
Home
NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia
Galeria
Ogłoszenia
Awantura o krzyż
Marzena Janduła|Wednesday, August 3, 2011
Przedstawiciele muzeum twierdzą natomiast, że hałas jest o nic, bo w muzeum pojawią się inne symbole religijne. Krzyż był pierwszy, bo jest wielki i ponoć logistycznie tak najłatwiej.
Każde źródło mówi co innego - od „Ci okropni chrześcijanie i ich bóg, który nie zadał sobie trudu zapobiec zamachowi innych fanatyków, którzy zrobili to w imię własnego boga” do „Ateiści czepiają się o wszystko i nawet ulica Strażaków 9/11 im przeszkadzała”. Gdzie przyłożysz ucho, to usłyszysz coś innego.
Z jednej strony mnie krzyż nie przeszkadza. Tak samo, jak nie przeszkadzają mi manory, czy półksiężyce. Jeśli komuś to przynosi jakąkolwiek pociechę, to czemu nie.
Z drugiej strony o ile muzeum zamierza włączyć do swojej kolekcji symbole Żydowskie czy Chrześcijańskie, to jakoś nikt nie wspomina o muzułmanach, którzy tam zginęli. Było ich około 30 osób i może komuś się wydawać, że w perspektywie całościowej to niewiele, to jednak mówimy tu i o 30 rodzinach, które straciły bliskich. Oni zasługują na pocieszenie i pamięć tak samo, jak wyznawcy wszystkich innych religii.
Nie słyszałam też, aby muzeum planowało wyróżnić ateistów w jakikolwiek sposób. Ponoć zgłosili oni swój symbol pod rozwagę, ale zostali odrzuceni.
Niewielkie to pocieszenie, że nie tylko w Polsce są awantury o krzyż, ale ta tutejsza jakaś taka mniej awanturnicza.
Marzena Janduła
Zapraszamy na bloga autorki, którego znajdziecie tutaj: http://marzenkowonyc.blogspot.com
Foto: Marzena Janduła

Foto: Dariusz J. Lachowski

Dodaj komentarz
• W pełni popieram postulat ateistów. Religia jest najwiekszym złem XXI wieku. Wszystko co stało się na tym miejscu miało swoje podłoże w religijnej iluzji. Religijna iluzja jest powodem dzialań szaleńców jak ostatnio w Norwegii. Dlatego bylem przeciwko meczetowi w tym miejscu i jestem przeciwko krzyzowi, czy skrzyzowanym dwóm belkom zlomu.
Wednesday, August 3, 2011 | ateista
• a co to komu przeszkadza?! chcesz to wierzysz i się modlisz, nie chcesz to nie. Twoja sprawa. po co zaraz drzeć ryja?! dla 5 minut sławy w mediach?!
Wednesday, August 3, 2011 | evek
• No wlasnie, chcesz, to idz się modlić do koscioła. NIkt nie przeszkadza. Dlaczego jednak symbole religijne mają wisiec wszędzie, czy przestrzeń publiczna nie może być od nich wolna?
Wednesday, August 3, 2011 | ateista
• Religia ma u nas w Ameryce i nie tylko nienależne, nadzwyczajne prawa. Trwa obecnie w Teksasie proces szefa sekty poligamistów. Zarzuconno mu sypianie z 12-letnimi dziewczynkami. Wczoraj w trakcie procesu odtworzono nagrane tasmy z instrukcjami jak dziewczynki mialy przygotowac się do spotkania z wyslannikiem Boga. To przerazajace wyznania dewianta seksualnego. Choc faceta sadza i pewnie tym razem zostanie skazany, to jednak nikt nie pomogl tym gwalconym dziewczynkom, nikt nie rozgonił tej sekty, gdyz naruszaloby to wolnosc religijną, a poszechnie wiadomo, ze dzieją się tam koszmarne rzeczy. Jednym slowem pedofilia jest zakazana. jednak jak robisz to w imię religii to przez wiele lat bylo to mozliwe. Trzeba bylo dramatycznych ucieczek kilku zgwałconyh, aby sprawa trafila przed sad. Proceder jednak trwa nadal i ponieważ odbywa się to w imię religii nikt nie reaguje. To przerazajace!
Wednesday, August 3, 2011 | Karla
• nie wiszą wszędzie. bez przesady!
Wednesday, August 3, 2011 | evek
• religia największym złem ?a może człowiek największym złem - na co będziesz narzekał jak pozbędziesz się religii ? sądzisz że jak zlikwiduje się religie i symbole religijne to ludzie przestaną się mordować ? - mam dla ciebie odkrywcze treści : ani nie religia, ani nie pieniądz ani nawet ogórek kiszony nie jest największym złem - zło i dobro to ludzie nikt inny i nic innego to nie religia muzłumańsa morduje ale ludzie - bez religii znaleźliby sobie inny pretekst do mordowania może np. wrotki o kolorze czerwonym
Wednesday, August 3, 2011 | mcgoo
• evek”, masz rację, użyteczny idiota zrobi wszystko żeby trochę „zaświecić” swoją „inteligencją”. Ateizm jest sprzyjającą areną do tego rodzaju popisów. Na czym opiera swoją moralność taki bezideowiec? Przykładem mogą tu być najwięksi ateiści ostatnich czasów, jakim był nazista AH, bądź komunista JS. Dla kontrastu weźmy A. Einsteina. Jeden z najmądrzejszych ludzi naszej cywilizacji był człowiekiem wierzącym.
Thursday, August 4, 2011 | Dziadek Franek z Łodzi
• Nazista A.H. wcale nie był ateista, tylko Katolikiem. Mordował z reszta przy błogosławieństwie ówczesnego papieża. nie oznacza to wcale, że religie są złem, ale nie przekłamujmy historii.
