Syn znanego z antygejowskich wypowiedzi pastora Freda Phelps'a, z Kansas, wyznał, że duchowy przywódca baptystów bił swoją żonę i dzieci nierzadko do momentu kiedy zaczynali krwawić - donosi serwis CNN.
- Myślę, że to co robił było najczystszym złem - stwierdził syn pastora Natan Phelps, który w dniu swoich 18. urodzin zerwał kontakty z ojcem. Jest on siódmym z dwanaściorga dzieci pastora. Obecnie zajmuje się pisaniem książki o swojej rodzinie.
Fred Phelps już wcześniej był znany ze swoich wypowiedzi antywojennych. Na pogrzebach żołnierzy miał mówić m.in.: "Boże, dzięki Ci za zmarłych żołnierzy".
- Mój ojciec wywołał wiele szkód społeczności gejowskiej, rodzinom zmarłych żołnierzy oraz własnej rodzinie - mówił Nate Phelps.
- Używał pięści, kolan, kija od motyki - wyznał syn pastora mówiąc o przemocy, którą Phelps stosował wobec niego. - Jeśli chcecie nazywać to utrzymywaniem dyscypliny, to dobrze. Ale ja nazywam to prześladowaniem - wyznał Nate Phelps - czytamy na stronach CNN