
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Czy Polonia w Chicago widzi kraj lepiej niż rodacy nad Wisłą?
Dariusz Wisniewski|Saturday, September 10, 2011
Jako największy bank zdeponowanej mądrości politycznej, wysyłamy stąd sygnały ostrzegawcze do rodaków w kraju, aby podzielić się z nimi prawdą, ukrywaną przed nimi przez ciemiężców z PO czy kogokolwiek. Proszę telefonować i e-mailowac do Polski, do rodziny, rozmawiać z krewnymi i przekonywać ich na kogo głosować - takie będziemy słyszeć wkrótce apele.
I co rodzina sobie pomyśli? Jeżeli będą wyrozumiałymi ludźmi, to skwitują rozmowę – może już trzecią czy czwartą w sprawie agitacji – ironicznym uśmiechem i ze smutkiem i litością pokiwają głową. Przemilczą, aby nie robić przykrości. Ale co pomyślą? Tak w Ameryce ludzie dziwaczeją. Kto by przypuszczał? Jak wyjeżdzała 25 lat temu, była zupełnie normalna. Czy ktoś będzie dzwonił i przekonywał, aby głosować na PO? Wątpię. Na SLD? Eeee tam. Ten obraz, którym Polonia została nawiedzona, i którym chce się tym razem podzielić z rodakami, dotyczy tylko PIS-u. To już nie jest spojrzenie, to raczej widzenie, że PIS jest jedynym ratunkiem dla tonącego kraju. Luneta powiedziała prawdę. Teraz trzeba zanieść słowo bliźnim. Idziem krajowi na ratunek.
Rzeczywistość, przeciwnie do pana Boga, jest niemiłosierna. Widzimy stąd gorzej i widzimy stąd mniej. Ale nie dlatego, że dzieli nas przestrzeń, ale dlatego, że dzieli nas czas. Przestrzeń już dawno została ujarzmiona. My walczymy tutaj z czasem. Walczymy w tym sensie, że czas na emigracji, może nie zatrzymał się zupełnie, ale posuwa się bardzo wolno, podczas gdy w kraju jest odwrotnie – czas posuwa się bardzo szybko, przynosząc szereg zmian. Wobec tego nasza czarodziejska luneta pokazuje obraz może czysty, ale z innej epoki. Gdy Polonus spogląda na kraj, to widzi go zawsze takim samym. Ten dysonans poznawczy dotyczy nas wszystkich – jednych w mniejszym drugich w większym stopniu. Co zatem widzimy? Otóż widzimy rzeczy straszne. Widzimy raczej obrazy negatywne, a pozytywy raczej rzadko. Luneta bowiem nie pokazuje pozytywów, bo to przyrząd czarodziejski.
Perspektywa, z której emigrant spoglądał na swój kraj, była zawsze przepełniona bólem. Pomimo niemocy, Polonus zawsze chciał posiadać taki wpływ na losy narodu, jakby nigdy z kraju nie wyjeżdżał. Gdy były wojny, emigranci płakali, niektórzy wracali, aby walczyć, inni zostawali i modlili się za walczących. Gdy przyszła komuna, ludzie tutaj rozpaczali, bo czuli się bezradni. Nic właściwie nie można było zrobić. Pieniądze ze zbiórek trafiały nieraz w obce ręce, a manifestacje miały charakter symboliczny. Wysiłki wpływania na losy kraju kończyły się bólem i powracającym poczuciem bezradności. Próby przełamania tej bezradności za pomocą przyznawania sobie nadzwyczajnych zdolności do leczenia kraju kończą się niestety farsownie. Pomimo tego są zawsze ponawiane.
Oczywiście, wiara, że musimy tłumaczyć krajanom, co powinni robić, jest niezwykle krzepiąca, gdyż unieważnia chociaż na chwilę trudną do zaprzeczenia rzeczywistość oddalenia w przestrzeni i czasie. Czy jest sposób, aby Polonia w Chicago bardziej pomogła sobie i wydobyła się z pułapki samooszukiwania się? Częściowo tak. Po pierwsze trzeba przyznać się otwarcie, że nie wszystko, co dzieje się w kraju jest dla nas zrozumiałe. Po drugie – zacząć słuchać i czytać z różnych żródeł. Innej drogi nie ma. Tylko samokształcenie i zbudowany na tym krytycyzm może nam wyostrzyć wzrok. Tym bardziej, że jest internet, telewizja, radio, prasa i książki. Uchodźca polski sprzed wieku mógłby dzisiejszemu emigrantowi pozazdrościć. Sam fakt opuszczenia kraju nie jest podstawą do przypisywania sobie nadludzkich mocy. Cudowna luneta nie istnieje. Chyba, że się ją obejmie kanonem wiary.
