Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Marty, Konstantego, Olafa
Home OpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportImprezyKomunikatyRaport Specjalnyin EnglishArchiwumKultura Multimedia Galeria Ogłoszenia

Bizancjum dla ubogich

Skomentuj Maciej Białecki | Thursday, October 9, 2008
Bizancjum dla ubogich
Władza coraz więcej może. Na inaugurację roku akademickiego na Politechnice Warszawskiej przybył Prezydent RP Lech Kaczyński, kilku ministrów rządu oraz prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Oficjele niezbyt przejęli się faktem, iż uroczystość zaczęła się bez studentów.

O filmie „The Sekret”, mocy i kontrowersjach pozytywnego myślenia ...

Ilość komentarzy: 2 Tatiana Kotasinska | Wednesday, October 8, 2008
 O filmie „The Sekret”, mocy i kontrowersjach pozytywnego myślenia ...
Grazyna Steffen, z wyksztalcenia germanistka, pracuje z hipnozą i wierzy w nieograniczone mozliwości pozytywnego myślenia i ciągły rozwój.Prywatnie ciepła,otwarta,rodzinna mama i zona. Bez męża zadecydowała o kupnie ostatniego ,wymarzonego domu, nie boi się wszelkiej obfitosci i posiadania. O filmie „The Sekret”, mocy i kontrowersjach pozytywnego myślenia i nieograniczonych możliwościach hipnozy,z Grażyną Steffen – rozmawia Tatiana Kotasinska.

Czy polski podatnik powinien płacić za polonijne koncerty?

Skomentuj Andrzej Jarmakowski | Wednesday, October 8, 2008
Czy polski podatnik powinien płacić za polonijne koncerty?
W sobotę 4 października w Rosemont Theater odbył się koncert pt: „Pieśni Wolności”. Kilka godzin wcześniej ten sam koncert zorganizowano dla uczniów polonijnych szkół sobotnich. Imprezę przygotowano z wielkim rozmachem dla uczczenia 90 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę oraz 400-lecia obecności Polaków w Ameryce. Uczestniczyła w niej polonijna orkiestra symfoniczna im. Paderewskiego i wielu innych wykonawców. Nie zabrakło gości z Polski. Trudno mówić o sukcesie imprezy, gdyż podczas obu koncertów w Rosemont Theater straszyły puste krzesła.

“Mój po(d)gląd” Orędzie czy oręż?

Ilość komentarzy: 3 Andrzej M. Trzos | Wednesday, October 8, 2008
“Mój po(d)gląd”  Orędzie czy oręż?
Jako człowiek w słusznym wieku, a więc siłą rzeczy już z objawami zdziecinnienia, do łez rozczuliłem się orędziowym wystąpieniem Pana Prezydenta Rzeczpospolitej Lecha Kaczyńskiego, proponującym ogólnonarodowe referendum w sprawie reformy służby zdrowia. Podyktowane to było głęboką troską Pana Prezydenta o zdrowie wszystkich Polaków. I w tym przypadku Pan Prezydent zachował się niemal jak Ojciec Narodu, stwierdzając że „pacjent nie może być źródłem zysku, a szpital czy przychodnia nie może być maszyną do robienia pieniędzy!” Święte słowa!

Nikczemnik czy uczciwy człowiek?

Ilość komentarzy: 1 Bruno Kruszelnicki | Wednesday, October 8, 2008
Nikczemnik czy uczciwy człowiek?
Minęło zaledwie kilka dni od napisania przeze mnie artykułu pt. „Do braci chicagowian”, w którym poruszyłem sprawę konfliktu między Ludwikiem Dornem, a Jarosławem Kaczyńskim - gdy ruszyła istna lawina wypowiedzi L. Dorna o prawdziwym obliczu prezesa PiS i całej tej partii. A któż lepiej może znać te oblicza niż osoba, która ramię w ramię z prezesem, budowała tę partię od samego jej początku, była współautorem jej rozwoju, sukcesów i porażek A więc siłą rzeczy Ludwik Dorn musi znać jej wszystkie problemy - nie z medialnych bajdurzeń - ale z własnych, codziennych doświadczeń i obserwacji.

