Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Emila, Neleny, Romy
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Dyktando 2011

Iwona Sikorska - Szczupak|Tuesday, December 13, 2011

Wybory
Słowo dyktando pochodzi z łaciny: dicto znaczy dyktuję.  Dyktando, jak wszyscy wiedzą ze szkoły, to rodzaj sprawdzianu polegający na zapisaniu ze słuchu dyktowanego tekstu.  Poprawność tego zapisu jest później oceniana pod względem zgodności z zasadami ortografii i interpunkcji.

Zrzeszenie Nauczycieli Polskich w Ameryce i Konsulat Generalny RP w ramach obchodów Dnia Nauczyciela czyli Dnia Komisji Edukacji Narodowej zorganizowali pierwsze polskie dyktando w Chicago w roku 2010. 
  W ostatnią niedzielę, 11 grudnia, odbyła się druga edycja tego dyktanda.
  Kiedy tylko pani Ewa Koch, prezes Zrzeszenia Nauczycieli, wypowiedziała słowa: „życzę połamania piór”, lekko poddenerwowani uczestnicy, niektórzy nawet z wypiekami na twarzy, w skupieniu zaczęli zapisywać dyktowane słowa.  Było jak „makiem zasiał”, dało się tylko słyszeć skrobanie piór po papierze i... skrobanie się, co niektórych, po głowach.  Piszący mieli do rozgryzienia twardy orzech: razem czy osobno; rz czy zet z kropką; u czy o z kreską...  Do najłatwiejszych ten nasz język nie należy, oj nie należy!
  Tekst tegorocznego dyktanda, podobnie jak i zeszłorocznego, przygotowała dr Katarzyna Kłosińska - ceniony językoznawca z Instytutu Języka Polskiego w Warszawie.  Tekst zabawny i lekko... frywolny, wywołujący częste uśmiechy na ustach uczestników, przypominający swym humorem i stylem powieści Magdaleny Samozwaniec.
  - Jak napisać „sześćdziesięciopięcioletni”? - padło z sali nieśmiałe pytanie sfrustrowanego uczestnika.
  - Nooo... nie mogę tego powiedzieć!  - odpowiedziała ubawiona pani Katarzyna Kłosińska.  Ta króciutka wymiana zdań rozładowała nieco napiętą atmosferę panującą na sali.
  Dwunastoosobowa komisja - w większości złożona z nauczycieli polskich szkół - z ogromną uwagą sprawdzała prace wszystkich uczestników.  Co stwarzało piszącym największe problemy?  Były to: dwuwyrazowe połączenia, pisownia końcówek trybu przypuszczającego (razem czy osobno?) i pisownia przyimków.  Po wyłowieniu i przeliczeniu wszelkich błędów, tych małych i tych dużych, ogłoszono zwycięzców.  W tym roku królowali panowie!  Trzecie miejsce zajął Daniel Bator, drugie - Albert Stępniak, jednak pierwsze przypadło kobiecie - pani Helenie Ziółkowskiej.  Gratulacje!!!
  Kim jest tegoroczna chicagowska Mistrzyni Polskiej Ortografii? 
  Pani Helena Ziółkowska jest redaktorem naczelnym kwartalnika Głos Nauczyciela, z którym związana jest już od 25 lat!  Na codzień to ona poprawia teksty i „poluje na byki i byczki” w materiałach przeznaczonych do druku.  Koleżanki z komisji sprawdzającej tegoroczne dyktando gratulowały Pani Helenie zwycięstwa dodając ze śmiechem, że „nadszedł czas słodkiej zemsty - zawsze Helena poprawia nas, dziś my poprawiałyśmy ją”.  Jako osoba wtajemniczona muszę jednak dodać, że w pracy Pani Heleny nie było właściwie czego poprawiać...
  W tegorocznym dyktandzie wzięło udział ponad 60 osób.  Czy myśleli o czekającej na zwycięzcę nagrodzie pieniężnej?  Może... Liczyła się jednak dobra zabawa i ogromne zadowolenie, że „dało się radę”, że „ jeszcze nie jest tak źle”...  W Polsce do ortograficznych zmagań zapraszani są goście specjalni - politycy, redaktorzy gazet, prezenterzy radiowi i telewizyjni, aktorzy, sportowcy, biznesmani.  W naszym tegorocznym dyktandzie brała udział konsul Aleksandra Krystek.  Może w przyszłości znani Chicagowianie polskiego pochodzenia przyłączą się też do tej zabawy?
    „Zabawa w dyktando” zaczęła się w Polsce w roku 1997.  Jej pomysłodawcą było Polskie Radio Katowice oraz wieloletnia dziennikarka radiowa, następnie senator i wicemarszałek Senatu, Pani Krystyna Bochenek, która zginęła tragicznie w katastrofie lotniczej w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku.  Uczestnicy Dyktanda co roku walczą nie tylko o tytuł Mistrza Polskiej Ortografii, ale i o nagrody pieniężne i rzeczowe, pisząc teksty specjalnie na tę okazję opracowane  przez znanych polskich językoznawców.  Na czele jury konkursu w Polsce od początku stoi prof. Walery Pisarek, honorowy przewodniczący Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.
  „Narodową klasówkę” do tej pory napisało w Polsce ponad 50 tysięcy osób.  Pierwsze dyktanda odbywały się w studiu koncertowym Radia Katowice, potem w Górnośląskim Centrum Kultury, a następnie dwukrotnie w katowickim „Spodku”, gromadząc za każdym razem po kilka tysięcy osób.  W Polsce tekst dyktanda został napisany bezbędnie tylko trzy razy - raz przez nauczyciela z Piotrkowa Trybunalskiego, drugi raz - przez korektora tekstów niemieckojęzycznych oraz po raz trzeci - przez informatyka z Bydgoszczy.  Jak wieść niesie, dwóm byłym Mistrzom Polskiej Ortografii PWN zaoferowało stałe posady na stanowiskach korektorów Słownika Ortograficznego!
    Idzie zima, przed nami długie wieczory.  Proponuję zabawę na jeden z takich wieczorów: w gronie rodzinnym lub z przyjaciółmi zróbcie sobie, drodzy czytelnicy, dyktando z polskiego.  Z ciekawości ile jeszcze pamiętacie, dla sprawdzenia siebie, dla stymulacji swoich „szarych komórek”... 
    A oto tekst tegorocznego dyktanda:
    „Pośrodku rynku, naprzeciw spiżowej statui w późnopopołudniowym słońcu rozstawił pulpit z nutami długowłosy, lecz jasnowąsy eksbokser, zeszłoroczny wicemistrz wagi lekkopółśredniej,  aktualnie altowiolista amator, i jął rzępolić neobarokowe scherzo. Znienacka do niby-artysty dołączył,  krzesząc hołubce,  półtuzin śniadolicych, krzepkich dziewoi. Rozwścieczyło to nowo wybranego wójta, z zawodu radiooficera: „Co to za hałastra?! Cóż to za śpiewogra! Ożeż ty, hultaju, drapichruście!” – zrugał rzępołę, a danserkom wygrażał: „Złoić by wam skórę, a, dalibóg, zrzedłyby wam miny i  nie broiłybyście już!”.
  Naraz zza krzewu późno dojrzewającej magnolii wychynął rześki sześćdziesięciopięciolatek i rzekł do poirytowanego chłopka-roztropka:
  – Oho ho!  Nasz ciemięzca nie w humorze.  Jakżeżby mogło być inaczej? Pohuśtałbyś się, chłopie, na hamaku, posłuchałbyś świergolenia jerzyków, pokontemplowałbyś kocimiętkę,  poleniuchowałbyś ociupinkę albo pohasałbyś roznegliżowany wokół klombu – a wnet byś  spojrzał przychylniej na te podfruwajki.
  –A jużci! Prędzej bym sobie palnął z dwururki, niżbym pozwolił na nicnierobienie! Tylko samodyscyplina ratuje nas przed stępieniem!  Tej idei hołdował mój prapradziad, wynalazca ultraenergooszczędnego tłuszczomierza.
  – A nie zrzędźże już! – oburzył się adwersarz. – Nurzaj się w muzyce, by zapaść w błogostan… – zaczął perorować  i wnet ujrzał, jak  urzędnik, rad nierad,  puścił się w pląsy z minigirlsbandem.”
    Moi najbliżsi dali się namówić!  Napisaliśmy to dyktando i rodzinnym mistrzem został... mój mąż! 
 
