
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Dobre Expose premiera Donalda Tuska
Andrzej Jarmakowski|Saturday, November 19, 2011
Polski premier stawał na mównicy krótko po tym jak Komisja Europejska obniżyła prognozę wzrostu dla Wspólnoty na rok 2012 do 0.5%. Dla każdego zdrowo myślącego oczywistym więc było, że kryzys łomocze także do bram Polski i przygtowanie kraju na trudne czasy to główne zadanie dla nowego rządu. Dlatego zapewne premier w swoim godzinnym wystąpieniu postanowił nie odnosić się do wszystkich aspektów życia, a skoncentrował się na ekonomii i problemach deficytu budżetowego. To w końcu od sytuacji finansów publicznych i rozwoju ekonomicznego zależy rozwiązanie wszystkich innych problemów. Stare powiedzenie Billa Clintona: „ekonomia głupcze” znalazła w wystąpieniu premiera doskonałe uzsadnienie.
Premier doskonale skonstruował expose, łącząc pojęcie sprawiedliwości społecznej z przeprowadzeniem programu naprawczego. Twardo na nogach postawiono problem ulg podatkowych na dzieci, czy sprawę becikowego. Niewątpliwie słuszne jest także wydłużenie wieku emerytalnego, realizowane zresztą nie tylko w Polsce, ale w wielu innych krajach. Trudno było opozycji przyczepić się do postulatu ograniczenia przywilejów emerytalnych górników wyłącznie do osób bezpośrednio pracujących przy wydobyciu. Można zastanawiać się, czy podniesienie składki emerytalnej po stronie pracodawców o 2% jest dobrym pociągnięciem, może lepszym byłoby podzielenie równo po 1% między pracodawców i pracobiorców. Takie rozwiązanie proponował prof. Dariusz Rosati.
Premier wygłosił więc expose, do którego opozycja merytorycznie nie mogła się jakoś szczególnie przyczepić. Stąd zarówno Ruch Palikota jak i SLD nie poparły rządu, Palikot wygłosił doskonałe, płomienne przemówienie, zaznaczając jednak, że wiele ekonomicznych pomysłów gabinetu może uzyskać poparcie opozycji.
Zupełnie zaś pogubił się Jarosław Kaczyński i cały PiS. Szukanie rzekomego spisku w zwiazku ze spadkiem akcji KGHM po zapowiedzi wprowadzenia podatku od kopalin dowodzi, że liderzy tej partii zupełnie anie rozumieją prawideł rynku, zaś znajomość podstawowych zasad jakimi rządzi się wolnorynkowa, kapitalistyczna ekonomia to dla nich wiedza tajemna. Akcje KGHM spadły w momncie kiedy premier składał swoją zapowiedź. Trudno więc tutaj mówić i jakiejś spekulacji.
Należy poświęcić tej sprawie nieco miejsca, gdyż dobrze obrazuje ona głupotę pisowskiej opozycji. Skarb Państwa ma w KGHM nieco ponad 30% udziałów. Chcąc osiągać dochody do budżetu powoduje to, iż dywidenda niemal w całości dzielona jest między akcjonariuszy. Sporo zarabiają zagraniczni udziałowcy jak i skarb państwa. Z punktu widzenia KGHM nie jest to dobra sytuacja, gdyż przeznaczanie większości zysku na dywidendę powoduje zmniejszenie inwestycji. Niektórzy twierdzili nawet, że to polityka w stylu: „po nas choćby potop”, gdyż brak nowych inwestycji boleśnie na kondycji kombinatu odciśnie się już w niedalekiej w przyszłości. Podatek od kopalin zmieni tę sytuację i rząd nie będzie już tak naciskał na przekazywanie dywidendy. Stratgicznie zyska na tym także KGHM, zaś kurs akcji w dłuższej perspektywie czasowej przede wszystkim będzie zależał od ceny tych kopalin. Oczywiście moim zdaniem lepiej byłoby w ogóle sprzedać te akcje, ale na razie nie ma na to szans.
Natomiast Antoni Macierewicz poszukujący na sejmowej mównicy kolejnego spisku w związku z chwilowym tąpnięciem akcji miedziowego kombinatu budzić może co najwyżej śmieszność.
Biorąc pod uwagę uwarunkowania czasowe, wystąpienie premiera w równym stopniu skierowane było do obywateli jak i do rynków finansów i kilkudziesięciu osób zawiadujących na przykład agencjami ratingowymi. W tym kręgu pierwsze reakcje są pozytywne, natomiast przedstawiciele Moody’s powiedzieli nawet, że jeżeli zamierzenia rządu zostaną wykonane, to Polska może liczyć nawet na podniesienie rakingu.