Thursday, August 4, 2011 | e.d.
• Dlaczego Bóg uznawany jest za wyjaśienie czegokolwiek? Przecież nie jest - to raczej przyznanie się do niemożliwości wyjaśnienia czegokolwiek, coś jak wzruszenie ramion, "nie mam pojęcia", przerane w rytualny i spirytualny kostium. Jeśli ktoś przypisuje cokolwiek Bogu, oznacza to zwykle, że nie ma pomysłu co z tym zrobić. W takiej sytuacji wybiera nieosiągalne, jakiegoś tajemniczego czarodzieja. A spytaj, skąd niby taki gość miał się wziąć, usłyszysz zaraz jakąś mętną, pseudofilozoficzną historyjkę, że niby istniał od zawsze, labo jest nie z tego świata. Co oczywiście znowu nic nie tłumaczy. Prawdą jest też, że kapłani najróżniejszych religii obawiają się postępu nauki jak wiedźmy poranka. Kapłanów lęka, że ktoś demaskuje ich sztuczki, dzieki którym żyli.
Thursday, August 4, 2011 | Badacz
• Jesteśmy tylko istotami opartymi na biologii i na pewno nie posiadamy żadnych dusz. Nasze umysły opierają się na materii (reakcje chemiczne i prądy elektryczne zachodzące w naszych mózgach). Więc nie ma żadnego życia pozagrobowego ponieważ w chwili śmierci mózgu nasz umysł przestaje istnieć gdyż nie może on istnieć bez podstaw materialnych, udowodnił to m. in. Francis Crick (laureat Nagrody Nobla, brytyjski fizyk i biochemik, autor m. in. "Zdumiewającej hipotezy") Jeśli więc nasze umysły są śmiertelne to po prostu Bóg nie istnieje. Ale zapewne w waszych komentarzach wysuniecie argument że dusza nie ma nic wspólnego z umysłem, że jest czymś nieuchwytnym. Ale zastanówcie się chwilę przecież nasz umysł to my, nasza osobowość uwarunkowana przez geny i otoczenie, rodzinę itp. czynniki. Przecież jeśli nasz umysł przestanie istnieć to nasze indywidualne ja przestanie istnieć (więc jaka dusza), to nasz umysł i nic więcej, śmiertelny niestety (nie ma innego ja) (oczywiście jest podświadomość ale to inna bajka). A propos powstania człowieka jesteśmy tylko inteligentnymi małpami które powstały w toku przystosowania się do środowiska, posiadamy wysoka inteligencje ale to tylko skutek naszej ewolucji na przestrzeni tysiącleci, ciągłych zmian, zagrożeń, etc. Powstanie życia to też przypadek, zaistniały na skutek wyładowań (piorunów) elektrycznych w prabulionie. Ale ludzie nie mogli tego zrozumieć na przestrzeni wieków, więc musieli zacząć sobie wszystko tłumaczyć (wymyślili więc Boga lub Bogów) tłumacząc sobie ten sposób różne zjawiska przyrody, wydarzenia codzienne etc. A wszelkie przejawy myślenia w inny sposób szczególnie w ludach starożytnych i na przestrzeni ostatnich wieków tępili w różny sposób (np. Spalenie Galileusza na stosie bo nie wycofał się ze swoich poglądów (które były prawdziwe) na temat budowy wszechświata, a były sprzeczne z dogmatami kościoła, Dzieło Kopernika znajdowało się na liście ksiąg zakazanych przez kościół do końca XIX wieku, można mnożyć przykłady!!, Kościół zawsze starał się dopasować fakty (prawdę) do swoich dogmatów, ale zaczęło mu to nie wychodzić. Kościół niezależnie jakich odkryć dokonają naukowcy zawsze będzie twierdził że to tylko odkrywanie dzieła stworzenia (czyli stosował argument absolutny, pozornie nie dający się obalić). A ja uważam że po prostu kościół to wytwór naszej kultury i nic poza tym. A bajka o Bogu to marzenia ludzi o jakiejś istocie opiekującej się nimi, to bajka DLA ludzi nie umiejących samodzielnie myśleć, naiwnie wierzących w jakąś wyższą siłę. Zresztą zapewne i tak zagorzałych fanatyków nie przekonam, ale po śmierci nie przekonacie się o niczym bo przestaniecie istnieć (a wierzyć można we wszystko, tylko że wiara nie wymaga myślenia, a poznanie prawdy wymaga go wiele). Szanuje wasze poglądy ludzie wierzący, ale prędzej czy później gdy zaczniemy jeszcze bardziej zagłębiać się w tajemnice ludzkiego mózgu i wszechświata zaczniecie wątpić, przekonacie się......... Dlatego nie warto wdwać się w obronę religii, bo nie ma to żadnego racjonalnego uzasadnienia.
Thursday, August 4, 2011 | Badacz
• Chciałam zauważyć, że autorka wpisu ma nosa do tych spraw. Inny jej artykuł, gdzie wspomina o snopach świateł w rocznice WTC. I co Newsweek zacytował dwa razy, jako drogę budowy świetlnego pomnika i u nas - vide batalia o krzyże na Krakowskim Przedmieściu: ecodzien.pl/2009/06/09/spacerkiem-przez-manhattan/ Pozdrawiam. ps. Jestem za. Prawie na każdym górskim wzniesieniu lub szczycie też one są, tak samo jak i zaprzeszłe przydrożne kapliczki. Jestem na nie, dla krzyży stawianych w miejscach drogowych wypadków - za chwil kilka Polska zamieni się w symboliczny cmentarz.
Thursday, August 4, 2011 | ecodzien.pl
• Największym złem XXI wieku są twierdzenia, że to religia jest zła.
Thursday, August 25, 2011 | Wierzący
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493

