Dramatyczne obrazy zniszczeń. Rośnie bilans ofiar tornada
WA - PAP|Friday, April 29, 2011
W ciągu tygodnia przez USA przeszło 160 tornad. Jest już co najmniej 295 ofiar śmiertelnych. Agencja AFP mówi nawet o ponad 300. W ciągu dwóch dni w siedmiu stanach USA wiatr wyrządził szkody szacowane na miliardy dolarów.
Huk, świst, zacinający deszcz i zwalające z nóg podmuchy wiatru. Niebo zasnute ciemnoszarą zasłoną chmur. Słychać ciężki, szybki oddech zmęczonego człowieka. Mężczyzna zmęczonym głosem relacjonuje, jak wyglądało uderzenie tornada, którego był świadkiem.
- Serce biło mi bardzo szybko. Takie rzeczy widzi się w kinie. Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego. To było nierealne - obserwować coś tak brutalnego, tak olbrzymiego. Tak dużego tornada nie widziałem nawet w telewizji - mówił w CNN Christopher England.
Tragiczny bilans tornad. "Jak cichy potwór"
Tylko do wczorajszego wieczora zginęły co najmniej 194 osoby: w stanie Alabama, 32 osoby w stanie Missisipi, 30 w Tennessee, 14 w Georgii (siedem z nich w zawalonym motelu), 11 w Arkansas, 8 w Wirginii, jedna w Kentucky. Dziś wiadomo już, że liczba zabitych przez żywioł to co najmniej 295 osób. To najtragiczniejszy bilans ofiar tornada w ciągu jednego dnia od 3 kwietnia 1974 roku. Wówczas śmierć poniosło 310.
- To, co widziałem, działało jak jakiś "cichy potwór". Było pełno błyskawic, a tornado poruszało się w stałym tempie, demolując wszystko, co spotkało na swojej drodze - opowiadał James Sykes, stojąc na tle budynków, zamienionych przez tornado w stertę gruzów. Na zdjęciach pokazywanych przez amerykańskie telewizje widać doszczętnie zniszczone domy, budynki z zerwanymi dachami, poprzewracane drzewa i słupy trakcji elektrycznej.
Ruiny domów, przewrócone drzewa, straty jak po "Katrinie"
Materiał telewizji CNN pokazuje ocalonych, którzy po przejściu kataklizmu wrócili do swoich domów - by zastać same ruiny. Ludzie pocieszają się nawzajem, próbują porządkować rumowiska, w które zamieniły się ich siedziby. Sąsiedzi wspólnymi siłami piłują i sprzątają poprzewracane drzewa, które zatarasowały drogi dojazdowe do wielu miejscowości. Przy usuwaniu szkód pracują oddziały stanowej Gwardii Narodowej. Straty są porównywane do tych, które spowodował słynny huragan Katrina w sierpniu 2005 r. w Luizjanie, Missisipi i Alabamie. - Spotkałem ludzi, którzy wiedzieli dokładnie, gdzie mieszkali. Ale po powrocie nie mogli znaleźć własnego domu. Już go nie było - relacjonuje reporter CNN.
Nie ma prądu, ludzie zostali bez dachu nad głową
Trwają poszukiwania zaginionych. Część ludzi mogła przeżyć katastrofę, ale wciąż może być uwięziona w ruinach. Gubernatorzy stanów Alabama, Missisipi i Georgia ogłosili stan klęski żywiołowej. Elektrownia atomowa Browns Ferry w Alabamie będzie zamknięta przez wiele dni, a nawet tygodni, bo zniszczone zostały niektóre linie przesyłowe. Ponad milion mieszkańców stanu jest pozbawionych prądu. Wielu pozostało bez dachu nad głową. Poszkodowane stany liczą na pomoc władz federalnych. Tornado spowodowało ogromne zniszczenia w wielu głównych miastach Alabamy, jak Birmingham i Tuscaloosa, gdzie mieści się stanowy uniwersytet. Burmistrz Tuscaloosa, Walter Maddox powiedział, że niektóre dzielnice i przedmieścia "zostały praktycznie zmiecione z mapy". Z kolei w Alabamie, która słynie z hodowli kurczaków, zginęły prawie cztery miliony tych ptaków.
Obama zapowiada pomoc
Barack Obama obiecał pomoc poszkodowanym. Prezydent USA złożył też kondolencje rodzinom ofiar. - Nasze serca zwracają się ku tym, którzy zostali dotknięci tą katastrofą. Wyrażamy uznanie dla heroicznych wysiłków podjętych przez tych, którzy pracują nad usuwaniem jej skutków - powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.