Tutaj jeszcze jedna uwaga odnosząca się do dyskusji. Posłanka z PiS Beata Szydło zarzucała rządowi, że pożyczki Słowenii i Słowacji są niżej oprocentowane niż polskie. To prawa, tyle tylko, że Słowenia i Słowacja są w strefie euro, a Polska nie. PiS natomiast najwyraźniej chciałby czerpać wszystkie korzyści związane z posiadaniem wspólnej waluty, ale nie wchodzić do tego grona i w ogóle dystansować się od Unii Europejskiej. To sprzeczność sama w sobie. W ogóle PiS nie miał ostatnio dobrych dni, zaś bredni Jarosława Kaczyńskiego o tym, że Donald Tusk jest skrajnym lewicowcem, wręcz trudno słuchać na poważnie. Na poważnie trudno słuchać także pisowskich piosenek o tym, że zamiar likwidacji Funduszu Kościelnego i objęcia księży powszechnym ubezpieczeniem to jakiś zamach na Kościoł. Zresztą reakcja samego Kościoła wcale nie jest negatywa.
Postarajmy się na całą sytuację spojrzeć z dystansu. Zauważymy, że wiele krajów europejskich podejmuje zdecydowane kroki w celu ustabilizowania sytuacji finansowej. Drakońskie cięcia wprowadzono w Grecji, mimo oporu społecznego. Rząd Włoch zapowiada kolejne oszczędności. Wcześniej programy naprawcze zrealizowały Irlandia i Republiki Bałtyckie. Obecnie Polska zapowiedziała trwady program wychodzenia w budżetowych kłopotów. Można oczywiście dyskutować, czy podejmowane kroki będą wystarczające. Jednak biorąc pod uwagę skuteczność klasy politycznej, umiejętność podejmowania śmiałych, nieporpularnych decyzji Europa znacznie lepiej wypada od Stanów Zjednoczonych, gdzie superkomitet Kongresu nie potrafił na razie ustalić programu oszczedności na poziomie daleko mniejszym od działań podejmowanych w Europie. Oszczędności w wysokości 1.2 biliona dolarów w ciągu 10 lat to w stosunku do Europy drobna kosmetyka. Ameryki jednak w tej chwili nawet na to nie stać.
W czasie gdy Europa oszczędzała, Amerykanie nadal radośnie wydawali pieniądze, zaś dług publiczny USA przekroczył już 15 bilionów dolarów. Amerykańska klasa polityczna nie potrafiła zdobyć się na działania tak daleko idące jak wydłużenie wieku emerytalnego. Pod tym względem Ameryka wysyła w świat niepokojący sygnał, że nie potrafi podjąć działań prowadzących do zmniejszenia zagrożenia budżetowej zapaści i opanowania spirali długu. Prezydent Obama, wzywając Europę do opanowania kryzysu pownien popatrzeć na siebie, gdyż odrzucił wszystkie rekomendacje Komisji, którą niegdyś sam powołał. Wiele z jej rekomendacji wicelono w życie w Europie. Ponadto Ameryka nie potrafiła wcielić w życie takich regulacji finansowych, które zapobiegałyby powstaniu kolejnych baniek spekulacyjnych na przykład na rynku nieruchomości.
Mimo ciągle trudnej sytuacji, expose premiera Tuska wpisuje się w działania podejmowane na Starym Kontynencie dla opanowania sytuacji. Stary Kontynent zaś z problememami zadłużenia zaczyna sobie radzić lepiej od Stanów Zjednoczonych. Wina w tym z jednej strony administracji prezydenta Obamy, który nie ma politycznej odwagi przedstawienia niepopularnych posunięć, a z drugiej strony nazbyt przywiązanej do ideologii republikańskiej opozycji.
W tej sadze o tym jak Europa lepiej sobie radzi w tej sytuacji Donald Tusk dopisał kolejny rozdział, pokazując, że w rządzie zwycięża reformatorska siła. Dzięki programowi rządu Polska pozostaje w głównym europejskim nurcie, a to ogromna wartość.
Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Zgodze sie z autorem, ale tylko gdy slowo dobre zrozumiemy w sensie, ze nie bylo zle. Moglo byc gorsze, ale moglo tez byc duzo lepsze. Z drugiej strony im lepsze expose, tym wieksze oczekiwania, ktorym trudniej sprostac. Ja bym powiedzial tak: mialo byc wywazone, ale wyszlo okrojone. Nie bylo zle, wiec moze i dobre. Lepszego juz na pewno nie bedzie...
Sunday, November 20, 2011 | zainteresowany
• Wy jesteście tacy durni czy tylko udajecie? Żal mi was matoły! Nie rozumiecie, że Polską rządzą cztery bandy: PO, PiS, PSL, SLD. Przy "korycie" zmieniają się tylko świnie i wielkiej krzywdy sobie nie robią.
Sunday, November 27, 2011 | Jarun
• Suplement. Wpiszcie na google hasło: "Donald matole, twój rząd obala kibole" i ogladnijcie co ulica myśli...
Sunday, November 27, 2011 | Jarun
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

