
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Dziwne zachowanie „Dziennika Związkowego” i Związku Narodowego Polskiego
Julian Traczykowski|Saturday, January 2, 2010
Z nieznanych i niejasnych powodów „Dziennik Związkowy” i prezes Spula z maniackim uporem promują jedną kandydatkę z zadziwiającą konsekwencją pomijając drugą, lub też, tak jak to zrobiła pisząca dla „Zwiazkowego” Alicja Otap, ograniczając się do akapitu, w którym pisze o chorobie nowotworowej drugiej kandydatki. Rzecz dotyczy Mary Senrdry Anselmo i Wandy Majcher ubiegąjących się o fotel senatora stanowego w 10 okręgu wyborczym Illinois.
Spróbujmy „obiektywnie” ocenić obie kandydatki, idąc „poprawnie politycznie” w ślady wyżej wymienionych, dyskryminujac jedną z nich.
Wielu mieszkanców chicagowskiej Polonii zastanawia się nad „polskościa” pani Anselmo, która nie mówi w naszym jezyku, natomiast przynależność Wandy Majcher do naszej grupy etnicznej nie budzi, najmniejszych nawet wątpliwości.
Począwszy od bankietu z okazji Miesiąca Dziedzictwa, na którym Mary Anselmo nie omieszkała zaproponować kontrkandydatce z tego samego okręgu, że jedna z nich powinna zrezygnować, (dyskretnie sugerując, że to Wanda Majcher powinna sie wycofać), aby wygrała druga. Uczyniła to w nienagannej angielszczyznie i pod nieobecność drugiej z kandydatek.
Następnym posunięciem pani Anselmo było wystąpienie podczas październikowego Zjazdu Polonii w Chicago. Jedną z konferencji zjazdu, ku oburzeniu uczestników zamieniono w wiec polityczny ku czci i chwale „jedynej polonijnej kadydatki”, czyli pani Anselmo. I ani słowa o Majcher, która w konferencji również brała udział. Skończywszy na grudniowym Forum Kandydatów Polonijnych w „White Eagle”, które przerodziło się w akademię ku czci i chwale wyżej wymienionej.
Przybliżmy więc Polonii sylwetki obu kandydatek począwszy od wyraźnie preferowanej przez prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Mary Anselmo: Mary Sendra Anselmo zasiada w zarządach kilku polonijnych organizacji. Miedzy innymi Legionu Młodych Polek, Muzeum Polskiego w Ameryce, Fundacji Kopernikowskiej, pełniąc w nich różne funkcje. Jednak trzeba zastanowić się, czy za tym kryje się rzeczywista praca społeczna, gdzie zakasuje się rękawy i pracuje, czy chodzi tylko o to, żeby „należeć”? Czy przeciętny Polonus zna jej twarz? Czy widział ją rzeczywiście pracującą na rzecz naszej polonijnej społeczności?
Mary Anselmo pracuje w Biurze (Clerk) powiatu Cook, czyli dla Dorothy Brown – wybitnie zdyskredytowanej i postępującej niesłychanie nieetycznie kandydatki na prezesa rady powiatu Cook. O tej pani jest bardzo glośno w amerykańskich mediach. Liczbą i kalibrem skandali Dorothy Brown wyprzedza nawet zajmującego to stanowisko Toda Strogera. A jak wiadomo przykład idzie z góry.
Mąż Mary Anselmo - Henry od lat jest lobbystą w Springfield. Z racji wykonywanego zawodu jest zamieszany w polityczne układy, układziki.
Mary wypracowała sobie już liczbę lat potrzebnych do odejścia na emeryturę. Jednak swojego stanowiska trzymaja się pazurami. W kilku przypadkach przyczyniła się do zwolnienia zatrudnionych tam Polakow. Teraz widzi szanseę na wypracowanie sobie emerytury stanowej.
Kandydatka Anselmo szczyci sie poparciem Demokratów, czyli całej „demokratycznej machiny”, która doprowadziła budżet Illinois do ogromnego deficytu i utraty zaufania społeczeństwa do urzędnikow państwowych. Anselmo lubi powtarzac, ze „stoi” za nia oskarżany o korupcje radny z 36 okregu Banks, który ze wzgledu na wytoczone przeciwko niemu zarzuty musiał odejść ze stanowiska w połowie kadencji. Ciagle jednak sprawuje władzę, ponieważ na swoje miejsce wsadził szofera, który woził go długie lata. Biuro wyborcze Anselmo mieści sie po tym samym adresem, pod którym rezyduje Banks i jego następca. Jej syn jest jednym z chłopców na posyłki Banksa. Pod tym samym adresem funkcjonuje biuro oskarżonego o korupcję i powiazania z mafią, a odchodzącego ze stanowiska senatora Jamesa DeLeo. Nie należy się więc dziwić, że wszyscy trzej zdyskredytowani politycy popierają Anselmo, noszącą po mężu włoskie nazwisko.
