1000 dni rządów Donalda Tuska
Andrzej Jarmakowski|Wednesday, August 11, 2010
Rząd Donalda Tuska steruje państwową nawą już 1000 dni. Politycy i komentatorzy podsumowywują ten okres. Jakie były porażki i sukcesy rządu? Czy był to okres zmarnowany jak twierdzi PiS, czy czas sukcesów? Po trochu jednego i drugiego. Od razu trzeba zaznaczyć, że nie ma sensu porównywać bilansu 1000 dni z obietnicami składanymi przed objęciem władzy, gdyż wkrótce po sformowaniu gabinetu rządowi przyszło działać w radykalnie zmienionej rzeczywistości. Kryzys ekonomiczny zweryfikował marzenia i wyznaczył nowe, mniej ambitne cele.
Zauważyć wypada, że w Polsce po 1989 roku tylko rząd Jerzego Buzka przekroczył barierę 1000 dni. Tusk jest drugi na tej liście i prawdopodobnie spokojnie dotrwa do końca kadencji. To niewątpliwie pierwszy sukces.
Niewątpliwie sukcesem rządu jest przeprowadzenie kraju przez kryzys suchą nogą. Polska była jedynym europejskim krajem, który w tym czasie zanotował wzrost gospodarczy. Rząd nie posłuchał opozycji i nie zwiększył wydatków. Mimo trudnej sytuacji finansów publicznych sytuacja gospodarcza nie jest zła.
Tą suchą nogą udało się przejść mimo innych niesprzyjających waunków jak powodzie, czy katastrofa smoleńska.
Sukcesem jest także polityka zagraniczna. Za aktywność m.in. w ramach Unii Europejskiej Polska ma wystawiane bardzo dobre oceny na arenie międzynarodowej. Po fatalnej polityce Prawa i Sprawiedliwości mamy wreszcie dobre stosunki z sąsiadami. Polska najlepiej obecnie zagospodarowuje fundusze europejskie. Zgodnie z zapowiedzią wyborczą zakończono polską misję w Iraku. W polityce zagranicznej naprawiono to, co w poprzedniej kadencji zepsół PiS.
Sukcesem są także zmiany systemowe jak uzawodowienie armii oraz rozdzielenie prokuratora generalnego od funkcji ministra sprawiedliwości. Rząd działał także efektywnie w sytuacjach ekstremalnych jak powodzie.
Rządowi nie udało się zrealizować wielu zamierzeń, jak reforma systemu ochrony zdrowia z powodu weta prezydenta. Prezydent zawetował w sumie 18 ustaw rządowych, blokując wiele działań. Dlatego teraz po zwycięstwie Bronisłwa Komorowskiego tych 500 dni jakie pozostały rządowi będzie niezmiernie ważne dla wyborczych szans w przyszłorocznych wyborach.
O wiele lepiej niż poprzednikom rządu idzie także budowa dróg i inne inwestycje w infrastrukture, choć porażką ciągle jest kolej. Czas podróży koleją z Gdańska do Warszawy to porażka totalna.
Sukcesem po rządach PiS-u było także prowadzenie w kraju atmosfery spokoju i zakończenie wielu wojenek z takim zamiłowaniem prowadzonych przez Jarosława Kaczyńskiego.
Minusem rządu było niezrealizowanie wielu działań, które nie wymagały wielkich nakładów jak na przykład zniesienie obowiązującego jeszcze z czasów komunistycznych idiotycznego obowiązku meldunkowego. Czasami w słusznych działaniach rządu brakowało zdecydowania. Ten brak zdecydowania widoczny był zarówno w braku umiejętności arealizowania umowy w sprawie przeniesienia krzyża, jak i na przykład sprzedaży rządowych udziałów w KGHM, gdzie wycofywano się po tupnięciu nogą przez związki zawodowe.
Zapowiadana jesienna ofensywa ustawodawcza ważna będzie także z powodu konieczności przeporwadzenia reformy służby zdrowia jak i naprawy finansów publicznych. Marzeniem jest reforma systemu KRUS i reforma emerytalna w całości.
