Amerykanie po cichu i bez rozgłosu wycofują się z Europy
AJ - PAP|Monday, January 30, 2012
W ramach nowej strategii wojskowej USA i tzw. "szerokiej reorientacji" sił amerykańskich w Europie, z Niemiec zostaną wycofane dwie brygady bojowe. Jedna już w przyszłym roku, a druga w roku 2014. Dla tych niemieckich miast, w których stacjonują Amerykanie, Najważniejsze, że wraz z wycofywaniem się Amerykanów obrona Starego Kontynentu należeć będzie do państw NATO. W tej chwili oczywiste jest, że Ameryka nie chce ponosić kosztów związanych z obroną Starego Kontynentu. Do polityków europejskich musi dojść bolesna prawda, że Amerykanie nie będą już chronić Europy. W pentagonie nieoficjalnie mówi się, że USA wycofają jeszcze trzecią brygadę i pozostawią w Europie zupełnie symboliczne oddziały. To oczywiście wymarzona sytuacja dla Rosji.
Szef sztabu armii USA, generał Raymond T. Odierno, oświadczył w Waszyngtonie, że jedna z czterech amerykańskich brygad bojowych stacjonujących w Europie zostanie rozwiązana już w przyszłym roku, a następna w roku 2014. Nie powiedział, o które brygady chodzi, ale Niemcy są przekonani, że miał na myśli 170 Brygadę Piechoty z Grafenwöhr w Bawarii i 172 Brygadę Piechoty z Baumholder w Nadrenii-Palatynacie.
Pentagon oszczędza
O redukcji sił amerykańskich w Europie wiadomo oficjalnie od 5 stycznia, kiedy prezydent Barack Obama przedstawił nową strategię wojskową USA, która kładzie większy nacisk na obronę przed zagrożeniami z Azji i Bliskiego Wschodu. Konieczność wycofania części jednostek z Europy prezydent uzasadnił rekordowo wysokim deficytem budżetowym kraju. Dlatego budżet obronny USA zmniejszy się w ciągu najbliższego dziesięciolecia o około 450 miliardów dolarów, a liczba żołnierzy spadnie o prawie sto tysięcy.
W tej chwili w Europie Amerykanie utrzymują cztery brygady wojsk lądowych. Trzy w Niemczech i jedną we Włoszech. Jednostki te liczą od 3 do 5 tysięcy żołnierzy, ale wraz z zapleczem ich liczebność jest znacznie wyższa. Na przykład w 172 Brygadzie Piechoty w Baumholder służy blisko 5 tysięcy żołnierzy, ale wraz z ich rodzinami i dodatkowym personelem cywilnym jednostki w tym bawarskim miasteczku garnizonowym mieszka w tej chwili około 13 tysięcy Amerykanów i tylko 4 tysiące Niemców.
Choć obie, wspomniane na wstępie, brygady noszą oficjalnie nazwę brygad piechoty, w rzeczywistości są one tak zwanymi "ciężkimi brygadami" wyposażonymi w czołgi i transportery opancerzone i mają na stanie także artylerię.
Po ich wycofaniu USA będą miały w Europie tylko dwie brygady bojowe: jedną w Vilseck w Bawarii i jedną w Vicenza we Włoszech. Obecnie na starym kontynencie stacjonuje 81 tysięcy żołnierzy USA, z czego 41 tysięcy należy do wojsk lądowych. Bez wojsk amerykańskich NATO w Europie staje się papierowym tygrysem. Zwłaszczae polska armia od lat nie kupiła ani jednego czołgu.
Dodaj komentarz
• Chłopi w dalszym ciągu mają własne furmanki wyposażone w bat do bicia konia, dlatego niepotrzebne są czołgi.
Monday, January 30, 2012 | Cep
• Najbardziej cieszą się z tego Rosjanie.
Monday, January 30, 2012 | jUR