Dariusz Wiśniewski/Radio Horyzonty 1490 AM
Foto: ewamalcher.com
Dodaj komentarz
• Panie Darku. Czytam pan teksty z zainteresowaniem. Sam juz tutaj jestem ponad 20 lat. Nie zamierzalem i nie zamierzam wplywac na losy kraju. Jezeli do kraju wroce, to po to aby tam umrzec. Polityka polska nie interesuje mnie. Kaczynski jest mi obcy, Tusk i Komorowski tez. Co chce powiedziec to to ze ludzie tutaj zyjacy nie maja zadneho wplywu na losy kraju. Ale krzycza wszyscy. Prosze spojerzec ilu ludzi glosuje. Zaledwie kilka tysiecy. O czym wiec mowimy? O tych kilku tysiacach ludzi. Sposrod nich wiekszosc do kraju w ogole nie zamirerza wracac. Jezeli kiedykolwiek czulem bol to nie z powodu wplywania na losy kraju, a tylko z tesknoty za moimi stronami rodzinnymi.
Saturday, September 10, 2011 | zwykly mieszkaniec Chicago, Polak
• Wystarczy posluchac Luski czy radia Maryja.
Saturday, September 10, 2011 | wikary
• Problem nie polega na tym - moim zdaniem - że Polacy w Chicago się wygłupiają, apelując do rodaków w kraju, aby głosowali na PiS. Problem pol;ega na tym, że idzie tutaj potworna propaganda kłamstwa. Stacja WPNA, czyli stacja Związku Narodowego Polskiego z Łucją Śliwą na czele stała się świątynią kłamstwa. Takimi samymi śwityniami kłamstwa stały się polonijne kościoły, które w ramach akcji wyborczej organizują spotkania z kłamcą z KUL prof. Jaroszyńskim. Problem nie polega na tym, że ludzie Ci mają inne poglądy, ale na tym, że oni odmawiają wszystkim innym wręcz prawa do życia. Przy okazji posługują się kłamstwem dotyczącym Unii Europejskiej, rzeczywistej sytuacji w Polsce. Takim innym kłamcą jest Jan Sordym i wielu innych komentatorów. Polonusi w Chicago spotykają się ze zmasowaną propagandą w postaci Radia Maryja, kazan głupich polonijnych księży, słuchają debilnych programow radiowych i rownie głupich programow telewizyjnych. Dlatego tak nienawidzą TVN, bo nie mogą znieść, że gdzieś przedostaje się niekontrolowany przez nich, wolny, racjonalny ogląd sytuacji. Chicago to stolica zaprzedanstwa, kłamstwa i polskiej głupoty.
Saturday, September 10, 2011 | Obserwator
• Wystarczy posluchac ludzi. Kazdy madry, a Polacy w Polsce to idioci.
Saturday, September 10, 2011 | przechodzacy obok
• Jeśli podróże rzeczywiście kształcą, to pryzmat Polonii nie jest wynikiem czarów i może wnieść konkretne i wartościowe spostrzeżenia na temat sytuacji w Polsce. Natomiast co do ślepoty na pozytywy, to jeśli autor ich nie widzi niech przynajmniej nie wmawia tej ślepoty innym.
Saturday, September 10, 2011 | zainteresowany
• Do Obserwatora. Ale przeciez spotkanie polityczne kazdy moze sobie zorganizowac. To chyba nic z klamstwem nie ma wspolnego. Jaroszynski tu przyjezdza, gdyz bedzie mial zawsze publike. Podejrzewam, ze lepiej sie tu czuje niz w Polsce. Ale to nie oznaka czegos niedobrego. Sliwka tez ma swoje prawa jak kazde inne medium. O co chodzi?
