Dramatyczne dane o bezrobociu w przeddzień szczytu w Davos
WA - AP|Tuesday, January 25, 2011
Ponad 205 mln ludzi na całym świecie nie ma pracy - poinformowała we wtorek działająca przy ONZ Międzynarodowa Organizacja Pracy. Problem bezrobocia w nowej rzeczywistości po globalnym kryzysie finansowym będzie jednym z głównych tematów rozpoczynającego się w środę forum ekonomicznego w Davo.
MOP nieprzypadkowo podał dane o bezrobociu na dzień przed rozpoczęciem forum w szwajcarskim Davos. - Pokazują one dobitnie, że ludzie wciąż ponoszą ogromne koszty związane z recesją - komentuje Juan Somavia, szef MOP, i nawołuje światowych liderów do walki z bezrobociem. A perspektywy na przyszłość nie są optymistyczne - w swoim raporcie MOP szacuje, że w tym roku bezrobocie spadnie o niewiele ponad 1 proc., co oznacza, że bez pracy pozostanie 203,3 mln ludzi. Za tak dużą liczbę bezrobotnych odpowiada w głównej mierze kryzys finansowy - od czasu jego wybuchu liczba bezrobotnych zwiększyła się o 27,6 mln osób. MOP przyznaje jednak, że jest to także efekt stale rosnącej liczby ludności na świecie, co oznacza, że w rzeczywistości pracę ma dzisiaj więcej ludzi niż przed kilkoma laty.
- Nie możemy dopuścić, aby era pokryzysowa, w której obecnie się znajdujemy, stała się zaczątkiem kolejnego kryzysu. Z globalnej recesji powinniśmy wyciągnąć wnioski i unikać przesadnej radości, że to już koniec. W świetle kondycji światowej gospodarki powinniśmy zadać sobie kluczowe pytania: czy rzeczywiście kryzys mamy już za sobą i czy zrobiliśmy wszystko, aby przeciwdziałać jego reperkusjom i konsekwencjom - mówi Klaus Schwab, założyciel i prezes Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
To niejedyne alarmujące dane, o których będzie się dyskutowało na forum. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele forum wspólnie z firmą badawczą McKinsey przedstawili wstępny raport na temat globalnej kondycji gospodarczej i perspektyw wzrostu gospodarczego. Wynika z niego, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat globalne potrzeby pożyczkowe wyniosą 103 bln dol. Tylko w ten sposób, zdaniem twórców raportu, globalna gospodarka będzie w stanie zrealizować zakładany wzrost gospodarczy. "W skali globalnej zjawisko finansowego protekcjonizmu może negatywnie wpłynąć na akcję kredytową na całym świecie - czytamy w komentarzu Światowego Forum Ekonomicznego. Z raportu wynika, że najwięcej będą potrzebowały kraje azjatyckie - aż 40 bln dol., podczas gdy same banki w krajach członkowskich UE będą musiały pożyczyć aż 13 bln dol.
Światowe Forum Ekonomiczne w Davos rozpocznie się w środę i potrwa do niedzieli. Obrady, w których weźmie udział ponad 2,5 tys. światowych liderów, przedsiębiorców, polityków i ekonomistów otworzy prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.