkę i tera mu nikt nie podskoczy ani nie zabierze mikrofona. Byłby niezły kociokwik. Ale jakoś ci straszni pisowcy nie wdarli się na scenę po wystąpieniu Tuska, jedynie go wygwizdali, co może i grzeczne nie jest, ale i nie jest niczym niezwykłym, podobnie , jak oklaski i owacje. Czytam o tym, że pani Krzywonos została przypadkiem sfilmowana , jak czai się do skoku na mównice, zanim jeszcze Jarosław w ogóle zaczął przemówienie. Zatem Pani Henryka nie tylko jest obdarzona niezwykłą odwagą, nie tylko świetnie potrafi liczyć pieniążki, ale wręcz ma dar widzenia , niczym Horpyna, albo Wernyhora. Jarosław jeszcze nie zaczął mówić, a ona już wie, że się za chwile oburzy do tego stopnia, że poczuje nieodpartą potrzebę wykrzyczenia tego całemu światu za pośrednictwem zaprzyjaźnionych z rządem telewizji. To dokładnie tak, jak wtedy, jak red. Morozowski poprosił o wywiad z posłanka Sawicką, a jeden z polityków PO mu odpowiedział, że niestety, ale posłanka za 15 minut zasłabnie i odjedzie ambulansem, wiec może innym razem. Widzimy, jak medialna kariera Pani Henryki rozwija się znakomicie, należy się spodziewać, ze nakład książki pójdzie, jak świeże bułeczki, może trzeba będzie dodrukować, czego pani Henryce szczerze życzę, bo ile lat można klepać biedę bez żadnych widoków na przyszłość? Teraz już Pani Henryka nie zginie, nie będzie z troska myśleć o rachunkach na prąd…. No, ale na tym nie koniec, bo teraz już wyborcze i tefałeny już Pani tak łatwo nie odpuszczą, taka gratka! Wałesa po ostatnim wyroku w procesie z Wyszkowskim raczej nie będzie zbyt natrętnie pchał się przed kamery, chociaż, kto go tam wie, może wybierze taktykę, jaka mu już nieraz przynosiła korzyści, im bardziej bezczelnie, tym lepiej. Zatem trzeba będzie go czymś przykryć. Pani Henryka do przykrywania nadaje się, jak mało, kto, nawet bardziej, niż pani Prezydentowa, ze względu na powierzchnię liczoną w metrach kwadratowych. Ma też walor świeżości, bo do tej pory, jak słusznie zauważyła mocując się z Przewodniczącym na mównicy, przez 30 lat nikogo nie obchodziło, co ma do powiedzenia, dopiero cudowne zgranie w czasie trzech , pozornie nie związanych z sobą faktów- ośmieszenie i wygwizdanie Premiera na zjeździe Solidarności , znakomite wystąpienie , nagrodzone wielokrotną owacją, Jarosława Kaczyńskiego na tymże zjeździe oraz, tu już zupełny przypadek, promocja biografii Pani Krzywonos następnego ranka, to cudowne zbiegnięcie się w czasie, zaowocowało tym, że nagle, po 30 latach wszystkie zaprzyjaźnione z rządem gazety i wszystkie zaprzyjaźnione z rządem telewizje zapragnęły usłyszeć, co ta dzielna, niewątpliwie, kobieta ma do powiedzenia. Dzielna nie tyle nawet z tego powodu, że 30 lat temu zatrzymała tramwaj, ale jeszcze bardziej, stukrotnie bardziej dlatego, że nagadała Prezesowi Kaczyńskiemu, który co prawda nie ma już żadnej władzy , ani nad panią Krzywonos, ani w ogóle nad niczym w Polsce, poza swoją partią, co Panią Henrykę, członkinię komitetu poparcia Komorowskiego raczej średnio powinno obchodzić, ale który, niczym Lord Vader polskiej polityki, niczym Voldemort zachował zdolność zrywania paznokci i powodowania grożnych dla zdrowia upławów samym tylko wzrokiem i siłą złowrogiej woli. Zatem głosy cytowane na czołówce Wyborczej, że oto Pani Henryka ma jaja i jest niesłychanie dzielną kobietą ma pełne uzasadnienie, ponieważ nagadanie Jarosławowi Kaczyńskiemu wiąże się, jak wszystkim, a w każdym razie wszystkim na ulicy Czerskiej, wiadomo, ze straszliwym ryzykiem. Moim zdaniem, Graś powinien przydzielić tej dzielnej i sprytnej kobiecie ochrone BORu. Albo może raczej pluton rycerzy Jedi, by otoczyć dzielną i potrafiąca tak sprawnie liczyć pieniążki Panią Henrykę ochronną tarczą mocy chroniącej przed Lordem Jaroslawem Vaderem. Aha, właśnie czytam, dzięki uprzejmości Alfreda Kujota: Autorka – Agnieszka Wiśniewska, Biografia Henryki Krzywonos, Wstęp- Kazimiera Szczuka, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, premiera – 31 sierpnia 2010. Wszystko się zgadza. Nie musze odszczekiwać.
