Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Emila, Neleny, Romy
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Dług USA przekroczył 100% PKB, czarny czwartek na giełdach

Andrzej Jarmakowski|Thursday, August 4, 2011

Wybory
Czwartek przyniósł kolejne niepomyślne wieści ekonomiczne. Dług USA urósł do ponad 100 proc. PKB, a giełda papierów wartościowych na Wall Street zanotowała dramatyczny spadek, kontynuując bessę utrzymującą się od tygodni. W czwartek giełda jednak leciała na łeb na szyję. Z amerykańskiej gospodarki wyparowało w ten sposób podczas kilku godzin ponad 500 miliardów dolarów.

Już po podpisaniu we wtorek przez prezydenta Baracka Obamę ustawy o podniesieniu limitu zadłużenia dług USA urósł w ciągu ostatnich kilku dni o kolejne 238 mld dol. do 14,58 bln dol. Jest to nieco więcej niż amerykańskie PKB - 14,53 bln dol. za miniony, 2010 rok. Dług USA będzie rósł nadal w szybkim tempie, zaś tempem wzrostu długu rynek jest wyraźnie przerażony. Agencje ratingowe domagały się znacznie większych oszczędności niż te poczynione przez Kongres. Ich zdaniem powinny one wynosić przynajniej 4 biliony dolarów. Znaczenie ma także informacja, że 45.8 miliona Amerykanów żyje obecnie ze znaczków żywnościowych czyli z pomocy socjalnej.

  Nigdy do tej pory tylu Amerykanów nie korzystało z pomocy społecznej. Znacznie więcej ludzi obecnie przybywa przed okienkami pomocy socjalnej niż dostaje pracę. Negatywnie oceniono postawę prezydenta Baracka Obamy, który w tej dramatycznej sytuacji finansowej hucznie w Chicago obchodzi swoje urodziny i prowadzi zbiórkę funduszy na kampanię wyborczą. Najdroższe bilety wstępu w Chicago na obiad z prezydentem kosztowały 38.500 dolarów. W sytuacji, gdy ponad 45 milionów Amerykanów utrzymuje się ze znaczków żywnościowych nie robi to dobrego wrażenia.

  Na dramatyczne spadki na giełdach miała także wpływ sytuacja w Europie i pogarszająca się sytuacja Włoch i Hiszpanii. Rynek obawia się, że rządy tych krajów robią dobrą minę do złej gry i w rzeczywistości sytuacja finansowa tych dużych gospodarek strefy euro jest znacznie gorsza. Europejskie giełdy traciły w czwartek w granicach od 6 do 4%. Giełda warszawska straciła około 3.5% wartości. Rynek twierdzi, że zarówno Hiszpania jak i Włochy same nie będą w stanie udźwignąć swoich długów i będą musiały korzystać z pomocy Funduszu Stabilizacyjnego.

  W Europie zaniepokojenie budziła także kompletnie nieudana interwencja Banku Centralnego Szwajcarii w kierunku osłabienia kursu franka. Także interwencja Japonii na rzecz osłanbienia jena nie była udana. Dodatkowo niemal we wszystkich krajach nadeszły kiepskie dane ekonomiczne. W Polsce dla przykładu sprzedaż detaliczna spadła w lipcu o 0.5%. Także w USA notowano kiepskie wyniki, ludzie obawiając się o przyszłość niechętnie wydawali pieniądze. Spadły także zamówienia w przemyśle.

  Bessa na rynku papierów wartościowych trwa od kilku tygodni. Inwestorów nie uspokoiło porozumienie w Kongresie na temat redukcji deficytu budżetowego związane z podwyższeniem pułapu zadłużenia.



Ekonomiści zwracają uwagę, że deficyt wciąż rośnie i oczekuje się kolejnych sporów między Demokratami a Republikanami o to, jak go zmniejszyć. Wiele zależeć będzie od pracy tak zwanej superkomisji, która w Kongresie ma przedstawić propozycje oszczędności. W każdym bądź razie porozumienie w sprawie podneisienia poziomu długu nie uspokoiło sytuacji na rynkach, wręcz przeciwnie uznano je jako niewystarczające, źle rokujące na przyszłość.

  Obawy związane z kolejną falą recesją powodowały, że dramatycznie taniała ropa naftowa. Cena baryłki na giełdzie w NY kształtowała się na poziomie 86 dolarów i spadała.

  Na giełdzie w Nowym Jorku wskaźnik Down Jones stracił w czwartek 512 punktów i zatrzymał się na poziomie 11.383 punktów. Strata wynosi 4.31%. Ponad 100 punktów, czyli blisko 5% wartości stracił NASDAQ. Jest żle, wielu obawia się, że będzie jeszcze gorzej. Czwartkowe spadki to największe straty na giełdach od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku. Ekonomiści nie są zadowoleni brakiem jakichkolwiek sygnałów ze strony Białego Domu. Nie dostrzegają planu, według którego zamierza działać administracja. Zwłaszcza, że jutro dlug USA wzrośnie ponownie. Przypadka termin wykupu obligacji za 28 miliardów dolarów. Na wykup starego długu pieniądze zostaną w 100% pożyczone.
  AJ  

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  HAPPY BIRTHDAY MR. PRESIDENT !!!!! We love you so fucking much !
Thursday, August 4, 2011 | Bartek

•  Teraz doskonale widać do czego prowadzi brak odpowiedzialności u rządzących w USA, Hiszpanii, Włoszech. Po prostu wali się i już. I pewnie walić będzie się dalej, bo na około widac kompletny ekonomiczny zastój. Tylko Obama pije urodzinowego szampana.
Thursday, August 4, 2011 | przerażony

•  Ah, the joys the deregulated free market. The sheer perfection of market efficiency. The ineffable, invisible wisdom of the guiding hand. The inherent goodness of self interest. Who can spout this guff and still believe it? Oh of course. The WTO, the IMF, the World Bank, and all those technocrats running the world economy for the greater good of the 1%. Blessed shall be the poor indeed, for they shall have far less to lose when the whole rotten, corrupt, putrid system crashes and burns.
Thursday, August 4, 2011 | .

•  Panie kropka, piszesz to samo co kiedyś Lenin o rzadzących gospdodarką światową w imieniu 1% bogaczy., Bzdura!!! Nie ma lepszego systemu niż kapitalizm.
Thursday, August 4, 2011 | Obserwator

•  Zgadzam sie z obserwatorem. Przynajmniej ci, ktorzy mysla cos z tego maja. A proste glupole niech pilnuja lopat.
Friday, August 5, 2011 | My

•  ~My ,"a proste głupole niech pilnują łopat",pomyśl co się wydarzy ,gdy zabraknie tych prostych "głupoli" od łopat -myślę ,że utoniesz w głupocie , śmieciach i własnych odchodach.
Wednesday, August 17, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493