W sumie rząd, choć często bywał zbyt pasywny, wypada całkiem przyzwoicie i można mu wystawić z powodzeniem czwórkę z plusem.
Andrzej Jarmakowski
Dodaj komentarz
• Podstawową zaletą rządu Tuska jest to, iż nie jest kopnietym Jarusiem, zaś Ziobro nie wpakowal nikogo do aresztu wydobywczego. Moze rzad Tuska ma wady, ale alternatywa jest tak koszmarna, ze Tusk jest wrecz zbawieniem.
Wednesday, August 11, 2010 | Jojo
• Towarzystwo wzajemnej adoracji zbierze sie przy tej okazji by natrzasac sie z glupich Polaczkow.Noblista Walesa zachecal ludzi biznessu na spotkaniu w polskim konsulacie w Nowym Jorku do inwestowania w Polsce-argument -najlepszy interes robi sie na glupocie i ciemnocie.To jedna z twarzy PO.
Wednesday, August 11, 2010 | jaja
• Ten rząd to złodzieje emerytur . Tuczą się krwią biednych ludzi . Zapowiada się zamach na ZUS i chcą forsę z ZUS , co w konsekwencji doprowadzi do obniżenia emerytur.
Wednesday, August 11, 2010 | Aleksander
• Drogi Aleksadrze! Co do ZUS, to tam nie ma czego krasc, bo panstwo i tak wiecej wydaje na emerytury niz dostaje skladek. Niestety Polacy srednio przechodza na renty i emeryturyw wieku 53 lat. Zrobic nalezy tak, aby wiecej ludzi pracowalo i dluzej i to nie jest sprawa tego, czy rzadi Tusk, czy nie daj Boze kaczor. Wina rzadu jest to, ze zbytnio poblazano w tej sprawie, a i tak z trudnosciami przeforsowano reforme pomostowek, ktora wetowal Kaczynski.
Wednesday, August 11, 2010 | Beata
• 53 lata ! Chciałbym tu w USA przejść na emeryture w takim wieku. Ale jest też inna sprawa. Musi być jakieś silne i sensowne prawo by w Polsce nie dyskryminowano ludzi po 50 tce. Z tego co wiem to w Polsce nikt nie zatrudni człowieka po 50 i jest to legalne.
Wednesday, August 11, 2010 | John AA
• Ogolnie Tusk, jak ktos powiedzial nie jest nawiedzony zawistnik. Moze brak mu charyzmy, ale przynajmniej nie jes stukniety religijnie. Komorowski jest chyba z tego samego sortu: byc moze malo blyszczacy mowca, ale rozsadny i zrownowazony. Takich nam trzeba. Wyobrazacie sobie gdyby teraz w Polsce premierem, albo prezydentem, byl jakis religijny oszolom? To by sie dopiero dzialo. Polska tego nie potrzebuje.
Thursday, August 12, 2010 | antyoszolom
• w grudniu 2007 dlug publiczny wynosil 520 miliardow zl,po 1000 dniach rzadu tuska wynosi
714 miliardow zl i powieksza sie 6 tys zl na sekunde.
Tak to rzeczywiscie SUKCES,brawo tusku.
Friday, August 13, 2010 | eko
• Na okragla rocznice 1000 dni rzadow Tuska, prezydent polskiego panstwa ,polskiego, a jakze, wznosi pomnik dla upamietnienia SMIERCI zolnierzy rosyjskich w bitwie pod Ossowem w 1920 roku.Kpina,glupi zart,nieznajomosc historii,pomieszanie z poplataniem,zlowieszczy trend?.A czy w dowod wdziecznosci Putin postawi pomnik Polakom ktorzy zgineli tragicznie pod Smolenskiem, na rosyjskiej ziemi 10 kwietnia 2010 roku, w 90 lat po bitwie warszawskiej.
Saturday, August 14, 2010 | demokrata.