Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Jana, Moniki, Wiktora
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Chicago swoje wie: twierdza Słowian wiślanych zagrożona

Andrzej Jarmakowski|Friday, October 7, 2011

Wybory
Polska kampania wyborcza dobiegła końca. Zmagania polityków prowadzono na wzburzonym morzu światowej gospodarki, gdy wiatr zaczynał już rwać żagle. Zwycięzca wyborów nie będzie miał łatwego życia, gdyż 2012 rok może być jednym z najtrudniejszych, gdy przyjdzie ciąć wydatki, oszczędzać na wszystkim, zmagać się z bankructwem krajów południa Europy. Mimo niesprzyjających okoliczności zewnętrznych politycy nie szczędzili obietnic i często zachowywali się tak jakby nie dostrzegali trwającego sztormu.

Oceny kampanii zostawmy polskim publicystom. Przyjdzie jeszcze czas na jej podsumowywanie, zwłaszcza po ogłoszeniu wyników wyborów, które ciągle są sprawą otwartą.

  Kampania trwała także w polonijnym Chicago, które od lat jest świątynią Prawa i Sprawiedliwości. Chicago to prawdziwy fenomen. Kampanię wśród 13 tysięcy Polaków, jacy zarejestrowali się do wyborów prowadzono bowiem z takim natężeniem, jakby od głosów tej niewielkiej grupy zależał los Ojczyzny. W mikroskopijnej polonijnej społeczności, pozbawionej dzisiaj jakiegokolwiek znaczenia, z ogromnym natężeniem widać było konflikt cywilizacyjny towarzyszący tej kampanii. W polonijnych mediach zdominowanych przez miłośników PiS nie było przedstawiania racji, dyskusji, ściarania się poglądów. Obserwowaliśmy monolog prowadzony w całkowitym oderwaniu od faktów, zdrowego rozsądku i elementarnej przyzwoitości. Gdyby istniała jakaś miara pozwalająca określić poziom cenzury, to obie prasowe, chicagowskie gadzinówki jak i wiele programów radiowych i telewizyjnych daleko w tyle zostawiło „Trybunę Ludu” z czasów stalinowskich. Wiele z tych mediów przebiło ścianę i było daleko bardziej na prawo od Radia Maryja w Polsce.

  Symbolem takiej manipulacji i szerzenia pospolitego kłamstwa były codzienne kampanijne komentarze niejakiego Jana Sordyla w programie Łucji Śliwy. Sordyl stworzył swój własny, urojony świat. Tworzył on urojoną perspektywę zagrożenia bytu narodowego, z jednej strony przez wroga zewnętrznego, od tysiąca lat czającego się na wiślanych Słowian, a z drugiej strony przez wroga wewnętrznego, dowodzonego przez dwóch agentów. Prezydent Bronisław Komorowski w tym urojeniu reprezentuje intersy rosyjskie, a premier Donald Tusk niemieckie. Sordyl opisywał przypadki rzekomego, nagminnego łamania praw człowieka w Polsce, dowodząc, że sytuacja pod tym względem przypomina czasy stalinowskie, a nawet jest jeszcze gorsza. Długo nie zapomnę komentarza, w którym patrioci w kraju zmuszeni byli chyłkiem przemykać po ulicach, aby uniknąć siepaczy Tuska i Komorowskiego.   Przemoc ta ma na celu zlikwidowanie umęczonego i krwawiącego narodu, a pomaga w tym dziele Unia Europejska, dzieło szatana. Zabłysła jednak iskierka nadzieji, a jest nią silny wiarą w Boga lider patriotów Jarosław Kaczyński. O poparciu Jarosława Kaczyńskiego przez Pana Boga przekonywał polonijny Kościół katolicki, który całą swoją mocą uczestniczył w kampanijnych działaniach. Słowa jakie płynęły z ust Jarosława były więc polityczną ewangelią, miały zabarwienie religijne i nic dziwnego, że na nieudany telemost, gdzie Polonusi mieli rozmawiać ze zbawcą narodu paniusie przyniosły ze sobą święte obrazki, a prowadzący przypominał im, że do Jarosława zwracać należy się jak do Benedykta XVI. Było to przypomnienie oczywistości, dla nich bowiem Jarosław jest świętym za życia, zaś rozlepiający swoje plakaty po Chicago poseł Karski apostołem niosącym Dobrą Nowinę. W Chicago PiS jst cześcią wiary, częścią Świętej Ewangelii.


  O wiarę rzecz jasna trzeba walczyć, więc nic dziwnego, że innowiercom można dać w twarz, wyrzucić z miejsca spotkania. To i tak postęp w stosunku do czasów inkwizycji. Obiektywnie przyznać trzeba, że paleniem na stosie nie grożono. W Chicago nie dyskutowano o problemach, w Wietrznym Mieście wyrażano co najwyżej swoje uwielbienie i podziw dla obrońcy zagrożonej, oblężonej twierdzy bronionej przez załogę Słowianina Jarosława Wielkiego.

