Imieniny: Bony, Horacji, Jerzego
Home NewsOpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportImprezyKomunikatyHumorKulturain EnglishRozne Multimedia Galeria

►►► Jesteś na Archiwalnej stronie serwisu Progress for Poland ► Strona Główna

Burzliwa i piękna historia Krystyny Skarbek

Andrzej Jarmakowski|Wednesday, August 7, 2013

-->
Rozne
 W jej postać w Hollywood wcielić miała się Kate Winslet. Rzeczywiście ta aktorka, którą pamiętamy z “Titanica” doskonale nadawała się do tej roli. Kiedy mówimy o Krystynie Skarbek, Brytyjczycy nie potrafią ukryć moralnego kaca. Może to z powodu owego kaca w tej chwili po okresie długiego zastoju w Hollywood coś się ruszyło. Nie wykluczone, że wkrótce pokonane zostaną kłopoty scnenariuszowe. To osobny temat, o tym jak ludzie, którzy mieli wpływ na bieg dziejów, potrafią wpływać na wydarzenia zza grobu. Z drugiej strony to także przykład na to, jak my sami nie potrafimy opowiadać o swojej historii i zabiegać o upowszechnienie tej wiedzy, aby pokazać światu tego co w was piękne i kolorowe. Życie   Krystyny Skarbek to gotowy scenariusz na wielki film akcji. Nie zabraknie w nim wielkich postaci historycznych, bohaterskich czynów za linią frontu, jak i miłości, romansu oraz zdrady. To w końcu miłość i zemsta odrzuconego kochanka zaprowadziły  Krystynę  Skarbek na cmentarz.

 W niczym nie umniejszając zasług Jana Nowaka Jeziorańskiego i Jana Karskiego,   Krystyna Skarbek drogę do okupowanej Warszawy via Londyn, Budapeszt pokonywała przynajmniej trzykrotnie. To ona pierwsza dostarczyła do Londynu informacje o tragedii Żydów Warszawy. Podjęła zresztą dramatyczną próbę wydostania swojej matki z warszawskiego getta, gdy Warszawę odwiedziła po raz pierwszy w 1940 roku. Jednak po kolei.

  Maria Krystyna Skarbek urodziła się 1 maja 1908 roku. Później w dokumentach brytyjskiego wywiadu, Skarbek jako datę urodzenia podawała rok 1915, jednak która kobieta nie lubiła się odmładzać? Prawdziwa data to jednak 1908. Ojciec Jerzy Skrabek był zubożałym polskim arystokratą, ożenił się ze Stefanią Goldfeger, pochodzącą z domu bogatych żydowskich bankierów. Ojciec, jak przystało na arystokratę, beztrosko roztrwonił pokaźny majątek żony. Jednak jako człowiek o otwartej głowie dbał o dobre wykształcenie córki. Krystyna niemal bez obcego akcentu mówiła po niemiecku, francusku i angielsku. Była bardzo z ojcem związana. Uprawiała jazdę konną i wspinaczkę wysokogórską.

  W 1930 roku wzięła uział w konkursie Miss Polonia. W jury zasiadała Zofia Nałkowska. Od znanej pisarki dostała tytuł Miss Piękności. Rzeczywiście była piekną kobietą, wiedziała, że podoba się mężczyznom. Korzystała z tego pełną garścią. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że zbyt pełną. Wychowana na pograniczu dwóch kultur, narodów od wieków żyjących obok siebie : Polaków i Żydów reprezentowała to co w nas najcenniejsze, a dzisiaj jakby zbyt często zapominane, czyli tolerancję, ciekawość świata i szacunek dla innych oraz bogactwo intelektualne. 
  Po śmierci ojca przyjechała do Warszawy i w 1933 roku poślubiła przemysłowca Karola Gettlicha. Zauroczenie trwało zaledwie kilka miesięcy, związek po pół roku rozpadł się. Niewiele wiemy na ten temat, tyle, ile Skarbek powiedziała na ten temat swojej biografce I przyjaciółce. Ona twierdziła, że ten nieudany pierwszy związek wpłynął na całe jej życie. Potem zachowywała się jak Don Juan, nieustannie niezaspokojona. I ta niemożność odnalezienia towarzysza życia towarzyszyć będzie jej do ostatnich jej dni.

