W kwietniu amerykański rząd ogłosił premierę nowych banknotów i umieścił na YouTubie filmik przypominający zwiastun filmu sensacyjnego. Właśnie okazało się, że nowa technologia jest na tyle skomplikowana, że popełniono błąd dotyczący banknotów o wartości 110 mld dol.
Ze względu na wadliwe wykonanie nowych znaków zabezpieczających Biuro Rezerwy Federalnej USA (Fed) nie puściło w obieg 110 mld dol. w banknotach o nominale; część pójdzie na przemiał. 1,1 mld wadliwych banknotów stanowiło 10 proc. banknotów dolarowych będących w obiegu na naszej planecie, których łączna wartość wynosi 930 mld dol. - poinformowało telewizję NBC anonimowe źródło rządowe.
Drukowanie banknotów, których przeznaczeniem okażą się przynajmniej częściowo niszczarki, trwało od kwietnia tego roku - miały one być wprowadzone do obiegu w lutym 2011 r.
Zabezpieczenie nowych banknotów przed fałszerzami polegało - według NBC - na umieszczeniu na nich trójwymiarowego paska bezpieczeństwa i wizerunku dzwonu, który zmienia kolor w zależności od kąta padania światła.
Okazało się to jednak dla drukarni amerykańskiego banku centralnego zbyt skomplikowane.
Według NBC w trakcie produkcji banknotów na papierze powstawały drobne zmarszczki widoczne w postaci białej plamy na twarzy prezydenta Benjamina Franklina.
Dopóki Fed nie opracuje systemu, za pomocą którego będzie można ustalić, jaka część studolarówek zawiera ów błąd, przechowywane są w kasach pancernych w pomieszczeniach agencji w Waszyngtonie i w Fort Worth (Teksas) w skrzyniach, z których każda zawiera 16 tys. banknotów.
Ręczne sprawdzenie banknotów zabrałoby Fed od 20 do 30 lat. Eksperci agencji wierzą jednak, że uda się zmechanizować tę czynność, tak aby nie trwała dłużej niż rok.
Wadliwe banknoty studolarowe pójdą na przemiał.
Produkcja zatrzymanej partii studolarówek była najdroższa z dotychczasowych - każdy banknot kosztował ok. 12 centów, dwa razy tyle co dawne banknoty. Oznacza to, że amerykański rząd wydał na druk całej partii 120 mln dol.
Aby na rynku nie zabrakło banknotów dolarowych, Departament Skarbu USA postanowił na razie wznowić produkcję starych nominałów z podpisem Henry'ego Paulsona, sekretarza skarbu w rządzie prezydenta George'a W. Busha.
Dodaj komentarz
• Panowie "dziennikarze", przepisywać też trzeba się nauczyć. Ta informacja jest mało zrozumiała, ponieważ została niechlujnie zredagowana.
Wednesday, December 8, 2010 | R
• KOnkretnie napisz gdzie zostala zredagowana niechlujnie a potem czepiaj sie redakcji. Najlepiej napisz do nich jak Ci sie nie podoba.
Wednesday, December 8, 2010 | Marek S.