Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Czcibora, Marii, Serafiny
Home OpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportImprezyKomunikatyRaport SpecjalnyHumorKulturain English Multimedia Galeria Ogłoszenia

Afery ujawniają jak źle funkcjonuje państwo

Andrzej Jarmakowski|Saturday, October 10, 2009

in English
Zdaję sobie sprawę, że mówienie o korupcji z perspektywy Chicago wygląda mało poważanie. Nie ulega wątpliwości, że gdyby przyznawano nagrodę Nobla w dziedzinie tworzenia skorumpowanych systemów nasz burmistrz Richard Daley należałby do faworytów.
 


Dlatego pominę wyczyny Chlebowskiego i Drzewieckiego. Co prawda pewnie nie wzięli oni łapówki, być może nie przekroczyli prawa ale jako “polityczni” załatwiacze mogliby znaleźć miejsce w ekipie burmistrza Daley’a. Na tym bowiem polega system doskonały, taki jaki funkcjonuje w Chicago.
Z korupcją trzeba walczyć i walczy się także w Chicago. Prokurator federalny Patrick Fitzgerald pewnie śni się wielu urzędnikom, którzy ostatnio jak u Broniewskiego maszerują czwórkami, tyle, że nie do nieba a do federalnego więzienia w Indianie. Ostatnie śledztwo prowadzone przeciwko korupcji w Radzie Miejskiej zaowocowało postawieniem zarzutów ponad 60 urzędnikom. Wcześniej Fitzrgerald doprowadził do postawienia w stan oskarżenia gubernatora Roda Blagojevicha i jego najbliższych współpracowników.

Wszystkie te postępowania odbywały się według jasno określonych procedur. Prokuratura zbierała materiał, szykowała akt oskarżenia, który zanosiła do sądu. Dokumenty sądowe są jawne, więc prasa publikowała stenogramy z podsłuchów i inne materiały. Nigdy Fitzgeraldowi nie przyszło do głowy przed postawieniem zarzutów Blagojevichowi, aby dokumenty z postepowania wysyłać do marszałka stanowego Senatu, spikera Izby, czy mediów. Prokurator działał niezależnie i nie spowiadał się prokuratorom.
Nie jest moim celem obrona polityków PO, którzy wchodzili w podejrzane interesy z szemranymi biznesmenami. Jednak największy problem jaki wynika z afery hazadrowej i pewnie z rozpoczynającej się afery stoczniowej nie dotyczy politycznych załatwiaczy. Problem dotyczy sposobu funkcjonowania państwa, państwo zaś działa źle. Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego zamiast współpracować z prokuraturą rozesłał dokumenty do najważniejszych osób w państwie. To paranoja. Żadna służba na świecie zajmująca się pilnowaniem przestrzegania prawa nie pełni jednoczesnie funkcji listonosza. Dla Kamińskiego nie było ważnym przygotowanie aktu oskarżenia, ważniejsze okazało się wykorzystanie zebranego materiału w celu walki politycznej. Zło zaczyna się, kiedy organy państwa stają się oddziałami takiej czy innej partii.
Premier zdymisjonuje Kamińskiego. Nie rozwiązuje to jednak problemu, gdyż używanie struktur państwa do wali politycznej, załatwiania tego i owego wcale nie jest cechą wyłączną PiS. Politycy PO postępują identycznie, o czym przekonałem się nie tak dawno w kilku drobnych sprawach osobistych. Nawet w tak drobnych sprawach działa klucz partyjny i “załatwiacze”. Sposób postępowania Kamińskiego,  jest bowiem powszechny. Czynią tak wszyscy i wywalenie Kamińskiego tego problemu nie rozwiąże.