Wciąż zamierzają zostać u władzy zakulisowo pociągajac za sznurki i manipulując nowym senatorem.
Nie wolno pominąć faktu, ze podczas, gdy Majcher bez problemu nazbierała trzykrotna liczbę wymaganych podpisów i bez żadnych zastrzeżeń dostała się na listę wyborczą, podpisy złożone przez Anselmo zostały oprotestowane. Zarzuca się jej fałszowanie podpisów. Między innymi na jej petycjach znajdowały się podpisy osób od dawna nie żyjacych. Niewiele brakowało, aby Anselmo w ogóle na liście wyborczej się nie znalazła. Obrońcą Anselmo w tej sprawie jest adwokat Madiganow. Wnioski nasuwają się niejako same – czy Polonia chce widzieć na jakimkolwiek stanowisku urzędnika, który rozpoczyna kariere polityczna od oszustwa?!
Polonijna kandydatka na urząd Senatora Stanu Illinois Wanda Majcher pracuje na rzecz społeczności polonijnej i Amerykanów polskiego pochodzenia odkąd w 1992 roku przybyła na Ziemię Lincolna.
Nie tylko popularna instytucja, organizująca życie kulturalne polonii, Copernicus Center zawdzięcza pani Wandzie swój dynamiczny rozwój a rodacy niezapomniane chwile wzruszeń na spektaklach, imprezach, spotkaniach z ludzmi kultury oraz polityki. Za dzialalność na niwie kultury została wyróżniona prestizowym „Polonusem”.
Znamy wiele akcji, które inijcowała, przygotowała i z sukcesem prowadziła nie tylko dla naszej lokalnej społeczności, jak choćby udział w kampaniach gubernatorskich, skarbników stanowych, w kampanii senatorskiej i prezydenckiej aktualnego prezydenta, i innych polityków, czy akcje pomocy ludziom w potrzebie.
Nieraz wydaje się, że zmęczenie nie pozwoli jej odetchnąć, ale mobilizuje ją do dalszych działań rodzaj pracy, sprawa, zadanie. Zawsze ma jakąś wizję, dzięki której zapomina o zmęczeniu, kreśli plan, wytycza projekt, organizuje ludzi i rusza pełną parą. Tak zresztą było zawsze. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych pracowała, jako kierownik jednej z amerykańskich klinik „Advocate Health Care System”, dodatkowo współpracując z Polvision - polską stacją telewizyjną w Chicago. W 2004 roku została mianowana dyrektorem wykonawczym Fundacji Kopernikowskiej. Szybko zajęła się organizacją corocznego festiwalu Taste of Polonia, na który postanowiła zaprosić szczególnego gościa, poznanego przed dwoma laty. Podczas ceremonii zaprzysiężenia nowych władz stanowych w Springfield, Wanda Majcher zwróciła uwagę na nieco zagubionego senatora stanowego. Był to Barack Obama, przyszły prezydent USA.
Z innych przedsiewzięć Pani Wandy można chociażby wymienić dzialałność na rzecz różnych organizacji do walki z rakiem (jest w tę walkę osobiście zaangażowana), prace nad stanowym programem zapewniającym ubezpieczenie dzieciom (chociaż sama w tym interesu nie miała, ponieważ jej jedyny syn wyrosł już wówczas z wieku dziecięcego), czy prace nad programem edukacji dla dzieci w wieku przedszkolnym. Jej zaangażowanie nie umknęło uwadze władz stanu Illinois. Jako jednej z niewielu osob w tym stanie przyznano jej nagrodę „Bohaterowie naszych czasow”. Na 14 milionow mieszkańcow Illinois nagrodą tą wyróżniono tylko 141 osób, w tym tylko trzech Polakow. Lista wyróżnien dla Wandy Majcher jest z resztą długa - poprzez wyróżnienia Zrzeszenia Polsko – Amerykańskiego i innych organizacji polonijnych, Szikagowianke roku, aż do nagród chicagowskich organizacji charytatywnych i władz stanu Illinois.
Zajmując się działalnościa dla wielu, nie zawsze zdążyła pamiętać o sobie, o własnym zdrowiu. Może z tego powodu wybrała ją choroba XX wieku, nowotwór.