  Drugim jej mężem został autor powieści dla młodzieży Jerzy Giżycki. Razem z nim wyjechała do Kenii, gdzie mąż miał pracować jako dyplomata w Abisynii. W Afryce zastał ich wybuch wojny. Związek z Giżyckim także nie był udany, szybko znaleźli się w separacji. Wraz z wybuchem wojny natychmiast pojechali do Francji. Krystyna już na własną rekę przedostała się do Wielkiej Brytanii. Tutaj zgłosiła się do brytyjskiego wywiadu. Jej perfekcyjna znajomość języków, literatury, inteligencja spowodowały, że została przyjęta z otwartymi ramionami. Tak została oficerem elitarnego SEO czyli  Special Operations Executive. Teraz nazywała się Christine Granville Została skierowana na Węgry, gdzie działała razem z Andrzejem Kowerskim, polskim i brytyjskim szpiegiem, a zarazem inwalidą wojennym. Kowerski nie miał jednej nogi. Mimo to skakał w misjach na spadochronie. Do plecaka brał tylko drugą, zapasową protezę. Kowerski, wystepujący jako Andrew Kennedy, został oczywiście kochankiem Skarbek. Ich związek przetrwał próbę czasu, choć Skarbek zdradzała go na prawo i lewo. Kowerski gdyż kochał Krystynę ponad życie akceptował ten układ, jakby pogodził się z losem i faktem, że nigdy nie będzie jej miał na własność. Na Węgrzech Skarbek organizowała między innymi ucieczki Polaków do Francji oraz Wielkiej Brytanii. Przede wszystkim jednak udało jej się ustalić niemal dokładną datę ataku Niemiec na ZSRR. Winston Churchill był wniebowzięty , to wówczas po raz pierwszy powiedział o niej “Mój ukochany szpieg”.

  Stalin nie uwierzył w informacje, choć otrzymywał je z kilku źródeł. Krystyna Skarbek po ustaleniu daty ataku Niemiec na ZSRR pojechała konspiracyjnym szlakiem przez Słowację i Tatry do Warszawy. Umiejętności zdobyte podczas wysokogórskich wspinaczek okazały się teraz bezcenne. Krystyna odwiedziłą swoją matkę i brata. Matkę, widząc co się dzieje chciała koniecznie zabrać ze sobą. Ta jednak odmówiła. Aresztowana została w roku 1942. Tutaj urywa się ślad jej dotyczący. Skarbek do Londynu przywiozła mnóstwo informacji dotyczących syutuacji na okupowanych ziemiach polskich. Informowała także o tragicznym losie Żydów.

  Skarbek stała się jednym z najważniejszych elementów brytyjskiej siatki w Europie Środkowej, ale po ataku Niemiec na Bałkany, trudna sytuacja na Bliskim Wschodzie spowodowała, że tam ją przerzucono. Tutaj działała w Libanie, Palestynie, Egipcie. Bez poświęcenia żołnierzy nie wygra się żadnej bitwy, ale znacznie łatwiej je wygrać, gdy zna się zamiary wroga, gdy wiadomo czego się spodziewać. Skarbek zaś potafiła meżczyzn owijać wokół palca. Czego szpiegowi potrzeba czegoś więcej? Nic dziwnego, że wkrótce Brytyjczycy dokładnie znali niemieckie plany Lisa Pustyni. Poznali także siatkę niemieckich agentów, którą skutecznie wyeliminowano. Nie, nie, nikt ich nie podstawił pod ścianą. Otrzymali jednak propozycję nie do odrzucenia, pracy na dwie strony.

  Służyła na Bliskim Wshodzie, ale myślami była w Polsce, dlatego była bardzo szcześliwa, gdy mogła po kilku prośbach udać się do Francji. Tutaj przeprowadziła akcję wymagającą ogromnych teatralnych umiejętności i tupetu. Między innymi przeprowadziła akcję uwolnienia pojmanych uczestników franuskiego podziemia zbrojnego. Zagrała “va bank”. Wysokiemu rangą oficerowi Getstapo powiedziała, że jest siostrzenicą marszałka Montgomery'ego. Jest więc w stanie po przejęciu terenów przez Sprzymierzonych zaświadczyć jak porządnym jest człowiekiem. Niemiec nie oparł się darowi przekonywania pani Krystyny i uwolnił całą zatrzymaną siatkę. We Francji odniosła szereg innych sukcesów.

  Kiedy wybuchło Powstanie w Warszawie Krystyna Skarbek z Francji przedostała się doLondynu i prosiła o pozwolenie lotu do Warszawy. Początkowo nie chciano się na to zgodzić. Jednak kiedy wyrażono zgodę i Skarbek miła udać się do Polski z misją brytyjską, Churchill odwołał wszystkie loty z powodu wysokich strtat i wrogiej postawy Rosjan. Skarbek wróciła do Egiptu, gdzie zastał ją koniec wojny.

