Do piętnastu wzrosła ilość osób, które zmarły w wyniku upałów w Chicago. W większości przypadków osoby te chorowały na serce i to odnotowano jako pierwszą przyczynę śmierci.
W ubiegłym tygodniu termometry w Chicago wskazywały ponad 100 st. Fahrenheita, do tego dochodziła duża wilgotnośc powietrza. Powrót upałów meteorolodzy zapowiadają jeszcze na ten tydzień.