Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Emila, Neleny, Romy
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Jak Flip z Flapem

Andrzej Jarmakowski|Wednesday, August 24, 2011

Wybory
Czy ktoś w Ameryce wyobraża sobie, aby Nancy Pelosi zaskarżyła do sądu Michele Bachmann za to, iż w jej wypowiedzi znalazły się nieścisłe fakty dotyczące osiągnięć administracji prezydenta Obamy? Jest to tak prawdopodobne jak szybkie wynalezienie przez naukowców maszyny do teleportacji, co spowoduje, że Star Trek przestanie być postacią z bajki. Taki pozew stałby się tematem dla wszystkich telewizyjnych komików. Zresztą sąd pewnie odmówiłby rozpatrywania takich duperel, czyli jak to się tutaj mówi; „wyrzucił sprawę”.

Co innego w Polsce, gdzie życie przerosło kabaret, zaś początek kampanii wyborczej oznacza starcia sądowe wraz z wykorzystywaniem prokuratury i wszelkich innych możliwych instytucji. Jedni na drugich składają rozmaite pozamerytortyczne skargi. PO twierdzi, że ich główny konkurent kłamie, zaś z kolei w stounku do PO wykorzystuje się prokuraturę, gdyż jej politycy mówili coś w czasie, kiedy gadać jeszcze nie powinni. Przestępstwo polega na tym, że zorganizowali konferencję prasową, czy jakąś tam prezentację, przed formalnym zarejestrowaniem swojego Komtetu Wyborczego. Komitet zarejestrowano o 4.30, czyli w porze spóźnionego lunchu, a politycy gadali w samo południe czyli w porze spóźnionego drugiego śniadania.

  Te wszystkie idiotyczne przepisy, kretyńskie prawo stworzyli sami politycy i korzystają z niego pełną garścią. Na przykład prawo do pozywania do sądu w trybie wyborczym stworzono w roku 1993 i od tego czasu trwają te dziwaczne procesy. Sytuacja jest śmieszna, gdyż partie polityczne, otrzymujące miliony złotych dotacji z budżetu państwa nie muszą w tych sprawach wnosić opłat sądowych. Takich zwolnień nie dostanie zwykły Kowalski. Proces zaś stanowi bezpłatną reklamę. Relacje przekazuje telewizja, prasa i inne media. Ciekawe także co zrobi prokuratura w związku z przestępstwem zbyt wczesnego gadania? Wystąpi do sądu o orzeczenie kary zakazu mówienia przez jeden dzień, a może nakaże politykom PO chodzenie na jednej nodze w najbliższy czwartek?

  Oczywiście te wszystkie niepotrzebne procesy, niepoważne skargi, przekoszenia kampanii wyborczej do sądów i prokuratury jest zabiegiem częściowo skutecznym, przykrywa bowiem nieuctwo i bark wiedzy u polityków. Przykładem Beata Szydło z PiS, która w jednym ze swoich wystąpień atakowała rząd, że nie zapobiegł spadkom na giełdzie. Na razie więc kampania jest żenująca, zaś politycy tak na dobrą sprawę obrażają rozum i zdrowy rozsądek. Jedni jak Grzegorz Napieralski, bawią się w Mojżesza i uprawiają wirtualne rozdawnictwo, inni jak wspomniana Beata Szydło manifestują całkowity brak wiedzy w dziedzinie ekonomii. W takiej sytuacji lepiej biegać po sądach, składać skargi, debatować o tym, czy debatować. Wówczas może jakoś uda przykryć się własny brak kompetencji. Jest szansa, iż wyborcy jakoś nie zauważą. Grając zaś na emocjach przyciągnie się trochę głosów. Politycy powinni jednak zdawać sobie sprawę, że z oddali wygląda to śmiesznie.

  Andrzej Jarmakowski    

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  I nie ma się czemu dziwić, że Kaczynski usiluje organizować debaty w stylu wezwań konkurencyjnych polityków przed Kolegia Orzekające z czasów Komuny. Jak ktos zada sobie trud i przeczyta program PiS to zobaczy, że niewiele on różni się od stwierdzeń zaczerpniętych z programow PZPR w stylu "zintesyfikujemy starania o". W dziedzinie gospodarczej jest to program socjalistyczny, umaciający zgodnie z marksistowską tezą państwową wlasnośc srodkow produkcji. Jest to stek bredni, ktorych wprowadzenie zapewni Polsce pozycję wsrod panstw upadających, gdyz socjalizm przy rzadach związkow zawodowych sprzymierzonych z bolszewikami Kaczynskiego gwaratują upadek i nędzę. Jest to program w gruncie rzeczy nacjonalistyczny, zblizony do ekonomicznych bredni endeckich, czy koscielnego gadania o korporacjonizmie. Ma być wprowadzany w zycie przez dyletantow jak pani Szydlo. Tak, PiS gwarantuje nam budwę socjalistycznej Ojczyzny. A Ziobro z innymi zadbają, aby tym, ktorym się to niepodoba trafili za kratki, okazali się skorumpowani i powiązani z gangiem mafijnym z księżyca. Mam nadzieję, ze Polacy poznają się na tych neoendeckich bredniach i odpowiednio je ocenią.
Wednesday, August 24, 2011 | Jerzy Janicki

