Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Emila, Neleny, Romy
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

II tura wyborów dla PO i kandydatów niezależnych, PiS nie istnieje w wielkich miastach

Andrzej Jarmakowski|Sunday, December 5, 2010

Wybory
 W II turze wyborów, tam gdzie nie wybrano prezydentów miast i wójtów w I turze wygrywała Platforma Obywatatelska lub kandydaci niezależni, często zresztą ideowo bardzo bliscy PO. W Krakowie i Częstochowie wygrali kandydaci popierani przez SLD. Jednak Jacek Majchrowski w Krakowie będzie musiał bardzo liczyć się z PO, gdyż partia ta posiada większość w radzie miasta i w sejmiku wojewódzkim. PO nawet wygrała w bastionie PiS czyli w Lublinie, gdzie Krzysztof Żuk pokonał kandydata PiS. Prawo i Sprawiedliwość na szanse rządzić jedynie w Radomiu, choć wyniki z tego miasta jeszcze nie są znane. To najlepiej pokazuje jak wielki problem ma PiS w dużych miastach, jak szybko topnieje elektorat tej partii. Dla Polski to dobra wiadomość.


Komentatorzy często lubią na podstawie wyborów samorządowych snuć wnioski odnośnie wyborów parlamentarnych, choć to zupełnie karkołomne, gdyż linie podziałów partyjnych bardzo rzadko przekładają się na samorządy.

Zacięta walka trwa w Sopocie. Tam urzędujący prezydent Jacek Karnowski ostatecznie wygrał. Obaj kandydaci są związani z PO zaś historia popracia tej partii dla kandydatów to przykład braku zdecydowania i politycznej prowokacji oraz ekonomicznej ignorancji i braku profesjonalizmu prokuratury. Jacek Karnowski, zresztą jeszcze nie tak dawno bliski przyjaciel Donalda Tuska należał do najlepszych prezydentów miast w Polsce. Umiejętna polityka spowodowała, że Sopot stał się jednym z najpiękniejszych polskich miast. I nie chodzi tutaj tylko o odmalowane fasady domów przy głównych ulicach.  Sopot stał się pod rządami Karnowskiego perełką nad Bałtykiem.

W mieście tym w przeliczeniu na jednego mieszkańca zarejestrowano najwięcej prywatnych biznesów. Ludzie pracują na swoim, można powiedzieć, że wykształciło się tam prawdziwe społeczeństwo obywatelskie. Sopot to pewnie pierwsze polskie postindustrialne miasto.

W czasie rządów PiS Karnowskiemu postawiono zarzuty korupcyjne, które jednak nie wiadomo na czym polegały. Chciał on kupić po cenach rynkowych mieszkanie w remontowanym bloku. Niezbyt fortunna rozmowa telefoniczna została nagrana przez biznesmena i ona miała stanowić ostateczny dowód. Prokuratura od dwóch lat usiłuje sklecić akt oskarżenia, ale póki co sąd zwracał prokuraturze efekt jej pracy, gdyż twierdził, że nie nadaje się on do rozpatrzenia. Początkowo PO twierdziła, że ludzie z zarzutami nie powinni sprawować funkcji, zaś PiS krzyczał o skorumpowaniu pomorskiej PO. Tusk w takiej sytuacji nie popierał swojego dawnego przyjaciela, gdyż - miał zarzuty, a przecież nikt nie powie otwarcie, że prokuratura czy sądy często nie wiedzą o czym mówią, choć rodzina premiera nie ukrywała, że zagłosuje na Karnowskiego. W mieście powstało zamieszanie, ale ostatecznie Karnowski postawił na swoim, a prokuratura, która kompletnie nie rozumie na czym polega ekonomia pewnie będzie musiała się z czasem przyznać do porażki. PO ostatecznie poparła Karnowskiego, twierdząc, że decydująca była jakość rządzenia. To po prostu dobry samorząd, dobry prezydent.

  Ale to wszystko wewnętrzne rozgrywki w PO podobnie jak w Poznaniu czy Szczecinie.

Generalnie Polacy zadowoleni są ze swoich samorządowców.  Jeżeli samorządowcy specjalnie nie podpadli, nie mieli oni kłopotów z pozostaniem na kolejną kadencję. Polacy wybierali stabilność, normalność, odrzucając ekstremizmy. To chyba najważniejszy wniosek płynący z tych wyborów.