Wednesday, September 1, 2010 | ziomal
• No i bardzo dobrze ZIOMAL, ze prezentacja książki sie odbyła. I bardzo dobrze, że Kazimiera Szczuka napisala wstęp czy coś tam. Kupię ksiażkę i chetnie przeczytam. I dobrze, że Pani Krzywonos wyszła na scene i powiedziała co miała powiedzieć, gdyż Polacy mają dość ZIOMALI!
Wednesday, September 1, 2010 | Waldek
• Henryka Krzywonos zarzuciła Jarosławowi Kaczyńskiemu, że skłamał twierdząc, iż podczas Wielkiego Strajku Lech Kaczyński wywierał presję na członków Komisji Ekspertów, by podporządkowali się woli strajkujących i zrezygnowali z projektu wypracowania ugody akceptującej ramy komunistycznego ruchu związkowego (CRZZ). Krzywonos (a także inni koncesjonowani przez dominujące media działacze) twierdzą, że pomiędzy MKS i strajkującymi z jednej strony, a doradcami z drugiej nie było żadnego sporu w kwestii żądania wolnych związków zawodowych. Tadeusz Mazowiecki z kolegami przyjechali do Stoczni z zamiarem namówienia strajkujących do odstąpienia od postulatu nr. 1 czyli WZZ i zadowolenia się demokratycznymi wyborami w ramach CRZZ. Rozmawiałem z Mazowieckim zaraz po jego przybyciu do Sali BHP i wskazał mi właśnie taką granicę pisząc na kartce różne możliwości. Takie stanowisko doradców potwierdzają dokumenty dostępne w IPN. Wie to każdy, kto był wtedy w Stoczni i kto wykazuje minimalne zainteresowanie dla opublikowanych już opracowań tematu. Henryka spędzała w Stoczni sporo czasu, ale nie zawsze była w stanie, powiedzmy, rejestrować sytuację i musiałem nawet w takiej sprawie ostro interweniować. Dlatego nie zwracam się do Henryki, a wzywam do zabrania głosu jej przyjaciela i sponsora - Bogdana Borusewicza, bo to on ustalał z Lechem Kaczyńskim sposoby nacisku na doradców. To Borusewicz nazwał doradców "różowymi pająkami" wskazując w ten sposób, że tylko niewiele różnią się od "czerwonych pająków", czyli komunistów. To Borusewicz (wspomagany przez Konrada Bielińskiego) na posiedzenie Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej tak ostro atakował doradców, że Bohdan Cywiński chciał natychmiast opuścić Stocznię. To Borusewicz z Jackiem Kuroniem (wspomagany przez Adama Michnika i całą Kuroniadę) już po strajku zwalczał doradców, jako ugodowców realizującym interesy własne, a nie Solidarności. Henryka Krzywonos nie odróżnia lojalności wobec "Solidarności" od ambicji własnych, ale mam nadzieję, że Bogdan Borusewicz, Konrad Bieliński, Adam Michnik i inni będą mieli odwagę zaświadczyć, że Lech Kaczyński reprezentował wobec doradców stanowisko WZZ i KSS "KOR".
Wednesday, September 1, 2010 | ziomal
• Ziomnal. bzdura, bzdura, jeszcze jedna bzdura! Poczytaj sobie wspomnien na tem temat. Codzilo o cos zupelnie innego.
