Wtorkowa sesja nie była dobra dla amerykańskiej waluty. Notowania EUR/USD znalazły się na najwyższym poziomie od początku roku i naruszyły krytyczny poziom 1,45 dolara za euro.
Do nowych maksimów daleko jest jednak jeszcze GBP/USD. W Polsce natomiast za dolara przez chwilę płacono mniej niż 2,8180 zł, stąd też należy odnotować fakt ustanowienia nowego minimum. Skąd ta słabość amerykańskiej waluty?
W pierwszym momencie można odnieść wrażenie, iż inwestorzy "przypomnieli" sobie o starych tematach. Głównie dzięki raportowi ONZ, w którym przestrzegano przed ryzykiem utraty przez dolara statusu waluty rezerwowej. To z kolei doprowadziło do wywołania spekulacji, iż jakoby Chiny zdecydowały się lokować coraz większą część swoich nadwyżek w złoto, co stało się jednym z pretekstów do wzrostu cen tego kruszcu powyżej poziomu 1.000 USD za uncję. Po poudniu złoto kosztowało 999 dolarów za uncję.