  Jej przełożeni styl jej pracy określali jako mix wyrafinowanego szlachectwa z dodatkiem takich przypraw, jak szczypta romantyzmu i odrobina ekscytującej przygody. Skarbek była inspiracją dla wielu brytyjskich oficerów. W SOE została legendą.

  Krystyna Skarbek przebywając w Londynie doskonale wiedziała co dzieje sie w Polsce. Znała także depesze wysyłane przez AK jeszcze przed rozpoczęciem Powstania.

  Ciekawe meldunki zaczęły do Londynu nadchodzić od wiosny 1944 roku. W wielu meldunkach dowódcy Armii Krajowej piszą o niemieckich podchodach. 31 maja 1944 dowódca AK melduje: „Wehrmacht i Gestapo nadal sondują możliwość współpracy antybolszewickiej z Polakami”.

  Ton tych meldunków jest nieco inny niż tych Allana Dullesa z Berna, gdzie wprost była mowa o rozmowach z zamachowcami na Hitlera. W zachowanych meldunkach do Londynu mówi się o podchodach. Z drugiej strony wiemy o ofertach ze strony organizacji Canarisa. Analizując dokumenty nie ulega wątpliwości, że Skarbek coś wiedziała na ten temat, może nawet uczestniczyła w grze. To wysoce prawdopodobne. Niektórzy polscy historycy – moim zdaniem – mylnie interpretują te działania. Niektórzy mówią o tym co by było, gdyby Polacy poszli z Niemcami. Tymczasem tutaj zupełnie nie o to chodzi. Dość dobrze znamy pglądy niemieckich oficerów, choćby na podstawie depesz Dullesa, który precyzyjnie opisywał swoje rokowania z generałem Keserlingiem. Niemieccy ofiicerowie byli zbyt inteligentni, aby liczyć na to, że ktokolwiek jeszcze z nimi pójdzie. Tu chodziło raczej o urządzenie świata po skończeniu wojennej zawieruchy. Skarbek na pewno zastanawiała się nad tym, w Londynie, ale to też inna historia. Obowiązująca polityka bezwarunkowej kapitulacji wykluczała jakikolwiek rozmowy. Ponadto wkroczewnie Armii Czerwonej na polskie terytoria praktycznie kończyło polski sen powojennej o niepodległości. Dziwne, że tak mało wiemy o dziłaniach Polaków w tych beznadziejnych warunkach.

  Skarbek nie chciała wracać do komunistycznej Polski. Postanowiła pozostać na Zachodzie. W Polsce nie miała już zresztą żadnej rodziny.

  Po zakończeniu działań wojennych szybko została zdemobilizowana. Nie posiadając brytyjskiego obywatelstwa otrzymała jedynie 100 funtów odprawy, nie mogła dostać dobrej pracy, pracowała jako operator telefoniczny, sprzedawczyni w domach towarowych i pokojówka na statkach pasażerskich. Marnym pocieszeniem mógł być fakt, że Skarbek otrzymała niemal wszystkie wysokie odznaczenia brytyjskie jak medal św. Jerzego i Medal Imperium Brytyjskiego oraz odznaczenia francuskie. Dostała także pisemne osobiste podziękowanie od byłego już premiera Winstona Churchilla.

  Materialnie powodziło jej się marnie, ale szybko poznała innego zdemobilizowanego oficera SOE Iana Fleminga. Wywiązał się między nimi trwajacy blisko rok gorący romans. Fleming zakochał się w Skarbek bez reszty, chodź ten związek także nie przetrwał próby czasu, również dlatego, że Skarbek nie potrafiła mu dochować wierności. Związek rozpadł się z powodu obu stron, co zresztą Fleming otwarcie przyznawał, niektórzy weterani SOE twierdzą jednak, że to zranione uczucia Fleminga spowodowały, że Skarbek nie otrzymała brytyjskiego obywatelstwa.  

Nie przejmowała się tym zbytnio i w 1952 roku postanowiła wyjechać do Francji. Wcześniej jednak pracując na statku poznała swoją późniejszą biografkę Masson Madeleine oraz stewarda Dennisa George'a Muldowney'a, Irlandczykawychowanego w sierocińcu, chorego na schizofrenię. Dennis oświadczył się Skarbek, zakochał się bez pamięci. Ona odrzucała jego zaloty, ale on był zaczął ją prześladować. Chodził za nią, urządzał sceny przy ludziach. Pani Krystyna nie traktowała jego jako kogoś niebezpiecznego, chciała jednak uciec z Wielkiej Brytanii. Po zerwaniu z Flemingiem miała dość Albionu i polskiej emigracji, o której zdanie miała jak najgorsze. Nie traktowała zresztą tego towarzystwa zbyt poważnie. Miała tam kilku przyjaciół, ale wielu, zwłaszcza miejscowych polonijnych “polityków” nie traktowała poważnie. Otwarcie mówiła, że jeżeli spotka na swojej drodze na ulicy Jędrzeja Giertycha to dostanie po twarzy.