  Uwielbienie wobec świętego Jarosława podlewano sosem smoleńskim, dziesiątkami rozmaitych publikacjach w polonijnych gadzinówkach o bombach helowych, próżniowych i niewiadomo jeszcze jakich. Tropiono wszelkie spiski, a przeglądając publikacje naliczyć ich można kilkadziesiąt. A jakże rozległe są owe spiski! Nawet scenarzyści filmów science fiction z Hollywood mogliby uczyć się wyobraźni od polonijnych politycznych detektywów.

  Biorąc pod uwagę ilość przeciwności i potęgę sił świata rzuconych przeciwko Rzeczypospolitej chicagowska kampania przypominała sienkiewiczowską obronę Kamieńca Podolskiego, przynajmniej w takiej atmosferze się toczyła. Jedyna niewiadoma, to tylko pytanie, czy końcowy efekt będzie identyczny, czy dojdzie do wielkiej detonacji i flaga Rzeczypospolitej zatknięta zostanie na kupie gruzu.

  Dobrze więc, że to już koniec, choć Chicago rzecz jasna nie odetchnie. Nowe zadania pojawią się już w poniedziałek.

  Andrzej Jarmakowski  

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Ciekawe, czyt ktoś z was czyta Związkowy czy Kurier. Ja od dawna nie zaglądam i nie żaluję. te gazety to pośmiewisko, podobnie jak chicagowskie audycje radiowe.
Friday, October 7, 2011 | Jur23

•  Opinie niejakiego Sordyla to bajdurzenia kmiotka co struga sobie kijaszek pod Tarnowem -niestety pani Sliwa i jej sluchacze to lubia i akceptuja wiec radio "bejsmentowe" ksztaltuje opinie innych kmiotkow co strugaja kijaszki i fujarki w Chicago -tymi kijaszkami beda zaganiac wiernych do komisji wyborczo parafialnych ,aby tam glosowac na swego boga Kaczego Buca co to ruskim ani niemieckim kulom sie nie klania i jedynie boi sie mamy co mu z konta wydziela .Biada oj biada przed ta tluszcza co w glowie ma sieczke zmieszana z dewocja i koltunstwem.
Friday, October 7, 2011 | Anton Wscieklica

•  Co tam Sliwa, program Zofii Boris jest zdecydowanie najgłupszy ze wszystkich. Kobieta przez caly program nic nie mowi tylko nadaje reklamy. A jak się odezwie, to czlowiek pod stol chce się schować. Czasami slucham tego w samochodzie dla rozrywki. Inne programy na 1490 AM nie są wcale lepsze. Jak nie Orion i kosmici, to Sordyl, albo inny uzgrowiciel albo klecha. Ciekawe kiedy wywala Wisniewskiego, bo nic normalnego na tej stacji się nie uchowa.
Friday, October 7, 2011 | Kibic

•  tak panie andrzeju ma pan racje, od poniedzialku zacznie sie napewno nowa akcja w wiadomym radio , beda szukac przykladow falszerstwa wyborow i oczywiscie akcja pisania listow do PKW. jakie to w chicago byly potworne nieprawidlowosci ktore stwierdzil pseldo poeta "wielki dzialacz solidarnosci" pan zoltek jan oraz pan "wszystkowiedzacy" zbyszek a "pani" lusia bedzie dostawac spazmow , "jak to prawdziwa-narodowopatryjotyczna katolicka " polonia zostala wsciekle oszukana przez takich pseldo polakow jak ja i pan i wielu,wielu innych. a pan karwowski z " instytutu dziedzictwa polskiego " (cholerka szukam gdzie on sie znajduje i nie moge znalesc , a chcialem zlozyc donacje) napisze list protestacyjny i przekaze do wszystkich kosciolow ,,,boze , towarzystwo wzajemnej adoracji... ludzie opamietajcie sie...pozdrawiam panie andrzeju
Friday, October 7, 2011 | danny

•  Analizy wymaga rola Kościoła katolickiego w tych wyborach. To ciekawe. Kościoł katolicki tał się nie tylko w Polsce ale chyba na świecie ostoją wszelkiego wstecznictwa. księża niemal we wszystkich kosciolach polonijnych wypowiadali się politycznie. Od lat swtorzyli atmosferę niebezieczenstw wiszących nad Polską. Szczują ludzi i jednoczesnie skutecznie wyciągają szmal, to na kaplicę, to na budowę nowej światyni, to na agitację mlodziezy.
Friday, October 7, 2011 | niewierzący