Ale jak mówi pani Wanda: ”rak to nie wyrok”. Od jedenastu lat zmaga się z choroba, Polonia widziała ją łysa kilkakrotnie, widziała ją schorowaną. Pomimo tego, że dotknięta chorobą pracowała, twierdzac, że w dobie osiągnięć amerykańskiej medycyny, odkryć i błyskawicznych wdrożeń w leczenie, każdy kto postara się, ma szanse powstrzymać rozwoj i często pokonać tę chorobę . Pani Wanda jak mało kto, bo na własnej skórze poznała niejeden mechanizm rządzacy amerykańska służbą zdrowia; wie ile czasu, cierpliwości oraz samozaparcia wymaga korzystanie z niej, jak trudno o szybka poradę lekarską, dostęp do badań, terapii, operacji, rehabilitacji.
Wanda Majcher obecnie zajmuje stanowisko w stanowym wydziale Obrony Praw Człowieka i jak przez całe życie zajmuje sie pomocą pokrzywdzonym i dyskryminowanym.
Wanda Majcher mowi: moje wejście jest “za” a nie przeciw…ludziom, sprawom, słowem za tym, co potrzeba zrobić i tego spodziewa się zarówno od wyborców jak od kontrkandydatów. Jak zamierza to wykonać? Swoją znaną, sprawdzoną metodą. Poprzez prace! Pokazać jak osiagnąć skuteczność. W jakim zakresie będzie działać? W zakresie od dawna zapisanym w ustawach, tym bardziej, że senatorskie obowiązki to nie zabawa. Teraz gdy już znamy przedmiot oraz osobę kandydatek możemy przystąpić do rozważań o metodach, o kosztach czy o odniesieniach do projektów innych osób. Jeszcze jedna uwaga - Wanda Majcher zna problemy Polonii, a Polonia zna Wandę Majcher. I tu zastanówmy się, czy druga kandydatka – Mary Anselmo jest równie mocno zaangażowana w sprawy Polonii i srodowiska polonijnego, czy zależy jej po prostu na stołku. I z tą puenta państwa zostawiam ...
Julian Traczykowski
Na zdjęciu Wanda Majcher z nagrodą Polonusa Roku
Dodaj komentarz
• Artykuł pasjonujący, mówiący cała prawdę o dwóch kandydatkach, ale i przede wszystkim bolesną, wręcz ponurą prawdę o Kongresie Polonii Amerykańskiej (a rzeczej Pseudopolonii), z Fankiem Spulą na czele. Prawdziwa Polska Polonio obudź się z letargu!
Saturday, January 2, 2010 | Helena Mirska
• Bardzo dobry artykul, nareszcie ktos to bezkompromisowo opisal. Brawo Panie Andrzeju, za odwage i zamieszczenie tego artykulu. Nareszcie ktos napisal prawde. Dziekuje
Saturday, January 2, 2010 | Marek
• Musimy przestac popierac karierowiczow na stanowiska polityczne. Zapominaja ze maja sluzyc spoleczenstwu a nie sobie, rodzinie i kumplom. Malo jest takich odwaznych ktorzy ubiegaja sie na stanowiska aby robic dobrze i uczciwie. W malych srodowiskach wiadomo kto jest kto. W szerszym gronie trudniej sie zorientowac dlatego musimy liczyc na niezalezna prase i inne srodki masowego przekazu. Polonia nigdy nie byla politycznie zaangazowana wiec mamy to co mamy. Czyli smutne ale prawdopodobnie wygra Mary Anselmo, bo ma lepsze nazwisko -- wiecej latynosow bedzie na nia glosowac a polonia zostanie w domu i bedzie polemizowac. Podejzewam ze dlatego wlasnie Spula ja popiera -- bo wie ze wygra i bedzie mial "wejscie".
Saturday, January 2, 2010 | AR
• ...trzeba popierać tych co mają wieksze szanse na zywcięstwo. To jest Ameryka .
Saturday, January 2, 2010 | Franciszek
• Pani Majcher jest Polka nie mamy watpliwisci ale nie mamy watpliwosci, ze pani Sandra Anselmo tez jest Polskiego pochodzenia. Jest to czwart6e poschodzenie. Prababcia przyjechal z Polski. Pani anselmo ma meza pochodzenia hiszpanskiego i dlatego nie nazywa Anselmowska. Ma duze szanse bo ma dwa glosy hiszpanskie i polskie. Nie bede bronil Spuli- Luli czy jakieegos tam dziwaka z PNA- u bo torzeczywiscie trzecia liga a moze A klasa ale trzba miec troche rozeznania Panie Traczykowski. Gdyby mial Pan nazwisko Traczselmo to mial by Pan tez szanse. Troche wiadomosci w glowie i sprawa prosta.