  Iwona Sikorska - Szczupak, zeszłoroczny wicemistrz

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Rzeczywiście łatwe nie było, ja bym przecinka przed i nie stawiała, no i interpunkcja dyskusyjna. Napisałabym pewnie ojżesz a nie ożeż, dziwie się że taki wyraz ijest w języku polskim, pozdrawiam autorkę.
Thursday, December 15, 2011 | Nina

•  Dziekuje za pozdrowienia! Co do dyktanda - ja tez sie dziwie, ze niektore z wystepujacych w nim wyrazow... znajduja sie jeszcze w slowniku jezyka polskiego. Ale, traktujmy to jako zabawe :)
Thursday, December 15, 2011 | autorka

•  A mnie bardziej dziwi, że w języku POLSKIM są takie słowa: :Minigirlband, danserki. Czy ktoś mnie oświeci co to znaczy? Polskie to może są: Hebel, waserwaga, i łomuce
Saturday, December 17, 2011 | JohnAA

•  No coz, jezyk to zywy twor i... na zachod zapatrzony!
Saturday, December 17, 2011 | iwona

•  Było cicho jak „makiem zasiał”. Mak ma, jak wiadomo, właściwości usypiające. Mak dostał się do powiedzeń i przysłów (dobrali się w korcu maku), a w powiedzeniu cisza (lub: cicho) jak makiem zasiał takze mamy odwołanie się do ciszy sennej.
Sunday, January 8, 2012 | Jarun

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493