Wtorek zapowiada się na gorący dzień w Chicago. Termometry maja pokazać nawet 100F. To może być najgorętszy dzień od 2006 roku. O 6 rano termometry już wskazywały 70F.
Jeśli planujemy przebywać na zewnątrz, to konieczny dzis jest krem z filtrem i spore ilości wody do picia. Miasto uruchomiło centra, gdzie można się schłodzić, tzw. cooling centers. Informacje, gdzie są ulokowane można otrzymać dzwoniąc na numer 311.
Powinniśmy także zainteresować się naszymi sąsiadami, szczególnie osobami w podeszłym wieku, które żyją samotnie. Dla starszych osób upał jest szczególnie niebezpieczny.