•  Praw w Polsce dotyczących takich gigantycznych idiotyzmów jak wspomniany w artykule "pozew w trybie wyborczym" jest więcej i napisali je, jak słusznie wskazał autor, sami politycy, którzy dzisiaj już od 22 lat pławią się w zabetonowanym szambie zwanym Sejmem RP. Tego nie da się zmienić żadną miarą bowiem sami Polacy nie mają na to najmniejszej ochoty. Całe nieszczęście polega na tym, że Polaka zmusić do politycznego działania i wyjścia na ulicę w masowych ilościach może tylko gwałtowny brak możliwości zakupu żarcia i wódy. Jak się tak dobrze przyjrzeć historii, to przecież wszelkie turbulencje, które najpierw zachwiały, a potem obaliły PRL powstały tylko i wyłącznie z tego powodu. W 1970 w Gdańsku zginęło wielu ludzi, bo Gomułka musiał się ratować podnosząc ceny żarcia. Nikt wtedy i żadnym sprzeciwie politycznym nie myślał. Wcześniej żadnej masowej opozycji politycznej w Polsce nie było. Nikt przecież w 1968 roku nie płakał za wyrzucanymi z Polski Polakami żydowskiego pochodzenia. Polacy masowo mieli to w dupie, żarcia jeszcze wtedy w miarę było pod dostatkiem. W 1980 roku powstała "Solidarność", bo Gierek musiał schłodzić gospodarkę, która padała na pysk, a więc żarcie zaczęło znikać z półek. I nawet wówczas, jak usiłują dzisiaj oszukiwać "historycy" z IPN, nikt nie myślał o obaleniu PRL. Miał być "socjalizm z ludzką twarzą." Obalenie PRL to był nieszczęśliwy wypadek przy pracy, na który sami jego autorzy nie byli w ogóle przygotowani. Śmiem zatem twierdzić, że świadomość polityczna przeciętnego Polaka mieści się u niego w żołądku, bo przeciętny Polak już nie ma mózgu. W jego zastępstwie ewolucja szarą substancję zastąpiła czarną masą i gromnicą w samym jej środku. Teraz należy oczekiwać, iż niedługo niektórym Polakom zacznie z czubka głowy wyrastać krzyż. Nie ma więc, jak przypuszczam, większej nadziei na to, że Polak zacznie myśleć samodzielnie bez pomocy żołądka czy czarnej masy. Dzisiaj, jak wskazują sondaże, około 25% Polaków przestało funkcjonować na poziomie ludzkim, a zaczęło na poziomie smoleńskim lub jak inaczej można nazwać Macierewicznym. Z resztą polskie media masowe również. A przecież zwrócić należy uwagę na fakt, że poziom mediów masowych zajmujących się "newsem" czy publicystyką polityczną powinien ciut przerastać możliwości intelektualne przeciętnego widza aby mieć siłę edukacyjną. W Polsce jest to oczywiście niemożliwe bowiem dziennikarzami zostają zwykle ludzie o inteligencji mandryla. Wystarczy tylko włączyć któryś z polskich kanałów newsowych tv aby się o tym przekonać. O poziomie codziennej prasy polskiej nie wspomnę...No chociaż może o czymś takim jak "Nasz Dziennik" wspomnieć powinienem bowiem ówże jest idealnym wektorem poziomu polskiego dziennikarstwa. Nie ma więc, moim zdaniem, możliwości zmiany tego co w cywilizowanym świecie nazywa się quasi demokracją na coś co demokracją jest. Nie da się bowiem, jak wykazałem powyżej, Polaków nie interesuje nic oprócz żarcia i wódy. Prawo więc tworzą w Polsce zombies, którzy zostali ustawieni przez partyjnych bossów tak samo jak kiedyś ustawiano w PRL-u "wiernych i oddanych partii". To się w ogóle nie zmieniło, bo tego rodzaju rządzenie odpowiada panom z PO, PiS i z SLD. O PSL nie wspominam...Ja nawet nie wiem czy oni potrafią myśleć inaczej niż nauczono ich w PRL? To co jedynie trochę się zmieniło, to metody walki politycznej, bo przecież po PRL-u powstały partyjki mające na celu zdobycie władzy, a nie rządzenie państwem. Jest więc każda kampania wyborcza w Polsce podobna do wiejskiej nawalanki po kościele. Na mszy każdy ładnie, bo ksiądz patrzy, ale po mszy już można i kłonice idą w ruch. Sekunduje tej nawalance kwiat polskiego dziennikarstwa, które bezkrytycznie eksponuje wszystko co bliższe rynsztoka. I tak się dzieje bo inaczej dziać się nie może. Byle było żarcie, wóda, telewizja z rozrywką na poziomie inteligencji przeciętnego kretyna i już Polak czuje wolność i dobrobyt. Rzeczywiście z daleka wyglądać to może śmiesznie, ale zapewniam, że z bliska wygląda to strasznie.
Wednesday, August 24, 2011 | Janusz John Sztyber

•  @Jerzy Kaczynski i Pis to komuna z krzyzami, gdzie pierwszym sekretarzem jest Rydzyk.
Thursday, August 25, 2011 | A. Gebala

•  To prawda, że w Polsce życie przerosło kabaret. Każdego dnia mamy tu nad Wisłą (i nie tylko) nowiutki program kabaretowy. Ale ile można oglądać kabaret?... Posłuchała bym czegoś zdecydowanie bardziej... Poważnego!!! Serdecznie Pozdrawiam
Thursday, August 25, 2011 | oda

•  Janusz John Sztyber,i jak tu nie przyznać Panu racji .Oto nasz ojczyzna człowieka ze zdrowym spojrzeniem.
Friday, August 26, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  Odbyła się pierwsza debata Tuska z Pawlakiem. Tusk był zdecydowanie lepszy, a Kaczynski stchórzył. Tak jak było do przewidzenia.
Friday, August 26, 2011 | Oglądacz

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493