34. Maraton Chicagowski pod auspicjami Bank of America
Jola Plesiewicz | Foto: Dariusz Piłka|Thursday, October 13, 2011
Maraton ukończyło 35,628 biegaczy, reprezentujących 50 stanów Ameryki Północnej, ponad 100 państw, dopingowanych przez 1,7 miliona oglądających. W czasie 34 maratonu, pomimo wzrastającej tego dnia temperatury zostały ustanowione rekordy czasowe.
Zapraszamy do Galerii Progressu:
progressforpoland.com/gallery1/chicago-maraton-2011/0
W tegorocznym maratonie tryumfalne zwycięstwo odniósł Kenijczyk Moses Mosop, który ukończył maraton w czasie 2:05:37, bijąc w ten sposób dotychczasowy rekord ustanowiony przez Sammy Wanjiru.
W 2009 roku Sammy Wanjiru przebieg trasę chicagowskiego maratonu w czasie 2:05:41.
Po raz kolejny najlepszą wśród kobiet okazała się Rosjanka Liliya Shobukhova, która uzyskała czas 2:18:20.
Maratonu nie ukończył kapitan Wiliam Caviness, 35-letni strażak z Karoliny Północnej. Biegacz stracił przytomność około 460 metrów przed metą. Po udanej akcji reanimacyjnej i przewiezieniu go do szpitala zmarł w niecałe dwie godziny później. Wiliam Caviness wziął udział w maratonie, aby zebrać fundusze na pomoc osobom poparzonym. Był to pierwszy przypadek śmiertelny od 2007 roku.
W maratonie mógł wziąć udział każdy, kto w dniu maratonu miał ukończony 16 rok życia, dokonał opłaty rejestracyjnej w wysokości $145, jeżli jest rezydentem Stanów Zjednoczonych i $170 w każdym innym przypadku oraz był zdolny ukończyć maraton w maksymalnym czasie sześciu i pół godziny.
Biegacze mogli również liczyć na szczególną pomoc i wsparcie Nike Pace Team - grupy doświadczonych maratończyków, której zadaniem było dopomóc określonym grupom biegaczy dobiec do mety w zaplanowanym przez biegacza czasie, indywidualnie dostosowanym do jego umiejętności i treningu.
Tegoroczny bieg rozpoczął się o 7:30. Maraton o 7:20 rozpoczęły osoby niepełnosprawne na wózkach inwalidzkich.
Niektórych biegaczy wyróżniał ubiór, bynajmniej nie mający nic wspólnego ze strojem sportowym. I tak w tłumie mogliśmy zobaczyć myszkę Mickey, jaskiniowców, biegaczy z wymalowanymi na koszulkach własnymi imionami, którzy gestami zachęcali oglądających, by skandowali właśnie ich imię.
Maratonowi towarzyszyly liczne przedsięwzięcia i wydarzenia, związane głównie z celebrowaniem zwycięstwa Najlepszych na 27 Mili.
Tekst: Jola Plesiewicz
Zdjęcia: Dariusz Piłka



















Dodaj komentarz
• Kiedy piszemy do mediów, to miejmy się na baczności. Nie pisze się "wziąść", a wziąć...Można przecież włączyć sobie polski słownik i już będzie bezpiecznie i bez błędów ortograficznych.
Thursday, October 13, 2011 | Janusz John Sztyber
• Profesjonalne zdjecia! Whow! Chyle czola dla Progressu:)
Thursday, October 13, 2011 | Grazyna z Morton Grove
• Fajne zdjecia
Thursday, October 13, 2011 | ktos
• Brawo Darek i brawo Artur! najlepszy foto-duet w tym roku też odwalił kawał dobrej roboty podczas maratonu!!! zasłużone brawa!!! :)
Thursday, October 13, 2011 | ewa
• @Janusz: zdarza się każdemu.poprawimy ;) dzięki za uwagę :)
Thursday, October 13, 2011 | ewa
• Artur nie ma z tym nic wspolnego, pani Ewo. Nie ma tutaj ani jednego mojego zdjecia, jak mozna sie dowiedziec z podpisow pod relacja.
Saturday, October 15, 2011 | Artpart
• Artur! tu nie ma - ale jest wczesniejszy artykuł z TWOIMI fotami i też są świetne!!! więc nie widzę problemówżeby chwalić The Best Foto-Duet w mieście!!! :)
Sunday, October 16, 2011 | ewa
• Ja tez nie widze probemow , ale chwal tam gdzie sa, Bo tuta, na pierwszej stronie Darek zaprezentowal tylko soje fotki, wiec nie naezy w tym miejscu wspominac o mnie. Nie edziemy sie przeciez przekamarzac, bonie o to chozi, grunt, ze zdjecia sa , bo nie wiadomo czy beda w przyszlosci.
Monday, October 17, 2011 | Artpat