Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Jana, Moniki, Wiktora
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Arabska Wiosna

Tomasz Zaborowski|Wednesday, March 23, 2011

Wybory
Ostatnie miesiące w mediach zostały zdominowane przez doniesienia z bliskiego wschodu i bez przesady można powiedzieć, ze jesteśmy świadkami wydarzeń, których reperkusje zmienią oblicze świata.

Sytuacja na bliskim wschodzie ma wiele przyczyn i będzie mieć jeszcze więcej konsekwencji. Komentatorzy są generalnie zgodni co do pozytywnego potencjału jaki niosą ze sobą rewolucyjne zmiany, ale też nikt nie jest bez obaw. Nie ma w tych obawach niczego dziwnego biorąc pod uwage spontaniczność i nieprzewidywalność wydarzeń ostatnich miesięcy.

  Nikt nie lubi niepewności, a szczególnie nie lubi jej rynek. Myślę, że nawet nie ma się co silić na próbę ogarnięcia w całości obecnej globalnej sytuacji, która pozwoliłaby sformułowac prawdopodobne prognozy, ale jednocześnie uważam, że warto sie nad nią głębiej zastanowić.

  Cechą wspólną osatnich wydarzeń w państwach arabskich są demokratyczne żądania protestujących. Republikanie twierdzą, że to wojna w Iraku była zapłonem i na pewno mają trochę racji. Jednak takie twierdzenie może nasuwac skojażenie, że demokrację powinno się szerzyć ogniem i mieczem. (Na szczęście demokraci nie próbują przypisywać sukcesu sobie).

  Prawda jest taka, że rewolucje w Tunezji, Egipcie, Bahrajnie, Jemenie, Libii zrodziły się w umysłach obywateli tych krajów i więcej mają wspólnego z istnieniem sieci telefonii komórkowej, niż z wojną w Iraku. Dostęp do internetu przy pomocy telefonu stał się oknem na świat dla milionów, które wcześniej oglądały tylko państwową telewizję.   Daleki jestem od twierdzenia, że obecne wydarzenia mają religijne motywy, ale mnie osobiscie historia bliskiego wschodu nasuwa pewną analogię, która wiąże się z religią.

Islam jako religia stał się zalążkiem nowej kultury, która na samym początku rozwijała się niezwykle dynamicznie i to nie tylko pod względem liczby wiernych, ale również jej osiągniecia intelektualne zakwitły jak nigdy przedtem i nigdy potem. Rzadko myślimy o tym co zawdzięczamy światu arabskiemu, a zawdzięczamy bardzo wiele- wystarczy wspomnieć tylko jedno- algebrę- aby zdać sobie sprawę jak wiele.

  Świat arabski po pierwszym impecie rozwoju jednak popadł w religijne odrętwienie podobne do chrześcijańskiego Średniowiecza. Stało się tak za sprawą pojawienia się struktur społecznych uzurpujących swoją pozycję w oparciu o dogmaty religijne- czyli kler. Struktury takie- podobnie jak w chrześcijaństwie- przeciwne były wszelkim zmianom, przez co rozwój tych kultur został zahamowany na całe stulecia.

  W Europie upadek średniowiecza zawdzięczamy wynalezieniu prasy drukarskiej, która zainicjowala Oświecenie. Rozwój idei demokratycznych był równoległy do rozwoju idei naukowych. Można powiedzieć, że rozwój nauki był katalizatorem koncepcji liberalnych (zainteresowanych tym tematem odsyłam do bardzo ciekawej książki T Ferrisa pt. “The science of liberty” Harper Collins Publishers 2010).

  Obecna sytuacja w państwach arabskich przypomina chrześcijanskie Oświecenie z tą różnicą, że zamiast książek- świat arabski obudził się pod wpływem internetu, którego tamtejszym władcom nie udało się całkiem ocenzurować.

  W wyniku europejskiego Oświecenia mieliśmy do czynienia z 3 głównymi rewolucjami: francuską, amerykańską i rosyjską. Każda z nich przyniosła zupełnie inne skutki i porządek społeczny. Nie zdziwmy się więc, że rewolucje w świecie arabskim też nie bedą takie same. Nie łudźmy się również, że przemiany nastąpią szybko i bezboleśnie, ani że ograniczą się tylko do pewnej części państw arabskich.

  Państwa zachodu nie mogą jednak stać z boku i przyglądać się całkiem bezczynnie. Przykład terroru jaki nastapił we Francji po rewolucji, przyklad terroru w Rosji nie dają powodów do optymizmu. Dlatego dowody Zachodu na solidarność z ruchami demokratycznymi nie są bez znaczenia. Bez względu na to, że na liście obaw zachodu są nie tylko ofiary cywilne, głównym interesem wszystkich jest jak najszybsza i jak najtrwalsza stabilizacja tego regionu świata. Zachód z racji swoich długich doświadczeń z demokracją, ma do zaoferowania o wiele więcej, niż pomoc militarną. Mam nadzieję, że na pokazach siły, dostarczeniu broni i amunicji się nie skończy (tak jak mam nadzieje, ze Qadafi nie zostanie zabity przez aliantow, tylko osądzony przez libijski sąd), bo jeśli sie skończy- po wiośnie arabskiej może nastąpić długa i ciężka “zima”.

  Tomasz Zaborowski            

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493