Wednesday, September 1, 2010 | Czytajacy gazety
• Ziomal - jak powiedział Władysław Frasyniuk spieprzaj! Nikomu nie chce się czytać Twoich spiskowych teorii i kompletnych bzdur!
Wednesday, September 1, 2010 | Jojo
• A ja tu wchodze wylacznie ze wzgledu na komentarze ZIOMALA,jedyne ,ktore zawieraja argumenty i fakty,a inne to przeciez Jermakowski pod roznymi nickami,a belkot JohnaAA moze tylko wzbudzac litosc i wspolczucie dla tego biednego czlowieka.
Wednesday, September 1, 2010 | ANNA
• Ziomal, Ryszardzie i wszyscy ludzie dobrej woli ktorym droga jest prawda, sprawiedliwosc, porzadek moralny i etyczny,ktorym Ojczyzna jest najdrozsa matka, dziekuje po stokroc i ducha nie traccie choc zlo kopie, gryzie, kasa, nienawidzi,panoszy sie jak pokrzywa,odrasta jak hydra.Dziekuje za ukazywanie z determinacja, wlasnie na na forum Progress for Poland, czym sa plewy a czym ziarno.Brawo,brawo, brawo.
Thursday, September 2, 2010 | !
• Do strajku stoczniowców w 1980 roku pracownicy trójmiejskiej komunikacji przyłączyli się 15 sierpnia. - Zebrane relacje świadków przeczą legendzie, jakoby Henryka Krzywonos zatrzymując na trasie swój tramwaj linii nr 15 rozpoczęła strajk komunikacji miejskiej w Gdańsku - czytamy w Biuletynie IPN w artykule Arkadiusza Kazańskiego "Sierpień '80" w Gdańsku. - Wyjeżdżając na trasę (i później zatrzymując tramwaj) Henryka Krzywonos nie mogła rozpocząć strajku, gdyż od samego rana (od ok. 4:30) na trasy nie wyjechali kierowcy z zajezdni autobusowej przy ulicy Karola Marksa (dziś gen. Józefa Hallera). Zostały spisane postulaty, powołano Komitet Strajkowy - czytamy w publikacji IPN. Jak pisze Kazański, tego dnia rano na trasę nie wyjechali także motorniczowie z zajezdni Gdańsk-Wrzeszcz. - Inni motorniczowie (w tym Krzywonos) wyjechali tego dnia na trasę i dopiero wtedy przyłączyli się do protestu rozpoczętego we Wrzeszczu i na Marksa - czytamy w najnowszym Biuletynie IPN.
Thursday, September 2, 2010 | ZIOMAL
• Do autora fotomontazu w lewym dolnym rogu-jesli juz cos robisz to rob to solidnie i uczciwie,nie umieszczaj zdjec Pana KAczynskiego tam gdzie powinny byc zdjecia TUSKA, wszystkich JEGO MINISTROW,i KOMOROWSKIEGO i jego otoczenia.Wiadomo o kim mowie.
Saturday, September 4, 2010 | !
• Henryka Krzywonos to osoba o mentalnosci przekupki,wiemy jak nachalne i bezczelne potrafia byc przekupki,dla zysku, osobistych korzysci, przywilejow sa gotowe pojsc na calosc.Ta kobieta by moc zjadac okruchy z tuskowego stolu,ktorymi on pogardza,gotowa byla na na gardlowanie ze jasnista krew ja zalewa,gotowa byla obcalowywac Tuska publicznie(niczym Tusk Putina).Gotowa przypisywac sobie zaslugi ktorych nie ma.Paskudna przekupa.Kombinator.Uczniowie szkoly podstawowej powiedzieliby:Boze spusc bombe i zabij ta trabe.
Monday, September 6, 2010 | anka
• proponuje obejrzec wypowiedz Ani walentynowicz na You Tube Ania Walentynowicz o Henryce Krzywonos.
Monday, September 6, 2010 | anka
• Po tych wypowiedziach na temat Pani Krzywonos na przyklad niejakiej Anny widac, że zwolennicy PiS-u to pospolite chamy i tępe mozgowia, a i przy tym pospolici klamcy. Wredne typy.
Monday, September 6, 2010 | Mateusz
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---

