Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Jana, Moniki, Wiktora
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportKomunikatyGoracy tematRaport SpecjalnyHumorKulturain EnglishRozneWybory Multimedia Galeria Ogłoszenia

Amerykanie podzieleni, republikanie jeszcze bardziej

Andrzej Jarmakowski|Thursday, September 15, 2011

Wybory
Banałem jest przypominanie, jak bardzo Ameryka jest politycznie podzielona. Nie chodzi jednak wyłącznie o tradycyjny podział między republikanami a demokratami. Opublikowany właśnie sondaż przeprowadzony przez CNN/ORC pokazuje, że niemal w połowie podzielona jest Partia Republikańska. Oba skrzydła „partii słonia” inaczej patrzą na świat, w różnych sytuacjach głosować mogą na różnych kandydatów. Nawet badając system wartości do jakiego przywiązani są członkowie obu skrzydeł republikanów spostrzeżemy znaczne różnice.

49% badanych republikanów określiło się jako sympatyków bądź uczestników Ruchu Herbacianego. Przeciętny uczestnik tego Ruchu to zazwyczaj biały mężczyzna, z ukończonym college, mieszkający w niewielkich miejscowościach lub na przedmieściach wielkich aglomeracjach, pracujący w sektorze prywatnym. Często to właściciel swojego rodzinnego biznesu. Często uczestnik Ruchu Herbacianych związany jest również z lokalnym kościołem chrześcijańskim, co zdecydowanie wpływa na jego poglądy.

  51% badanych republikanów określiło się jako przeciwnicy Ruchu Herbacianego. W tej grupie mniej jest ludzi z wyższym wykszałceniem, za to więcej kobiet. Więcej ludzi mieszka także w wielkich aglomeracjach. Zdecydowana większość także pracuje w sektorze prywatnym, jednak mniej jest właścicieli rodzinnych biznesów.

  Aż 80% herbacianych republikanów deklaruje, że nie poprze w wyborach prezydenckich kandydata, który będzie głosił niezgodne z ich przekonaniami poglądy w dziedzinie moralności jak aborcja, czy fiansowanie niezgodnych z nauką kościołów chrześcijańskich badań naukowych. Natomiast zdecydowana większość tradycyjnych republikanów widzi możliwość poparcia kandydata trzeciej partii, jeśli stworzy to możliwość pokonania Baracka Obamy. Herbaciani wykluczają taką możliwość. Dla uzmysłowienia sobie głębokości podziałów z kolei wyborcy niezależni, którzy w 2008 roku zapewnili Obamie zwycięstwo deklarują, iż nie poprą w wyborach kandydata republikańskiego, o ile będzie on związany z Partią Herbacianą.

  Dla Herbacianych najważniejszym politycznym zdaniem jest zmniejszenie deficytu budżetowego. Natomiast tradycyjni republikanie nie są tak kategoryczni w tej kwestii i za priorytet uważają działania zmierzające do ograniczenia bezrobocia.

  Ponad 60% Herbacianych określa się jako konserwatyści, podczas kiedy większość tradycyjnych republikanów twierdzi, że w wielu kwestiach wyznaje liberalne poglądy. Różnice widać także w podejściu do nauki. Ponad 60% Herbacianych twierdzi, że globalne ocieplenie nie jest faktem udowodnionym naukowo, podczas kiedy zdecydowana wiekszość tradycyjnych republikanów wyznaje w tej kwestii odwrotny pogląd. Także ponad 60% Herbacianych nie wierzy w ewolucję, podczas kiedy ich partyjni partnerzy nie związani z tym ruchem tylko w 18% wyznają taki pogląd. Także zdecydowana większość Herbacianych twierdzi, że federalny Departament Edukacji powinien zostać zlikwidowany, podczas kiedy tylko 20% tradycyjnych republikanów zgadza się z tym poglądem.

Różnice są więc ogromne, zarówno w kwestiach politycznych jak i światopoglądowych. Jak w takim bądź raziemożliwym będzie ustalenie wspólnego kandydata? Na to pytanie w tej chwili nie ma odpowiedzi, zaś pewnie przyszłoroczna konwencja partyjna w Tampie będzie bardzo burzliwa, niezależnie od wyniku prawyborów. Niezależnie od wyników prawyborów kandydat republikański po konwencji wyborczej dokona pewnie zwrotu ku centrum, licząc na to, że i tak Herbacianym nie pozostanie nic innego jak głosować na niego.

  Andrzej Jarmakowski  

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Im gorsza sytuacja, tym wieksze podzialy. Tak bylo, jest i bedzie- nie tylko w Ameryce.
Friday, September 16, 2011 | zainteresowany

•  Wniosek jest taki, że połowa członków Partii Republikańskiej to lewactwo. Niestety, ale w najśmielszych snach nie sądzę, aby R. Paul został prezydentem. Sitwa rządząca USA nigdy na to nie pozwoli. Prędzej go zabiją, tak jak Roberta Kennedy'ego.
Friday, September 23, 2011 | przemądrzałe bydlę

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493