Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Jana, Moniki, Wiktora
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Czuma do dymisji?

WA |Monday, October 5, 2009

Wybory
W kancelarii Premiera powstaje plan politycznej ofensywy, która ma pomóc Platformie wyjść z kryzysu wywołanego aferą hazardową. Jak wynika z nieoficjalnych informacji rozważany jest wariant głębokiej, natychmiastowej rekonstrukcji rządu łącznie z odejściem wicepremiera Grzegorza Schetyny – ustalili dziennikarze "Teraz MY".

Według tych nieoficjalnych informacji premier poważnie zastanawia się nad odwołaniem ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda oraz Grzegorza Schetyny Jednocześnie premier Tusk miałby zdymisjonować szefa CBA Mariusza Kamińskiego.

Dzięki takiemu rozwiązaniu premier przejął by kontrole nad CBA co miałoby pozwolić mu na ujawnienie opinii publicznej ewentualnych nieprawidłowości do jakich mogło dojść w tej służbie. Tymczasem afera hazardowa w Polsce zatacza coraz szersze kręgi. W programie TVN ‘teraz My” wystapił skruszony gangster MASA, będący wzorem dla postaci “Blachy” w głosnym filmie Świadek Koronny. Masa powiedział, że nie zaskoczyła go kolejna afera hazardowa - mówił w "Teraz MY" skruszony gangster Jarosław S., pseudonim "Masa". Były gangster powiedział także, że popiera pomysł powołania komisji śledczej ws. hazardu, która zajmie się nie tylko obecną aferą, ale i wcześniejszymi sprawami. - Ale wtedy zostałoby bardzo niewielu polityków na rynku - powiedział "Masa". - Firmy pilnujące maszyn są w szarej strefie. Afera wybuchła, bo nie zlikwidowano automatów. Poza tym to zawsze była szara strefa. Za moich czasów było tych automatów parędziesiąt tysięcy, co dawało miesięcznie od 2,5 do 4,5 mln dolarów zysku - mówił były gangster w "Teraz MY".

"Masa" przyznał, że jeden z dzisiejszych bohaterów afery hazardowej, biznesmen Ryszard S. już wtedy (w latach 90. - red.) działał na tym rynku. - Jeden z tych panów już wcześniej działał na rynku hazardowym – Ryszard S. Wtedy każdy płacił, nie wiem czy on też, ja nie byłem na pierwszej linii frontu, nie ściągałem osobiście pieniędzy. Ja je tylko otrzymywałem. To normalny człowiek z pieniędzmi, który zajmował się hazardem - mówił "Masa". Jak mówi gangster, tacy ludzie jak S. zawsze byli w szarej strefie, zawsze próbowali naciskać na polityków, bo chcieli mniejszych podatków, chcieli więcej zarabiać. Zawsze lobbowali u polityków, kiedyś u czołowego działacza SLD zajmującego się maszynami. - Wtedy dawano na kampanię SLD, po prostu zarabiano na tym. A partie miały pieniądze. To się liczyło w milionach dolarów, za załatwienie korzystnych rozwiązań ustawowych. Wszystkie partie czerpały z tego korzyść, to nie była tylko domena SLD. Politycy świadomie działali na naszą korzyść - mówił "Masa". On jednak, jak powiedział, nigdy nie spotykał się z politykami, robili to starzy "pruszkowcy".

Według "Masy" teraz przemysł hazardowy nadal działa, bo nie rozbito służb, które w tym też działały. "Masa" opowiadał, jak kiedyś pojechali (gangsterzy - red.) odebrać haracz. Musieli odpuścić, bo na miejscu byli ludzie z UOP-u, którzy kazali im zrezygnować. - Podzieliliśmy się wpływami z UOP-em. To było nienormalne? To były nienormalne czasy. Lata 90. to były lata swobody. Teraz jest gorzej, ale zaczyna już być lepiej dla "gangsterki". Policja odpuszcza, nie ma pieniędzy na walkę z przestępczością. Na policji nie można oszczędzać - mówił.

"Masa" popiera pomysł powołania komisji śledczej ds. afery hazardowej, która zbadałaby także wcześniejsze niejasności ze świata hazardu. - Zdecydowanie powinna powstać. Ale wtedy zostałoby bardzo niewielu polityków na rynku - powiedział "Masa", który dodał, że zeznawałby przed taka komisją, gdyby zgodziły się na to służby, które go pilnują. W poniedziałek nawet wielu polityków PO zgadzało się z pomysłem powołania Komisji Śledczej w sprawie afery hazardowej.    

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Nareszcie doszło do trzesienia w rzadzie Tuska. Ale niekompletnie. Z tego skorumpowanego rezymu winien odejsc nie tylko Schetyna i Czuma, czy Niesiolowski, ale i sam premier. Czy tak sie stanie? Stanie sie na pewno, ale nie teraz. Dopiero wtedy, gdy sprzataczki zaczna sprzatac nie tylko biurka ministrow, czy premiera, ale dywany przede wszystkim. Platforma przeladowana korupcja musi sie zawalic. Nie zdziwi wiec fakt, ze odbeda sie wczesniejsze wybory. Najgorsze jednak jest to, ze wszsytkie cztery partie wstawiaja ten sam kit, i mowia do narodu te same bajki. Kogo wybiora?...Nie maja kogo i to jest tragiczne. Polska w czasach 20-lecia nie miala tylko czolgow, zeby wygrac z Niemcami. Ale pozatym byla potega w ciagu zaledwie 20 lat. A teraz...Jest potega w biedzie, bezrobociu, schorowana, bez lekarzy (pouciekali do Ameryki, Kanady, do Hiszpanii - coraz wiecej umierajacych, coraz wiecej pijanych, znarkotyzowanych...
Tuesday, October 6, 2009 | takzboku

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493