Coraz bardziej pewne bankructwo Grecji, niepewność związana z sytuacją Włoch, jak i rozpoczęcie przed FED krytykowanej przez ekonomistów operacji „Twist”, polegającej na zamianie obligacji długoterminowych na krótkoterminowe, spowodowała paniczne nastroje na rynkach całego świata. W czwartek już nikt w nic nie wierzył, traciły giełdy, jak i złoto. Operacja „Twist” jest krytykowana, gdyż w istocie oznacza ona wpompowanie w amerykańską ekonomię 400 miliardów dolarów, przy rosnącej inflacji. W sierpniu wynosiła ona 3.9% procent i nadal rośnie.
Giełda w Warszawie straciła ponad 7% wartości, osłabiał się polski złoty. W granicach 4% straciły giełdy azjatyckie. Tam dodatkowo niepokój wzbudzały dane dotyczące spadających zamówień w chińskich fabrykach. Kryzys na świecie powoduje, że spada produkcja w Chinach i to sporo, bo w wielu branżach nawet o 10%.
W Stanach Zjednoczonych Dow Jones tracił w południe około 400 punktów. Nastroje są pesymistyczne i nie zmieniły ich obrady Grupy G-20. Politycy broniący partykularnych interesów swoich krajów, nie są zdolni do rozsądnego działania, a proponowane przez nich recepty przypominają leczenie ciężko chorego za pomocą aspiryny.
W Stanach Zjednoczonych dodatkowo niepokój budzi także brak postępów w pracach kongresowej Superkomisji mającej przygotować plan oszczędności, zaś program Obamy tworzenia nowych miejsc pracy spotkał się z krytyką ekonomistów. Do niepokoju przyczyniły się także prognozy MFW ostrzegające przed spowolnieniem światowej ekonomii. Światowa gospodarka jest coraz bliższa poważnego kryzysu.