Saturday, September 10, 2011 | zlota rybka
• Każdy sobie może zorganizować spotkanie i każdy może głosić swoje poglądy. To prawda i nikt tego nie neguje. Chodzi o kłamstwa o obrazanie ludzi. Przecież oni nie polemizują z poglądami Komorowskiego i Tuska tylko uważają ich za rosyjskich agentów. I Jaroszynski takie brednie jak i inne bzdury o Unii Europejskiej wyglasza w cieniu ołtarza. Poglady a obrazanie ludzi to dwie rozne sprawy., podobnie jak klamstwa na przyklad o celowym zmniejszaniu populacji UE, mordowaniu rzekomym, zagrożeniu demokracji. To nie poglady tylko tworzenie nieistniejących faktow. Nie wiem także, czy Kosciol jest wlasciwym miejscem do prowadzenia kampanii wyborczej. Jezeli tak, to niech placi podatki tak wszyscy inni ludzie i nie korzysta z przywilejow, moim zdaniem i tak niezaslużonych.
Saturday, September 10, 2011 | Obserwator
• Niech kanon wiary obejmie Sliwke i sw. Joanne od Bielobradkow.
Saturday, September 10, 2011 | abrakadabra
• Kanonem wiary mozna rowniez objac Basie Choroszy. To moze jej pomoc w wylocie na Oriona.
Saturday, September 10, 2011 | ufoludek
• To tylko ostra kampania polityczna, Obserwator. Chcialbys, aby klocili sie w bialych rekawiczkach? Opozycja chce przedstawic rzad i PO w najczarniejszych barwach. PO robiloby to samo na ich miejscu.
Saturday, September 10, 2011 | zlota rybka
• Ale to tylko Polonia w Chicago jest tak nawiedzona. Wiadomo-patrioci. Juz w Nowym Jorku, czy w Los Angeles jest zupelnie inaczej.
Sunday, September 11, 2011 | Tertolini
• Polonia "lepiej widzi Polskę "ale oczami nawiedzonych wsłuchujących się we fantazję i opowieści Macierewicza Fotygi i tych co ich popierają.
Sunday, September 11, 2011 | baagaba-j
• A to Basia Choroszy jeszcze nie na Orionie? Juz tak dawno miala tam wyladowac i swoich znajomych zciagnac, co sie stalo?
Sunday, September 11, 2011 | Niedowiarek
• Polonia to zacofanie. To jak ugór góralski albo knieja w Zabnie i w studiu o Lusi-Sliwusi. Po prostu. Jak po wypiciu kilku jabli albo jabcoków.
Sunday, September 11, 2011 | Cycek
• Moze keidys tak bylo, ze komuna zaslaniala obraz, ale teraz juz tego nie ma. Zostaly jednak stare przyzwyczajenia, ze my widzimy kraj lepiej niz Polacy w Polsce. Ale nic sie nie dzieje. Spolo.
Sunday, September 11, 2011 | czlowiek z Midway
• Problem polega na tym ze te osoby co od lat nie mieszkaja w polsce i nie doswiatczaja codziennej polskiej rzeczywistosci na swojej skorze opieraja sie na relacjach ludzi z tutejszego radia i swoich znajomych z polski ktorzy w dalszym ciagu wyciagajac czekaja na darmowe przesyki markowych towarow z usa. Te osoby co czesto odwiedzaja polske to widza ogolne zmiany na lepsze ale tracac swoj amerykanski dolarowy prestiz ze wzgledu na niska wartosc dolara do zlotego, tez czesto krytykuja.
Wednesday, September 14, 2011 | adas
• znowu pan darek wypisuje glupoty wkladajac w to swoje komunistyczne przekonania wyniesione z rodzinnego domu w biallymstoku
Wednesday, September 14, 2011 | slon i
• Ja głosuje na PiS i moja rodzina też. Stop dla vatu 25%, stop dla podatku katastralnego ! Dość już rządów PO !
Thursday, September 22, 2011 | głosuje na pis
• Mozecie swego Skore wsadzic sobie na leb i tak go nikt nie wybierze/to pacholek PO/tych ruskich pacholkow.A Pania Sliwe i profesora Jaroszynskiego to prosze pocalowac w d.... i to przez papierek.Tu glosuja patrioci i Polacy.Dla nas jest wazne-Bog Honor i Ojczyzna.A od kosciolow i ksiezy wara.A ty cwaniaczku dyskutuj o swoich takich jak ty ,najlepiej o palikocie. Chcieliscie rozbic polonijne glosy,ale nie udalo sie.
Sunday, October 16, 2011 | ZS mieszkanka Chicago
• Czy jeszcze zobaczymy Polske???Przez te 4 lata rzad tuska wysprzeda wszystko.Moze bedzie lepiej aby pan zaczal uczyc ruskiego i niemieckiego tych swoich pacholkow z S.Skora na czele/po co marnowac czas antenowy/.
Sunday, October 16, 2011 | ZS z Chicago
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

