Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Emila, Neleny, Romy
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Dziwne gwałty Juliana Assange

Andrzej Jarmakowski|Wednesday, December 8, 2010

Wybory
W żaden sposób nie chcę bronić Juliana Assange. Uważam, że publikacja skradzionych depesz przez jego portal internetowy powoduje destabilizację i wprowadza brak zaufania między rządami. Nie jestem jego zwolennikiem i sądzę, że ów Australijczyk dał się wykorzystać rozmaitym lewackim organizacjom, które pragną obalenia istniejącego na świecie systemu. Wystarczy tylko popatrzeć kto go zapraszał i na jakich seminariach występował, aby dojść do takiego wniosku. Nie chcę jednak, aby został skazany za przestępstwa, których nie popełnił. Tylko przysporzy mu to popularności i jak zwykle w takich wypadkach spowoduje wzrost liczby zwolenników rozmaitych spiskowych teorii. Tymczasem jeżeli wierzyć doniesieniom brytyjskiej prasy cała historia z oskarżeniem dwóch kobiet o gwałt, do jakich rzekomo doszło w Szwecji wygląda na szytą bardzo grubymi nićmi. Popatrzmy jak to miało wyglądać.

Najpierw o kobiecie nazwijmy ją numer 1. Owa szczupła blondynka spotkała Juliana Assange na prelekcji organizowanej przez jedną ze skrajnie lewackich szwedzkich organizacji. Kobieta numer 1, zagorzała feministka wyraźnie poczuła miętę do prelegenta. Ponieważ Assange obawiając się obserwacji ze strony rządu nie chciał mieszkać w hotelu kobieta numer 1 zaproponowała, aby nocował u niej w domu. Tam doszło między parą do stusunku seksualnego w trakcie którego pękła prezerwatywa. Następnego dnia rzekomo zgwałcona kobieta przyszła na prelekcję Assange i siedziała w pierwszym rzędzie. Nie ma co do tego żadnej wątpliwości, gdyż jej obecność została zarejestrowana przez kamery telewizyjne. Po odczycie Assange spotkał kobietę numer 2, z którą podobno skrzyżował wzrok w trakcie swojej prelekcji. Nic dziwnego, że podszedł po prejekcji do swojej fanki. Potem razem podeszli do kobiety numer jeden i ostatecznie przez chwilę rozmawiali w trójkę. Następnie Assange poszedł do kina z kobietą numer 2 i wrócił do domu kobiety numer 1, gdzie rzekomo zgwałcona ofiara wydawała przyjęcie na cześć Assange. W jego trakcie na twitterze napisała, że jest dumna, że może siedzieć obok tak wybitnego człowieka. Po przyjeciu bohater opowieści wyszedł i zjawił się w domu u kobiety numer 2, gdzie doszło do stosunku seksualnego. Potem rano doszło do kolejnego aktu płciowego, po czym oboje czyli Assange i kobieta numer 2 poszli zgodnie na śniadanie. W jego trakcie Assange poprosił kobietę numer 2, aby kupiła mu bilet na pociąg za gotówkę, gdyż miał jechać do innego miasta, a nie chciał używać kart kredytowych. Używanie kart kredytowych – jak twierdził - umożliwi rządowi śledzenie jego ruchów. Kobieta kupiła bilet i odprowadziła Assange na pociąg.

  Potem, po kilku dniach na spotkaniu organizacyjnym doszło do spotkania obu pań. Tam po krótkiej wymianie zdań panie przekonały się, że internetowy bohater spał z jedną i drugą. Obie panie wspólnie poszły na posterunek policji i zgłosiły dokonanie gwałtu. Kobieta numer dwa żaliła sie, że drugi poranny stosunek seksualny odbył sie bez prezerwatywy, o co bardzo zabiegała.

  Osobiście wątpię, aby zgwałcona kobieta organizowała przyjęcia dla swojego oprawcy i potem jeszcze wyrażała zachwyty na portalu społecznościowym z powodu zasiadania obok gwałciciela, tak samo jak trudno wierzyć kobiecie numer 2, która po rzekomym gwałcie udała się do restauracji na śniadanko z gwałcicielem i potem kupowała mu bilet na pociąg. Oczywiście można moralnie oceniać Assange, który wykorzystał swoją sławę dla dokonania seksualnych podbojów, ale to zupełnie inny rodzaj oceny i sądy nie mają tutaj nic do roboty. Nikt nie sądził chłopaków z zespołu Guns N’Roses z powodu, iż po każdym koncercie zaciągali fanki do swojej sypialni. Dziewczyny zresztą same się pchały.

  Piszę o tym także dlatego, że gdyby dzisiaj Assange wyszedł na wolność, upił się z tego powodu i wpadł pod ciężarówkę wracając do hotelu nikt na świecie nie uwierzyłby, że to wypadek. Idiotycznych sposkowych teorii byłoby nie mniej niż po katastrofie smoleńskiej.

  Jak powiedziałem nie chodzi o obronę Assange. Problem jednak polega na tym, że tak naprawdę, to w USA nie ma go za co skazać. Amerykański Sąd Najwyższy w swojej dotychczasowej praktyce zawsze stawał po stronie tych, którzy ujawniali nawet tajne dokumenty. Orzecznictwo Sądu Najwyższego pokazuje, że winni w takiej sytuacji są ci, którzy dokonali przecieku, a nie ci, którzy publikowali dokumenty i z tego doskonale zdaje sobie sprawę Departament Sprawiedliwości. Dwie zawiedzione w swoich uczuciach kobiety spadły więc wprost z nieba. Obawiam się, że cała ta historia z rzekomymi gwałtami zrobi z Assange bohatera w walce z „niecnymi” rządami i nikomu to nie wyjdzie na dobre. Zwłaszcza zaś rządowi, który powinien znacznie lepiej chronić swoje dokumenty. Bo tak naprawdę, to Assange nigdy nie powinien dostać tych dokumentów. Inna sprawa, że w Polsce w ogóle nie potrafią ich czytać, ale to już zupełnie inny temat.


  Andrzej Jarmakowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Madre slowa panie Jarmakowski.Zgadzam sie.Pozdrawiam ps.nie podoba mi sie dzialalnosc tego Pana z Australii i styl w jaki dziala.
Wednesday, December 8, 2010 | Marzena z Elgin

•  Trafna ocena, gdyż mimo negatywnej oceny samego Assange, nie oznacza to, że należy go wsadzić za gwałty, których nie było, gdyż nie ma innych powodów, które obronią się przed sądem. Swoją drogą opublikowano kolejne depesze dotyczące Polski.
Wednesday, December 8, 2010 | Wojtek

•  Negatywne to są te wpisy . Politycy bredzą , a kiedy ujawniają ich gaworzenie , to jest to zamach na co ? Na głupotę polityków. Trzeba bronić internetu.
Wednesday, December 8, 2010 | Krysia

•  Ja z kolei uwarzam ze zaden rzad nie ma prawa ukrywac czegokolwiek przed narodem,a juz wogole tworzyc cos takiego jak gangi nieznaych sprawcow do walki z kims kto objawi ich (rzadow) antynarodowe interesy,albo uwidoczni korupcje u tych z immunitetem.Prasa ma sluzyc ludnosci a nie rzadom dla manipulowania spoleczenstwem.Kazda defraudacja mienia panstwowego i naszych pieniedzy powinna byc karalna bez wzgledu na immunitet.Inaczej dojdzie zawsze do rozkladu kraju i ucierpia niewinni obywatele.
Saturday, February 5, 2011 | Jacob Goldmund

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493