Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Eligii, Irmy, Łukasza
Home OpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportImprezyKomunikatyRaport SpecjalnyHumorKulturain English Multimedia Galeria Ogłoszenia

“Pomostówki” przeszły

Andrzej Jarmakowski|Friday, December 19, 2008

in English
Nad emeryturami pomostowymi rozmawiano ponad 10 lat. Kiedy jednak przychodziło do decyzji żaden rząd nie miał odwagi podjąć decyzji. Wystarczyło kilka manifestacji związków zawodowych, parę podpalonych opon przed Kancelarią Premiera i kolejne ekipy wycofywały się z projektów. Nikt nie miał odwagi przeciwstawić się coraz mniej licznym, ale hałaśliwym związkowcom. Za sprawę ograniczenia przewilejów rozdawanych na prawo i lewo jeszcze przed upadkiem komunizmu, zabrał się także rząd PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Przygotowano ustawę znacznie ograniczającą możliwość kończnia kariery zawodowej przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Ustawy jednak nie wprowadzono w życie, gdyż z jednej strony zabrakło odwagi, a z drugiej - najgorszy rząd po 1989 roku upadł. Ku radości rozsądnie myślących Jarosław Kaczyński przestał być premierem.

Nie jest tajmenicą, że zamiatanie problemów pod dywan, to praktyka najgorsza z możliwych. Radzenie sobie z takimi podrzucanych jajami kukułczymi kosztuje więcej, a przede wszystkim bywa bardziej bolesne. Jednak przez kolejne lata Polska stawała się krajem młodych emerytów. Aktywność zawodowa ludzi po pięćdziesiątce jest w Polsce dwa razy mniejsza niż w znacznie bogatszych krajach jak Dania czy Stany Zjednoczone. Polska pomału zamieniała się w kraj młodych emerytów. W grupie ludzi o wieku 55-65 lat zaledwie 29.9% Polaków chodzi do pracy. Reszta korzysta z ciężko wypracowanych świadczeń i siedzi na podwórku przed trzepakiem. Przy ciągłym wzroście dobrobytu w Polsce i tym samym wydłużaniu się przeciętnej życia, system taki mógł jedynie powodować upadek finansów publicznych. Prawdopodobeństwo tego scenariusza zwiększał fakt, że teoretyczni młodzi emeryci, nie płacili składek przez całe swoje życie. To co wpływało za czasów komuny szlag trafił. Na emerytów musieli złożyć się obecnie pracujący. Rozsądnie więc myśląc wszystkim siłom politycznym powinno zależeć na rozwiązaniu tego poważnego problemu. W końcu dla państwa i zdrowia psychicznego obywateli lepiej jest gdy ludzie pracują. Jednak batalia o „pomostówki” wykazała, jak różne są interesy w społeczeństwie, jak sprzeczne dążenia mogą mieć poszczególne jego grupy, jak silny jest zwyczajny egozim. Batalia pokazała także, iż dla wielu polityków liczy się przede wszystkim iluzoryczny, bliski cel polityczny. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że polityką polską rządzi prywata. Przeciwko reformie jak zwykle wystąpiły egoistyczne związki zawodowe. Telewizja przynosiła obrazy zacietrzewionych mężczyzn z gwizdkami przyozdobionych emblematami Solidarności i OPZZ. Swoją drogą, to co dziaiaj zostało z dawnej Solidarności, polegającej przecież także na Solidarności między ludźmi oraz na solidarnym dążeniu do wspólnego celu? Kiedy patrzyłem na zawzięte twarze manifestantów i na nie mającego żadnych rzeczowych argumentów lidera tego związku Janusza Śniadka widziałem grupę egoistów, gotowych po trupach dążyć do swoich partykularnych celów. W zasadzie należałoby im zakazać używania tej historycznej nazwy Związku. Przeciwko reformie opowiedział się także PiS, zaś prezydent skorzystał z prawa weta. Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana, przecież PiS przygotowywał projekt w założeniach bardziej radykalny od tego, który został uchwalony. Nie wszystko tłumaczy fakt, że PiS jest dzisiaj w opozycji i słabnąca partia chce coś ugrać widząc niezadowolonych związkowców. Sprawa jest bardziej poważna i dla Polski groźna, bowiem prezydent jest w końcu liderem opozycji. Obserwując braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich widać niebezpieczną ewolucję poglądów. PiS staje się coraz bardziej partią antymodernizacyjną, antyeuropejską, rozszczeniową. Prawo i Sprawiedliwość przejęło elektorat Ligi Polskich Rodzin oraz populistów z Samoobrony. Pod tym względem Kaczyńscy przypominają Romana Dmowskiego. Jako w miarę młody człowiek na Konferencji w Wersalu był gwiazdą. Potem w latach trzydziestych XX wieku nie dało już się go ani słuchać, ani czytać. Kaczyńscy powoli stają się Dmowskim z przełomu lat dwudziestych i trzydziestych. Są po prostu nie do zaakceptowania.. Polacy w ostatnich wyborach parlamentarnych głosowali na Platformę Obywatelską, gdyż chcieli, aby ich państwo było modernizowane na wzór zachodni. Chcieli, aby Polska coraz bardziej przypominała dobrze już znane liberalne państwa Unii Europejskiej. Mieli dość ciągłej politycznej wojny z mitycznymi wrogami. Nie chcieli, aby państwo za bardzo wtrącało się do ich życia, do tego na przykład czy kobieta może skorzystać z zabiegów in vitro, czy nie. Co więcej, sondaże wskazują, że coraz bardziej przekonani są do tego modelu, gdyż pragną, aby Warszawa wyglądała jak Paryż, Londyn, czy Madryt, a nie jak Mińsk Białoruski. PiS bronił związkowych egoistów nie dlatego, że przekonany był o tym, iż ustawa o emeryturach pomostowych jest zła. W prywatnych rozmowach wielu posłów PiS wyrażało zawodowlenie z faktu, że weto zostało obalone. Tu nie chodzi bowiem o żadne emerytury. PiS skupia dzisiaj ludzi wykluczonych, niezadowolonych z życia, opowiadających się przeciwko liberalnemu modelowi państwa. Dlatego coraz częściej występować będą przeciwko każdej zmianie zmnieniającej państwo, przybliżającej kraj do zachodniego modelu. Prezydent nie chce podpisać Traktatu Lizbońskiego nie dlatego, że ten traktat jest zły, zresztą sam go wynegocjował. On jest bowiem przeciwny jakiemukolwiek traktatowi i jakiejkolwiek Unii. Gdyby mógł to najchętniej doprowadziłby do wystąpienia z niej Polski. W końcu dlaczego PiS tak zaciekle walczy przeciwko wprowadzeniu euro? Reforma emerytalna porządkuje system, a tego ci niezadowoleni z kierunku w jakim podąża państwo nie chcą. Oni pragną bałaganu i zaścianka. Dlatego obalenie prezydenckiego weta w tej dziedzinie, jak i przepchnięcie ustawy o odrolnianiu gruntów miejskich i paru innych jest tak ważnym zwycięstem. To wygrana reformy nad skostnieniem i zaściankiem, nad wizją kraju z masą 50-latków siedzących bez celu przed domamami i z nudy pomstującymi na cały świat. Trzeba jednak pamiętać, że z tego punktu widzenia najważniejsza jest batalia w sprawie euro. Wygrana w sprawie emerytur jest znacząca, ale najważniejsza batalia przed nami. Andrzej T. Jarmakowski

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---