Palikot - mój idol!

Ilość komentarzy: 3 Andrzej M. Trzos | Monday, October 6, 2008
Palikot - mój idol!
Motto: (z SMS-u telewidza do Szkła Kontaktowego) „Ani pali, ani kot - ale wali niczym młot!” W sondażu przeprowadzonym przez Ośrodek Badań Opinii Publicznej z udziałem 1.000. losowo wybranych osób, poseł Janusz Palikot uznany został za najbarwniejszą postać wśród polskich polityków. Dla porządku i po porządku dodajmy, że na drugim miejscu znalazł się były minister rzekomej sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, a na trzecim persona jeszcze ważniejsza, bo sam bywszy premier i wciąż jeszcze - niestety - urzędujący prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kto winien kryzysu?

Ilość komentarzy: 1 Andrzej Jarmakowski | Monday, October 6, 2008
Kto winien kryzysu?
Wraz z pogłębianiem się kryzysu ekonomicznego i spadkami na giełdach trwa uporczywe poszukiwanie winnych. Działania prowadzone są tym intensywniej, gdyż trwa kampania wyborcza. Winnych więc szukać trzeba także dlatego, aby zadowlić wyborców i obiecać im kolejne gruszki na wierzbie. Kongres nie szczędził podczas przesłuchania ostrych słów byłemu prezesowi Lehman Brothers. W Polsce politycy PiS, w gruncie rzeczy zatwardziali socjaliści opowiadają brednie o końcu liberalnej gospodarki. Winni mają być chciwi kapitaliści i banki.

Greenpoint z perspektywy Jackowa

Ilość komentarzy: 9 Andrzej M. Trzos | Friday, October 3, 2008
Greenpoint z perspektywy Jackowa
Odcinek pierwszy Ostatnio polskie media rozgadują się i rozpisują o exodusie naszych rodaków z tradycyjnie polskiej dzielnicy Nowego Jorku, zwanej Greenpoint. Jest w tej gadaninie i pisaninie trochę prawdy, ale więcej przekłamań. Dlatego postanowiłem włączyć się w ten medialny galimatias. A roszczę sobie do tego prawo, ponieważ przez 14 lat związany byłem z tą dzielnicą jako redaktor czasopisma, które miało tam swoją siedzibę - czemu nie przeszkadzał fakt, że miejscem mojego zamieszkania był Manhattan.

Do braci chicagowian

Ilość komentarzy: 6 Bruno Kruszelnicki | Friday, October 3, 2008
Do braci chicagowian
Większość chciagowskich zwolenników PiS z uporem twierdzi, że to co od dawna dzieje się między Jarosławem Kaczyńskim a Ludwikiem Dornem, to tylko pyskówka dwóch ambitnych przyjaciół, których - po niespodziewanie przegranych wyborach – zbyt mocno poniosły napięte nerwy. Dziś okazuje się, że naiwność owych chicagowian jest tak samo wielka jak różnica między tym co wciąż buńczucznie głosi ich idol-Kaczyński, a rzeczywistością potwierdzaną faktami.

Nowy-stary prezes KPA

Ilość komentarzy: 2 Andrzej Jarmakowski | Friday, October 3, 2008
Nowy-stary prezes KPA
W Williamsburgu przy okazji obchodów związanych z 400 – leciem przyjazdu do Ameryki siedmiu robotników, co uznano za początek emigracji naszych rodaków za Wielką Wodę obradowała Rada Dyrektorów Kongresu Polonii Amerykańskiej. Z obrad i „wyborów” w KPA weekendowy Dziennik Związkowy zamieścił potężną relację, która ma z prawdą tyle wspólnego, co kuchenny durszlak z rakietą tenisową. Relację opatrzono kupą zdjęć pewnie na dowód tego, że w Williamsburgu rzeczywiście obradowano. Wątpliwości mogły powstać, gdyż z powodu braku kandydatów nie obsadzono w Kongresie wszystkich stanowisk. To zresztą nie dziwota, gdyż Kongres od dawna jest nic nie znaczącą kanapą. Trudno się dziwić, że brakowało chętnych do firmowania tego cyrku.
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 |
ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---