Rosnące ceny benzyny napędzają inflację w USA. Jak poinformował w piątek Departament Pracy indeks cen w marcu w stosunku do marca ubiegłego roku wzrósł o 2.7%. To najwyższy wzrost inflacji w USA od grudnia 2009 roku. W ciągu roku paliwo podrożało o ponad 28%. W marcu ceny żywności w USA wzrosły o 0.8%. Żywność w USA jest droższa o 2.9% niż w marcu ubiegłego roku. Wzrost cen żywności w marcu tego roku jest najwyższym od 2008 roku.
Danym o inflacji uważnie przygląda się Bank Rezerw Federalnych. Jej wzrost może szybko zmusić tą instytucję do podniesienia stóp procentowych, co rzecz jasna wpłynie na wysokość oprocentowania kredytów hipotecznych i wszystkich innych.
Wzrost inflacji dotyczy nie tylko Stanów Zjednoczonych. Inflacja skoczyła także do góry w strefie euro. W Polsce przekroczyła 4% i zmusiła RPP do podniesienia stóp procentowych. Prawdopodobnie konieczna będzie także kolejna podwyżka byc może nawet o 50 punktów bazowych.
Cena baryłki ropy naftowej w piątek kształtowała się na giełdzie w Nowym Jorku na poziomie 109 dolarów. W uboegłym tygodniu ceny wzrosły nawet do poziomu 113 dolarów, potem spadły do 108 dolarów, ale w piątek ponownie rosły.
Zapotrzebowanie na benzynę w związku z wysokimi cenami minimalnie spadło, ale sporych zakupów dokonywali Chińczycy. Jednak mimo tych zakupów podaż surowca zaspokajała popyt. Fachowcy twierdzą, że w perspektywie kilku tygodni ceny ropy powinny raczej minimalnie spaść.