Problem tkwi w mentalności polityków i miałkości klasy politycznej, w braku generalnych standardów. Brak standardów powoduje, że politycy szybko utrącili wszelkie próby stworzenia państwowej służby cywilnej. Afera hazardowa nie ogranicza się tylko do tego, że kilku facetów w tajemnicy gaworzyło coś na cmentarzu, w sprawie ustawy, której nie ma. Sposób załatwienia afery przede wszystkim w jak najgorszym świetle stawia instytucje państwa, które w takiej sytuacji nie potrafią działać w myśl standardów wymyślonych już w starożytnym Rzymie i to jest podstawowy problem.
Drugi problem polega na tym, co rozgrano dnia następnego. “The Day After”, to może jeszcze większy kłopot. Obie strony głównego politycznego sporu natychmiast przeszły na retorykę wojenną. Żadna normalna rozmowa, dochodzenie do prawdy nie jest w takiej sytuacji możliwe. Politycy używają słów i określeń, po usłyszeniu których trudno usiąść normalnie do stołu. Jedyne co można zrobić potem to zdetonować ładunki jądrowe. W tym przypadku przywołanie głośnego tytułu “The Day After”, czyli filmu opisującego okolice Kansas City po ataku nuklearnym ma swoje uzasadnienie.
Przed chwilą mój syn patrzył co ciekawego w telewizji. Zmieniając kanały natknał się na Micheala Moora. Okazało się, że lewicujacy, ale nieprawdopodobnie inteligentny reżyser jest gościem skrajnie konserwatywnej Fox News. Moore rozmawiał z Hannity. Dwie zupełnie różne osoby, dwie wybitne osobowości stojące po przeciwnych stronach sporu politycznego normalnie ze sobą rozmawiały. Obie miały argumenty, które trudno zignorować. Problem polega na tym, że w Polsce taka rozmowa nie jest możliwa. Kiedy w studio zasiądzie Stefan Niesiołowski zaraz okaże sie, ze druga strona jest ohydna, chamska, bezczelna. W następnym zdaniu rozmówcy wejdą na argumenty ad personam i koniec rozmowy.
Trzeci problem polega na umiłowaniu tajności. Co takiego tajnego jest w materiałach dotyczącej afery hazardowej? Czy jakkolwiek tajność ma sens skoro wiele stenogramów opublikowano w prasie? Dlaczego więc dokumentacja nie może być jawna, skoro i tak dochodzenie zostało już położone na łoptki? Nie może być jawne, bo tajność leży w interesie polityków, którzy prowadzą spór. Zawsze mogą powiedzieć, że jest tak i tak, ale dlaczego tak sądzą nie mogą ujawnić, bo dokumenty utajniono.
Jak wszystko jest tajne, a polityk nie wie co odpowiedzieć, zawsze może powołać się na tajność. Pada sakramentalne: wiem, ale nie powiem, bo nie mogę”. Uniemożliwia to jakąkolwiek merytoryczną dyskusję. Daje ogromną przewagę tym, którzy decydują o tym co jest jawne, a co tajne. A co tam w tej aferze hazardowej takiego tajnego? Przecież na cmentarzu ani nie rozmawiano o tajemnicach wojskowych, ani o tym jak wywołać III wojnę światową, tylko o jednorękich bandytach, maszynach, które zaśmiecają polskie miasta w rozmaitych obrzydliwych, rozpadających się budach.
Śledztwo przestało być tajne w momencie, kiedy informacje o nim rozesłano do polityków. Dalsze powoływanie się na tajność to nic innego jak nadużywanie prawa.
Dlatego poza polityczną awanturą nic wielkiego nie nastąpi. Komisja Śledcza niczego nie wyjaśni, za to będziemy mieli trochę zapasów. Nic nie ulegnie zmianie dopóki instytucje państwa bedą rozszarpywane przez polityków, a oni nie przestaną prezypominać  gladiatorów walczących w rzymskim Coloseum. Problem jest więc poważny i nie chodzi wcale o polityków rozmawiajacych w ustronnych miejscach. Chodzi o funkcjonowanie państwa. O tym jednak mało się mówi. Ważniejsze jest kto komu zrobi kuku.
Andrzej Jarmakowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

•  Trafna uwaga o Niesiolowskim. Ten facet zieje nienawiscia do calego swiata.
Friday, October 9, 2009 | Teresa

•  Pis jest Pisem ale PO troche w tylek daje.
Friday, October 9, 2009 | Norbii

•  Niech autor nie zwala na syna, że przez niego oglądał Fox News. Tam się człowiek nie doszuka obiektywizmu.
Saturday, October 10, 2009 | West

•  Ja wykorzystam sposob w jaki pan Jarmakowski dochodzi do wnioskow i tylko z tego powodu bez zadnych dowodow, na podstawie moich jednostronnych domnieman musze sie oficjalnie zapytac: Czy obslugujacy pilota syn nie jest czasem osobnik podpisujacy sie Diann? Dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.
Saturday, October 10, 2009 | Kaziu

