W drugim meczu grupy B również padł bezbramkowy remis, a punktami podzieliły się reprezentacje Paragwaju i Ekwadoru. Obie drużyny miały swoje sytuacje do zdobycia bramki, lecz bez zarzutu spisali się golkiperzy obu reprezentacji.
Oba zespoły dość statycznie rozpoczęły ten pojedynek. Stopniowo przewagę wypracowali sobie gracze z Paragwaju. Trzynaście minut po pierwszym gwizdku arbitra stworzyli oni pierwszą bardzo dobrą sytuację do zdobycia bramki. Marcelo Estigarribia zagrał do Edgara Barreto, który bez namysłu uderzył na bramkę. Jego strzał w znakomitym stylu obronił Marcelo Elizaga. Po chwili Barreto zagrał do Roque Santa Cruza, który również trafił w dobrze ustawionego golkipera Ekwadoru. W 19. minucie spotkania podopieczni Gerardo Martino mieli kolejną okazję do wyjścia na prowadzenie. Nestor Ortigoza znalazł się z piłką w polu karnym i próbował skierować ją do siatki, ale Elizaga znów popisał się świetnym refleksem. Ekwadorczycy próbowali odpowiedzieć strzałem Edisona Mendeza, jednak ten uderzył wysoko nad bramką rywala.
W 28. minucie spotkania Ekwador zmarnował stuprocentową sytuację. Znakomitą indywidualną akcją popisał się Christian Benitez, który po ograniu dwóch paragwajskich obrońców, znalazł się w sytuacji sam na sam z Justo Villarem. Golkiper Paragwaju okazał się jednak lepszy w tym pojedynku, ratując swój zespół przed utratą bramki. Siedem minut później okazję miał również Segundo Castillo, ale jego strzał z dystansu wylądował obok słupka. Już w pierwszej połowie pierwszej roszady w składzie dokonał Martino. Boisko opuścił Barreto, a zastąpił go na nim Enrique Vera. Trzy minuty przed przerwą na kolejną próbę zdecydował się Mendez, jego strzał został jednak zablokowany. Piłkarze obu drużyn nie stworzyli już sobie większej liczby sytuacji do zdobycia gola. Pierwsza połowa po raz kolejny na tym czempionacie bramek nie przyniosła i Ekwador remisował z Paragwajem 0:0.
Na drugą część spotkania Ekwadorczycy wyszli z jedną zmianą w zestawieniu. Murawę opuścił gracz Manchesteru United, Antonio Valencia, który nie zagrał w tym pojedynku na miarę swoich możliwości. Zamiast Valencii na boisku pojawił się Michael Arroyo. Niespełna trzy minuty po wznowieniu gry zza pola karnego strzelał Felipe Caicedo, ale uderzenie to bez najmniejszego problemu obronił Villar. Po chwili trafić próbował także Arroyo, lecz ta sztuka nie powiodła się. W 53. minucie po raz kolejny pokazali się Arroyo i Caicedo, a po strzale tego drugiego piłka przeleciała nad poprzeczką. Dwie minuty później odpowiedział wreszcie Paragwaj. Z ostrego kąta futbolówkę do siatki próbował skierować Estigarribia, uderzył jednak obok słupka. Po kilku chwilach ten sam zawodnik dośrodkował w pole karne wprost na głowę Santa Cruza i tylko świetna interwencja Elizagi uchroniła Ekwadorczyków przed utratą gola.
W 65. minucie na zaskakujący strzał z rzutu wolnego zdecydował się kapitan reprezentacji Ekwadoru, Walter Ayovi. Villar nie popełnił jednak błędu i przeniósł piłkę nad swoją bramką. Pod koniec drugiego kwadransa drugiej części gry pierwszą szansę w tym meczu miał Nelson Valdes, który chwilę wcześniej zastąpił Lucasa Barriosa. Napastnik Paragwaju strzelał jednak niecelnie. Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry szczęścia próbował Pablo Zeballos, który trafił wprost w Elizagę. Kolejny raz strzał na bramkę oddał Caicedo, lecz piłkę bez najmniejszego problemu złapał Vilar. Obie drużyny do samego końca próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Żadnej z nich się to jednak nie udało i w drugim meczu grupy B również padł bezbramkowy remis.