Saturday, January 2, 2010 | Perla w koronie
• Trzeba popierac swoich panie Franciszku, musimy sie tego nauczyc od innych grup etnicznych. Wtedy bedziemy sie liczyc i miec szanse na zwyciestwo
Saturday, January 2, 2010 | Anzelm
• O jakim pochodzeniu latynoskim muwisz, czlowieku - to Anselmo to po mezu, wloskim mafioso, a nie hiszpanskim
Saturday, January 2, 2010 | Do AR
• Popierac to znaczy pojsc na wybory, poprosic wszystkich zamieszkalych w 10 okregu znajomych zeby glosowali na Wande Majcher, postawic Pani Wandy "sign" przed domem, pomoc roznosic kampanijna literature chociaz przez pare godzin, a takze materialne poparcie, $ 5, $10 przekazanych do funduszu kampanii Pani Majcher pomoga w oplaceniu ulotek, reklamy, bo kampania polityczna jest kosztowna. Kazda forma pomocy sie przyda.
Saturday, January 2, 2010 | Marta Kolejda
• Jak by nie patrzec,lepszym i blizszym kandydatem Polonii powinna byc Wanda Majcher.Pisze to obiektywnie bo na demokratow i tak nie glosuje. Pytanie jest inne DLACZEGO jej nie popieraja?Co oni wogole robia w tym PNA? Tak samo trzeba by zapytac po co konferencja o zjednoczeniu Polonii?-kto za tym stal i po co?Kiedy oni zmadrzeja...
Saturday, January 2, 2010 | Doriana
• O matko Boska Julianie, ale piszesz Pan wszystko, tak jak jest o tych Kongresowych ukladach. Okropne bagno. A pani Wanda jaka jest to wszyscy wiemy i glosowac na nia powinniscmy, bo nasza dziewczyna i porzadek tam w tym sejmie zrobi
Saturday, January 2, 2010 | Marian
• a ja bym chciala wiedziec kim jest autor pan Julian Traczykowski jakis nowy dziennikarz polonijny?
Sunday, January 3, 2010 | Polonuska
• Postawił bym na Panią Majcher na Anselmo bym nawet nie spojrzał.
Sunday, January 3, 2010 | Dziadek
• kamien na kamieniu i pod spodem jeszcze jeden kamien
Sunday, January 3, 2010 | kibic
• Niech redakcja zaprzeczy,ze Julian Traczykowski nie jest Andrzejem Jarmakowskim.
Sunday, January 3, 2010 | Wanda
• Dobrze byłoby, aby komentatorzy zajmowlai się merytoryczną trescią,, a nie zajmowali sie kwadratura kola. Artykul na czasie i bardzo dobrze, ze opisano te polonijne machinacje. Toi jest w sprawie najważniejsze. Oczywiscie nie sadze, aby Dziennik Związkowy w jakikolwiek sposob sie ustosunkowal. Ja tej gazety nie kupuję już od dawna. Wspieram w ten sposób ohcronę srodowiska.
Sunday, January 3, 2010 | Teresa
• Nie ma nad czym rozpaczac, gdyz poparcie KPA nie ma zadnego politycznego znaczenia. Organizacja ta reprezentuje polonijna kanape, ktorej wydaje sie, ze jeszcze cokolwiek znaczy. Wszystkie wybory pokazaly, ze jej wplyw na wyborcow jest mininalny. Przypomne kampanie Forysia, tak popieranego w mediach i co to dalo? Pani wanda uzywawiec metod niekonwencjonalnych i moze przyniosa one jakis skutek. Musi jednak brac czynniejszy udzial i zabiegac o glosy innych wyborcow, nie tylko Polonusow.
Sunday, January 3, 2010 | Piotr Wyrobinski
• Pani wanda zabiega o wyborcow, jej woluntariusze roznosza ulotki, mieszkam przy milwaukee i devon i dostalam ulotke, wszyscy moi sasiedzi na mojej ulicy tez dostali wczoraj. Moi znajomi, ktorzy mieszkaja na innych ulicach dostali wczesniej. Widze plakaty pani majcher w wiekszosci sklepow w okregu. Wszyscy moi znajomi wiedza, ze na pania wande trzeba glosowac i beda!