•  Zyjemy w wolnym kraju, ja tez czasem ogladam FOX news i co z tego zlego? Wiem, ze Kaziu i inni chcieliby takich wsadzic do wiezienia. Wiem takze, ze lewacka administracja Obamy przygotowuje prawne rozwiazania, ktore moga utrudnic funkcjonowanie radia w USA. I nie jestem ani corka ani rodzina autora.
Saturday, October 10, 2009 | Joasia

•  Mylisz sie co do jednego Joasiu, ja daleki jestem od tego, aby kogokolwiek wsadzac do wiezienia. I prosze, nie probuj mi tutaj wmawiac cos co nie jest prawda. Straszenie ludzi wymyslonymi historiami nie jest moim zajeciem ani celem - to sa udowodnione cele prawicowych ekstremistow i partii republikanskiej. I chwala Tobie za to, ze nie jestes spokrewniona z panem Jarmakowskim. Pozdrawiam.
Saturday, October 10, 2009 | Kaziu

•  Jednak tekst Jarmakowskiego jest ciekawy, cikawie tez porownal to z Ameryka i Chicago. Rozumiem kaziu, ze dla Ciebie to malo przyjemne, ale chyba nie bedziesz bronil burmistrza i wyczynow chicagowskiej rady miasta! Zgadzam sie z autorem co do koniecznosci stosowania procedur. I o to chyba tutaj chodzi. Racja takze co do zapieklosci politycznego sporu. Polskich programow politycznych prawie nie sposob sluchac z uwagi ma jezyk politykow i sposob prowadzenia sporu. I jeszcze jedno. Takze zobaczylam powtorke Hannity i jego rozmowy z Michaelem Moore. Rzeczywiscie ciekawa!
Saturday, October 10, 2009 | Joasia

•  No wlasnie, tutaj jest skunks wmieszany, jak to zrobic, aby mialo sens. Ja nie mam strony internetowej, gdzie mnie prosza o wpisy po polsku. Ja, jako Kaziu, musze sie streszczac w wypowiedziach i aby to mialo sens, wiekszosc spraw i tematow pomijam z nadzieja, ze czytajacy zrozumie o czym pisze. I jak juz pisalem, wiekszosc polskich portali to prawicowo nastawione pisma. Jak z tym walczyc? Prawde mowiac, myslalem o zalozeniu wlasnej strony, ale kto to bedzie czytac? Pozdrawiam.
Saturday, October 10, 2009 | Kaziu

•  Pfrblem Kaziu z Toba jest taki, ze rozmawiasz nie na temat. W koncu Michael Moore to lewicowiec. Wazne jest jednak to gdzie rozmawial, a nie co mowil. W mowil calkiem rozsadnie w niketorych wypadkach, ale nie potrafil wybrnac w kilku innych przypadkach. Co dla Ciebie znaczy lewicowosc? Chetnie bym uslyszala, aczkolwiek ma sie to nijak do afer opisywanych w powyzszym tekscie. Jednak jak znajdziesz nieco czasu to napisz.
Saturday, October 10, 2009 | Joasia

•  Proponuje zaczac od poczatku...kto do cholery jest "W"? Michaeal Moore jest swietnym przykladem tego, co sie boja konserwatysci. Jest w sumie wiecej przykladow, ale kto liczy? Najlepsze jest to, ze ja zawsze zwracajac sie do Joasi - pisze nie na temat... Ja nigdy nie napisalem, ze jestem lewicowcem. Ale coz...pozdrawiam.
Saturday, October 10, 2009 | Kaziu

•  Ja sie boje NIESIOLOWSIEGO I tego drugiego debila od Farenheit11 tak samo jednakowo.Glupota to najstraszniejszqa choroba
Saturday, October 10, 2009 | Ziggy

•  Kaziu, ty to sobie załóż stronę o pisaniu bajek. www.bajki-by-kaziu.com
Saturday, October 10, 2009 | Diann

•  Wielcy zlodzieje malych wiesza - tak pisal J. Kochanowski i nic sie nie zmienia w tej kwestii. Kultura polityczna dluga droga przed nami wszystkimi.
Monday, October 12, 2009 | DSK

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---