W piątek po kiepskim otwarciu giełda w Nowym Jorku poczęła odbijać się od dna. Indeks Down Jones zyskiwał w południe czasu chicagowskiego około 100 punktów, zaś wskaźnik NASDAQ znajdował się na niewielkim minusie.
Poprawa nastrojów nastąpiła w momencie kiedy ogłoszono dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie przybyło 117.000 nowych miejsc pracy.To dane nieco lepsze od tych jakich spodziewali się analitycy. Ponadto Europejski Bank Centralny ogłosił, że będzie skupywał obligacje Włoch i Hiszpanii. Inwestorzy posiadali obawy o wypłacalność tych krajów.
Mimo to nadal na rynku panuje spory niepokój i w najbliższych dniach możliwe są spore wahania.
Dodaj komentarz
• Tak,tak odbija się czkawką ,a zwłaszcza tym co oczekują emerytur z OFE ,które gwarantuje państwo polskie.Teraz to będzie git,kto zarobił to pożyje,kto uwierzył temu bieda (w obiecane "gruszki na wierzbie "z systemu chilijskiego.)
Friday, August 5, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny