Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Jak żeglowaliśmy po jeziorze Wadąg

Dariusz Wisniewski|Saturday, November 19, 2011

Wybory
Gdy po raz pierwszy usłyszałem o wyprawie „Cichego” – od razu wiedziałem, że Tomek jest zdolny, aby dokonać tego wyczynu. Poznaliśmy się na obozie harcerskim niedaleko Olsztyna, blisko 40 lat temu. Od tego czasu nasza przyjaźń rozwijała się niezwykle intensywnie.

  Najpierw zjeździliśmy całą Polskę, potem zaliczyliśmy wspólny wyjazd do Rumunii i Bułgarii autostopem. Miałem dopiero 16 lat. Moi rodzice omal nie umarli wtedy ze strachu. Włóczyliśmy się dwa miesiące nad morzem Czarnym i w Karpatach bez namiotu. Dotarliśmy nawet do serca Delty Dunaju, gdzie spędziliśmy ponad tydzień, żywiąc się pół surowymi rybami i pijąc wodę bezpośrednio z rzeki. Mieliśmy tylko dwa koce, zszyte na wzór śpiworów. Spaliśmy gdzie popadło, owijając bandażami twarze przed komarami. Czuliśmy obaj, że wszystko, co przeżywamy, jest dopiero zapowiedzią tego, co nas czeka. Jeżeli teraz życie jest tak porywające, to co przyniesie przyszłość? – pytaliśmy siebie samych. Snuliśmy więc marzenia, czego jeszcze dokonamy i gdzie pojedziemy.

  Marzenia „Cichego” zawsze były związane z wodą. Chciał popłynąć na Cypr. I to marzenie stało się planem numer jeden – kulminacją i szczytem brawury. Ponieważ mój przyjaciel miał bujniejszą fantazję niż ja, jego marzenia przyjmowałem jako swoje. Ja również chciałem popłynąć na Cypr. Tymczasem rzeczywistość kreowała epizody bardziej prozaiczne. Któregoś letniego dnia, gdzieś pod koniec lat 70-tych, zastanawialiśmy się, co robić. Rodzice „Cichego” mieli niewielki domek na jeziorem Wadąg koło Olsztyna. Jego ojciec właśnie tam jechał. - Może pojedziecie ze mną? – zapytał. Jezioro Wadąg to nie Cypr, ale pojechaliśmy, zwabieni dodatkowo wiosłową łódką, którą „będziecie mogli sobie popływać, jak mi trochę pomożecie”.

  Jezioro było spore i miało tajemnicze zatoki. Łódka, ciężka wędkarska pychówka, stała przy brzegu. Szybko uporaliśmy się z robotą (ojciec „Cichego”, wiecznie zajęty, coś betonował) i odbiliśmy w nieznane. Ale drewniana krypa szła opornie, wiosłowanie stało się uciążliwe. Brak prędkości i wolno zmieniający się krajobraz nie pasowały do naszych charakterów. Płynęliśmy jednak dalej. Zerwał się wiatr i chociaż wiał nam w plecy, niewiele to pomagało. Wyprzedziła nas ze śmiechem grupa kajakarzy. Wydawało nam się, że wszyscy z nas drwią. Potem znowu ktoś nas wyprzedził. „Cichego” to trochę zdenerwowało. Ale sytuacja wydawała się bez wyjścia. Trzeba wiosłować. Nagle „Cichy” zaproponował, aby zmontować prowizoryczny maszt i rozpiąć na nim niebieski koc, który bezczynnie leżał w łódce. Pomysł wydał mi się zupełnie nieprawdopodobny. Powiedziałem, że stracimy sporo czasu, że jednak płyniemy, ale „Cichy” upierał się. - To nam się opłaci, mówię ci – przekonywał. Zmieniliśmy kurs i wkrótce dobiliśmy do zalesionego brzegu. Z dwóch solidnych drągów skonstruowaliśmy maszt w kształcie krzyża i rozpięliśmy na nim koc. Wszystko obwiązaliśmy sznurem. Łódź od razu skoczyła do przodu. Grupa kajakarzy, która zrobiła sobie przerwę przy brzegu, zamarła w zdziwieniu, widząc dziwną konstrukcję płynącą z zauważalną prędkością. „Cichy” dumnie sterował wiosłem. Uśmiechał się. Ja też. Pomachaliśmy kajakarzom, tak, jak czynią to wodniacy.


  Zapraszam na rozmowę z Tomkiem Cichockim w Radiu Horyzonty w niedzielę 20 listopada o godzinie 4:30 po południu (1490 AM). "Cichy" aktualnie znajduje się gdzieś na Oceanie Indyjskim pomiędzy Afryką a Australią.

Dariusz Wiśniewski/Radio Horyzonty 1490 AM

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Super
Sunday, November 20, 2011 | Stach z Utah

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493