•  _niech żyje w chicagowskim siole ciepły Yaro . Meleks Karski,który pijany w sztok z pięknym czerwonym nosem dba o odpowiedni przydział forsy dla oszusta i "ratownika Stoczni Gdańskiej "na pożytek" giełdy straconej". Jeszcze trochę to się okaże ,że także należą do niego wszystkie źródła gazu g-łupkowego ,który ma w/g Kaczyńskiego być źródłęm na wszystkie bolączki ,a on sam zostanie szejkiem całego urojonego bogactwa.Ciekawe co na to powiedzą eksperci,którzy od lat mają kontakt bezpośredni z wydobyciem.Poza tym są tacy ,którzy ostrzegają,że rozszczelnianie łupków stanowi zagrożenie dla środowiska ,a biorąc pod uwagę gęstość zaludnienia Polski może to się źle skończyć .Polacy proszą Polaków o opinię.
Friday, October 7, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  Ech, jak cudnie, że przez 28 lat mojego życia w kochanym Chicago nie miałem NIC WSPÓLNEGO ze zgrają troglodytów z Jackowa, Helenowa czy "saut sajdu". Żyłem sobie spokojnie oddalony od nich o całe mile. Dzisiaj zaś z jeszcze większej odległości, patrzę na ten tygiel intelektualnej gnojówki i cieszę się niewymownie, że nawet z tak dużego dystansu, ale jeszcze bardziej niż wtedy, śmieszy mnie Łucja Śliwa. Idiotka nad idiotki. Babus który nie powinien mieć prawa wypowiadać się o Polsce i jej sprawach, bo w Polsce nie mieszka już od lat. Czy też, jak widzę, debilnie paranoiczny Sordyl, o którym przed opuszczeniem Chicago nie opowiadano mi w żadnych anegdotach o "Burakowie", jak polonijne dzielnice nazywał mój zdolny kolega filmowiec. Żaden szanujący się inteligentny Polak, mający legalne papiery w USA, nie powinien, moim zdaniem, mieszać się w sprawy tego buraczano-"czikagowskiego" gnoju. Łucja Śliwa i Sordyl to popłuczyny komunizmu, które ostały się tam i trzymają swoje przyczółki, bo nic im już nie pozostało. Ich nawet nie warto niszczyć. Bo czy warto walczyć z muchą fruwającą nad śmierdzącą gnojówką? Chyba lepiej odejść od niej i zostawić ją samej sobie. Tym bardziej, że usadowiona jest na bardzo dalekich peryferiach tego co charakteryzuje się słowami "człowiek" i "inteligencja".
Friday, October 7, 2011 | JJS

•  paranoje i spiski
Friday, October 7, 2011 | mlask

•  Przekonanie ze dotyka sie absolutnej prawdy to rodzaj fanatyzmu, on rodzi w niektorych zadziorne teorie oraz myslowe skunsowe smierdzace mysli ktore ludzie takiego pokroju jak Lusia sliwowka/Otwartego mikro i Adas ocytkiwacz pomnikowy stosuja wobec innych z ktorymi przegrali lub przegrywaja. Wlasnie w ten sposob prubuja wybielac i odwracajac uwage od swojego zlego i szkodliwego postepowania. Atak kosztem innych to ich chlep $$$ powszedni i oto im tylko chodzi zeby zarobic kasy $$$ na patriotycznej polonii ...
Saturday, October 8, 2011 | piwowarski

•  Andrzej Jarmakowski - przeszłość pali w d... ? Zdrajcy Polski boją się śmiertelnie. Zawsze. Dlatego miotają swój medialny jad kłamstwa, aby czasem nie przyszło im zapłacić za zło swej przeszłości.
Saturday, October 8, 2011 | dBx

•  Zaloba PISowcow w CHicago obowiazuje wszystkich tych co glosowali za ... Sliwka w zalobie koloru czarnego z plakana jak mafijna Italianka, Ocytkiwacz warzy nowa samogone tylko mysli kim ja przyprawic zeby sprzedac sluchaczom.. Psy szczekaja a karawan kretaczy dalej sie bedzie toczyl na glupocie naiwnych z bezmentow takich typkow jak Rosa i kilku innych dewotek.
Sunday, October 9, 2011 | muckiewicz

•   meleks Karski ,który nawiedził ostatnio Chicago i utulał w smutku chicagowskie mohery PRZEPADŁ W WYBORACH.Ciekawe ,kiedy zapłaci za uszkodzony meleks w pijanym widzie? .
Monday, October 10, 2011 | baba-jaga- gad z patologicznej rodziny

•  Dziwny jest jadowity ton wypowiedzi pana Jarmakowskiego. Pierwszy raz, przyznam się, trafiłam na tego autora, zadziwia jego agresja a jednocześnie brak merytorycznych argumentów. Opluwanie kogokolwiek, panie Jarmakowski nigdy nie przynosi dobrych efektów, nie przekona strony przeciwnej, za to budzi bardzo złle emocje z obu stron. To nie jest dobre narzędzie dziennikarskie, chyba że "targetem" jest ...motłoch. Żałosne to i niepotrzebne.
Thursday, October 13, 2011 | jowita

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493