Sunday, January 3, 2010 | Andrzej
• Czy A.J. nie pisze również listów do Redakcji "Dziennika Związkowego" podpisując się jako "czytelniczka" ? To bardzo płodny pisarz . Tak się dwoić i troić dla "dobra" Rzeczpospolitej to powód do odznaczenia przez globalistów, którzy już zawładnęli ty światem , ale ciągle im mało tej władzy" ? Czy to bezinteresowna pomoc ?
Monday, January 4, 2010 | Roma
• Czy A.J. nie pisze również listów do Redakcji "Dziennika Związkowego" podpisując się jako "czytelniczka" ? To bardzo płodny pisarz . Tak się dwoić i troić dla "dobra" Rzeczpospolitej to powód do odznaczenia przez globalistów, którzy już zawładnęli ty światem , ale ciągle im mało tej władzy" ? Czy to bezinteresowna pomoc ?
Monday, January 4, 2010 | Roma
• Czy A.J. nie pisze również listów do Redakcji "Dziennika Związkowego" podpisując się jako "czytelniczka" ? To bardzo płodny pisarz . Tak się dwoić i troić dla "dobra" Rzeczpospolitej to powód do odznaczenia przez globalistów, którzy już zawładnęli ty światem , ale ciągle im mało tej władzy" ? Czy to bezinteresowna pomoc ?
Monday, January 4, 2010 | Roma
• Czy A.J. nie pisze również listów do Redakcji "Dziennika Związkowego" podpisując się jako "czytelniczka" ? To bardzo płodny pisarz . Tak się dwoić i troić dla "dobra" Rzeczpospolitej to powód do odznaczenia przez globalistów, którzy już zawładnęli ty światem , ale ciągle im mało tej władzy" ? Czy to bezinteresowna pomoc ?
Monday, January 4, 2010 | Roma
• Karty są już ułożone przez urzędujących polityków, którzy dobierają sobie podobnych, wygodnych, układnych z aparatem wyciskania (urzędnicy miejscy, inspektorzy, i wszelkiego rodzaju eksperci z pensją $ 180,000.00 ) TYLKO WYBORCY i tylko 02 lutego mogą te karty przetasować raz jeszcze oby szulerom nie poszło tak łatwo.
Friday, January 29, 2010 | Leszek
• Przypadek zrządził, że znalazłem tę stronę. Mieszkam w Polsce od zawsze, ale przed kilkunastoma laty byłem w USA, w Chicago. To co widzę, przypomina mi klatkę na kwarantannie pełną psów gryzących się wzajemnie. To nasza cecha narodowa, w Polsce to normalne, ale wy mieszkacie tam, w Stanach i utrwalacie stereotyp Polaka który gotów wyrwać rodakowi strzęp całunu, bo w krypcie wieje. Przynosicie wstyd swojej prawdziwej Ojczyźnie. Opamiętajcie się na miły Bóg.
Saturday, April 17, 2010 | krzysztofkorczynski-sas@wp.pl
• Przypadek zrządził, że znalazłem tę stronę. Mieszkam w Polsce od zawsze, ale przed kilkunastoma laty byłem w USA, w Chicago. To co widzę, przypomina mi klatkę na kwarantannie pełną psów gryzących się wzajemnie. To nasza cecha narodowa, w Polsce to normalne, ale wy mieszkacie tam, w Stanach i utrwalacie stereotyp Polaka który gotów wyrwać rodakowi strzęp całunu, bo w krypcie wieje. Przynosicie wstyd swojej prawdziwej Ojczyźnie. Opamiętajcie się na miły Bóg.
Saturday, April 17, 2010 | krzysztofkorczynski-sas@wp.pl
• Jestem w szoku kiedy slysze te przebrzydle krytyki, te wstretne oskarzania, wszyscy cos zrobmy mialam ochote pracowac z wami panstwo ale obserwujac z boku ludzi starszych jaki przyklad daja mlodym energicznym chetnym do dzialania polonusom zrezygnoowalam. Myslalam, ze to powazna polska organizacja do ktorej warto byc czlonkiem bo wiele dobra w niej sie dzieje a tu zupelnie co iinnego. Jeszcze nie bylo kandydata na stanowisku, ktory wszystkim by sprostal i kazdemu pasowal. Pozwolmy wiec wykazac sie temu, ktory zostal wybrany a innym razem pomyslec kto ewentualnie bylby lepszym. duzo zdrowia zycze obydwu kandydatkom i owocnej pracy z Polonia.
Monday, June 21, 2010 | Obserwatorka
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---