Andrzej Jarmakowski     

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  ...PIĄTE PRZERŻNIĘTE WYBORY W WYKONANIU faszystowskiego kaczyzmu..Kaczy Buc za pieniądze polskich podatników, robi ferment, by jedynie ratować swą zdychającą duszyczkę..Duszyczkę politykiera, któremu Bóg odebrał resztki zdrowego rozsądku..Jaro przestał się kontrolować. A patologiczne chciejstwo na bycie WszechBogiem polskości spełzło na nieodwracalnym kataklizmie pis-bolszewiej sekty i jej Pierwszego Sekretarza...Q CHWALE OJCZYZNY...TEJ NORMALNEJ, NIE kaczej....
Monday, December 6, 2010 | ANAKONDA

•  Ciekawe jak na ta kleske zareaguja goracy wyznawcy PiS w Chicago. Moze wymysla kolejna ulica i dziwaczny historyk wyglosi kolejne jeszcze bardziej dziewaczne przemowienie. A jak jestw Chicago oddaje sonda i wideo zamieszczone na tej stronie. Po prostu pyszne, dobrze odajace poziom zwolenniow PiS w Chicago.
Monday, December 6, 2010 | Wojtek

•   Naprawde to dziwne, ze nikt nie mowi otwarcie o niewiedzy sadu i prokuratury. Nawet wtedy, gdy podejrzany stawia na swoim, a rodzina premiera nie ukrywa, ze na niego glosuje. Czyzby sie bali glupich beretow? Nie mysle, ze Karanowski jest dawnym przyjacielem premiera. Tak przyjazn nie powinna wygasnac. Przeciez zarzuty prokuatorskie spowodowane sa doniesiesniem innego przyjaciela. Wszystko zostaje miedzy przyjaciolmi, a glupie berety z PIS chca cos na tym ugrac. Co za czasy!
Monday, December 6, 2010 | Eris

•  Jednak Karnowski wygrał dlatego, że jest dobrym prezydentem. Inaczej w tej sytuacji nie miałby szans.
Monday, December 6, 2010 | Wojtek

•  PiS przegrał te wybory i widac jak ta partia poprzez odejscie w swiat bezrozumnych stacza sie zostajac czyms w rodzalu dawnej LPR. To pewnie jej koniec.
Tuesday, December 7, 2010 | Teresa

•  Bądżmy szczerzy i popatrzmy trzeżwo na sytuacje PiSu. ż jednej strony ma psychopate prezesa ze swą demagogią i chęcia bycia Stalinem , z drugiej strony mamy licznych wyborców, którzy w dalszym ciągu popierają ta faszystowsko-neokomunistyczną sekte. PiS uzyskał 23% głosów, i to wygląda bardzo dużo , ale faktycznie stracił coraz więcej władzy, coraz więcej stanowisk, liczących sie stanowis. W sumie była to klęska wyborcza. A teraz popatrzmy co jest trzonem PiSu , jego środkiem. Tą masą są mali działacze polityczni którzy chcą władzy i stołków. 5 lat temu gdy PiS doszedł do władzy cała partia liczyła 7 tys. członków. Praktycznie partia kanapowa. Teraz PiS wystawił ponad 20tys. kandydatów. To nie są ludzie ideowa popirający Kaczyńskiego , to sa terenowi karierowicze pchający sie na stołki, którym akurat z PiSem było bliżej. Działacze ci prywatnie pluja na Kaczyńskiego nie mniej niz jego przeciwnicy. To nie sa jacys zaślepieni ideowcy, to są cyniczni karierowicze jak Kurski. Teraz nagle zabrakło dla nich stołków, i widzą ze bedąc z PiSem tych stołków już dla nich nie będzie. A tylko o stolki im chodzi. Czyli w swej szarej masie nalezy oczekiwać ucieczki ludzi z PiSu. Znowu bedzie to partia kanapowa z obłąkanym Prezesem i małą świtą. Jest nadzieja że za rok na demagogie Prezesa nabierze sie jeszcze mniej wyborców i bedzie kleska w wyborach parlamentarnych. PiS stanie sie 3cia lub 4 partią i będzie tym czyl była LPR lub Samoobrona. Ku chwale ojczyzny- chce sie powiedzieć na koniec.
Tuesday, December 7, 2010 | John AA

•  Co ciekawe, wszyscy rozumniejsi i sprytniejsi opuszczaja tonacy statek. Zostanie Kaczor i Ziobro. To koniec PIS-u, chociaz nie koniec glupoty i zacietrzewienia.
Tuesday, December 7, 2010 | antykosciolowy

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493