Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Emila, Neleny, Romy
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Finansowych zapasów ciąg dalszy

Andrzej Jarmakowski|Wednesday, July 27, 2011

Wybory
W Waszyngtonie trwają polityczne zapasy związane z podniesieniem dopuszczalnego poziomu długu publicznego. Na scenę wkroczyło kongresowe biuro obrachunkowe, które zakwestionowało wyliczenia w jedynych, dwóch projektach, które rozpatrywane są w Kongresie. Biuro obrachunkowe stwierdziło, że rzeczywiste oszczędności w ustawie proponowanej Izbie Reprezentantów przez spikera Johna Boehnera (R-Ohio) będą niższe i w rzeczywistości wyniosą 851 miliardów dolarów w ciagu 10 lat. Boehner, postanowił więc poprawić swoją ustawę, napisać ją od nowa, dlatego jej głosowanie przełożono ze środy na czwartek. Ustawa przewiduje podniesienie limitu zadłużenia o 900 miliardów dolarów.

Z kolei w przypadku senackiego projektu autorstwa senatora Reida (D-Nevada) Biuro wyliczyło, że oszczędności będą mniejsze o 500 miliardów dolarów niż wyliczono to w projekcie i w rzeczywistośc wyniosą 2,2, a nie 2.7 biliona dolarów.

Boehner zdecydował się poprawić projekt, gdyż oszczędności mniejsze od wielkości podniesionego dopuszczalnego poziomu długu mogłoby skutkować brakiem poparcia projektu w jego własnej partii, zwłaszcza wśród ustawodawców z Partii Herbacianej.

Poprawiając wyliczenia dokonane przez ekspertów liderów Izby i Senatu jednocześnie Biuro Obrachunkowe przypomniało, że brak działań i porozumienia spowoduje, że w roku 2025 wszystkie wpływy podatkowe pozwolą jedynie na pokrycie wydatków związanych z Social Security, Medicare i Medicaid. Natomiast w 2040 roku pieniędzy z podatków wystarczy jedynie na pokrycie spłaty zadłużenia i Social Security. W wyliczeniach tych Biuro przyjęło optymistyczne założenia, że przez cały czas gospodarka rozwijać będzie się w tempie 3% rocznie, a więc szybciej niż obecnie.

W środę lider demokratów w Senacie Harry Reid powiedział, iż żaden z demokratycznych senatorów nie poprze dwuetapowego planu Boehnera. Reid konsekwentnie domaga się podniesienia limitu zadłużenia w wysokości umożliwiającej rządowi normalne funkcjonowanie do końca kadencji, gdyż debata na ten temat w trakcie kampanii wyborczej może być jeszcze trudniejsza niż obecnie. Wypowiedź Reida pokazuje, że impas trwa nadal, choć przez cały czas trwają konsultacje między biurami obu polityków i porozumienie jest możliwe. Oba plany przewidują na przykład powołanie ponadpartyjnej komisji, która ma przedstawić szeroki plan reformy systemu federalnych finansów publicznych. Różnice dotyczą liczb oraz najważniejszej sprawy wysokości podniesienia limitu zadłużenia. Republikanie argumentują, że przyjęcie planu Reida w praktyce oznacza wystawienie czeku „in blanco” dla administracji i dalsze zadłużanie kraju do poziomu znacznie przewyższającego 100% GNP.

Rząd prowadzi także przygotowania na wypadek zrealizowania czarnego scenariusza, czyli braku porozumienia. Przygotowania te utrudnia fakt, iż po dokładnych wyliczeniach okazuje się, iż w sierpniu wyższa jest liczba obligacji do wykupienia. Jest ich nie za 24 miliardy, ale za 84 miliardy dolarów. Wydatki związane z social security wyniosą 30 miliardów dolarów.



Trwający impas powoduje, że giełda w Nowym Jorku traciła na wartości. Indeks Down Jones spadał o ponad 100 punktów.

Komentatorzy wskazują, że rozmowy toczą się obecnie w Kongresie, wyeliminowany z nich został Biały Dom. Więcej atutów w ręku ma spiker Izby Reprezentantów John Boehner. Jeżeli zgodnie z planem w czwartek Izba przyjmnie proponowaną ustawę, Senat nie będzie miał zbyt wiele czasu na przyjęcie swojego projektu i skierowanie go do Izby, gdzie nie ma on szans. Wówczas po podniesieniu limitu zadłużenia przez Izbę konsekwencje braku porozumienia spadłyby na demokratów.

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Nie ma znaczenia, co ustalą w Waszyngtonie. Jak nie teraz, to pod naporem długów Ameryka zbankrutuje za kilka lat Prędzej czy pozniej to nastąpi. Ewentualne porozumienie to jedynie odraczanie egzekucji w czasie. Dług Ameryki jest zbyt wielki, aby go udżwignąć i zbyt wiele nadużyć w wykorzystywnaiu pieniędzy. Gdyby dobrze przyjrzeć się Medicare, system uszczelnic, a dokonują się w nim gigantyczne nadużycia moznaby cos zrobic, ale nikt nie jest tym zainteresowany. Medicare, ktore stalo się kopalnią pieniędzy dla lekarzy wysylajacych pacjentow na niepotrzebne badania, wypisujących darmowe recepty na drogie leki dla rodziny i wielu innych ludzi. Nikt tego nie sprawdza. Lekarze doprowadzą ten kraj do ruiny.
Wednesday, July 27, 2011 | Normalny

•  Ekonomisci twierdzą, że 2 sierpnia w przypadku braku porozumienia nie bedzie bakructwa Ameryki. Kraj będzie mial pieniadze na zaplacnie najpilniejszych rauchunkow, bedzie to przypominalo raczej wyslanie rzadu na urlop czyli tak zwany shut down rządu.
Wednesday, July 27, 2011 | Janicki

•  Contrary to Republican rhetoric, it is the Republicans under George Bush who brought the nation into unsafe debt territory during one of the most significant economic booms of our lifetimes. George Bush entered the White House inheriting a budget surplus and a manageable debt burden. As economist Menzie Chinn has shown, when Bush took office he inherited a public debt to GDP ratio at just 34%. But Bush forced through tax cuts for the rich and increased spending on a war that no other country would pay for – and increased the debt ratio by 17 percentage points to a concerning 51%. The Republicans handed the Obama administration an economic crisis and an empty hand in terms of the ability to pay for needed fiscal stimuli to recover from the crisis. Nevertheless, Obama did the right thing, albeit too modestly, and put forth a $700bn stimulus package that at least kept us from the abyss. The stimulus package and other spending by Obama only increased the debt ratio by 13 percentage points (compared to the 17 points under Bush) and was more economically justified, given the crisis.
Thursday, July 28, 2011 | hmm

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493