  Andrzej Kowerski post factum mówił o prześladowcy swojej partnerki: "Mieliśmy go za niebezpiecznego prostaczka”. Patologiczna wręcz obsesja nieszczęsnego adoratora zaczęła być na tyle uciążliwa dla Krystyny, że zaplanowała wyjazd z Anglii. Udało jej się kupić bilet lotniczy na niemal natychmiastowy wylot do Liege 15 czerwca 1952 roku, lot jednak został odwołany i przełożony 24 godziny.

  Ostatni dzień dzień w Londynie, Skarbek spędziła na zakupach, wizycie w domu jednej z polskich organizacji, a wieczorem udała się na kolację ze znajomym Ludwikiem Popielem do polskiej restauracji "Marynka". Rozstali się o po godzinie 22.00 na pobliskiej stacji metra, Popiel w trosce o jej bezpieczeństwo chciał odeskortować Krystynę, ta jednak odmówiła. Jak wynika z raportu policyjnego, Skarbek o godzinie 22.30 w hotelu rozmawiała z polskim portierem Józefem Chojeckim. Zwróciła się do niego z prośbą, by otworzył jej piwnicę, gdzie chciała znieść niepotrzebne rzeczy na przechowanie. Gdy ponownie zeszła do holu z rzeczami jakie miała zostawić już czekał na nią już Muldowney. Zapytał czy naprawdę chce opuścić Anglię. Uzyskawszy pozytywną odpowiedź, zaatakował ją, wbijając w jej pierś nóż o długim ostrzu. Krystyna Skarbek zmarła podtrzymywana przez portiera, nim dojechało pogotowie. Miała 44 lata. Morderca nawet nie próbował uciec, powtarzał tylko ciągle: "Zabiłem ją, bo ją kochałem!".

  Irlandczyka skazano na karę śmierci i wyrok wykonnano. Morderca z nikim przed egzekucją nie chciał rozmawiać. Nie poprosił o ksiedza. Powiedział jedynie, że morderstwo to ostateczne złączenie.

  Pochowano ją na londyńskim cmentarzu St. Mary w Kensal Green 21 czerwca 1952. Zaraz po pogrzebie w polskim Londynie pojawiło się mnóstwo spiskowych teorii. Twierdzono rzecz jasna, że to zamach komunistycznych służb specjalnych albo według innej grupy zemsta francuskich kolaborantów za pomoc dla ruchu oporu. Andrzej Kowerski zaś żył do roku 1988. Nie doczekał więc upadku komunizmu, choć z Bawarii gdzie mieszkał widział jak zaczynał sypać się ten gmach. Nigdy nie związał się już z żadną kobietą. Przed śmiercią prosił, aby pochowano go w grobie razem z Krystyną Skarbek.

  Prośba ta została spełniona, choć nowa Rzeczpospolita wcale nie obeszła się z Krystyną Skarbek lepiej od Wielkiej Brytanii. Dopiero kilka misięcy temu w 2013 roku staraniem “Polish Heritage Society” wyremontowano jej grób. Zorganizowano ponowne poświęcenie nowej mogiły. Organizatorów czekała niespodzianka. Na uroczystości pojawiło się wielu brytyjskich dziennikarzy. “The Guardian” w obszrenym artykule na pierwszej stronie pisał, że to jak Wielka Brytania potraktowała po wojnie Krystynę Skarbek to hańba. W podobnym tonie pisał “The Times”. BBC w głównych wiadomościach poświęciła tej kobiecie obszerny reportaż. Wielka Brytania spłacała swój dług wobec bohaterskiego oficera SOE.

  Postać  Vesper Lynd w pierwszej powieści Fleminga “Casino Royale” oparta została na charakterze Katarzyny Skarbek. Także postać Tatianowej w powieści “From Russia With Love” to wypisz, wymaluj Krystyna Skarbek.   Czy Hollywood spłaci swój dług wobec tej fascynującej postaci? Wiele wskazuje na to, że na pierwszy ogień pójdzie Ian Fleming. Film o nim w swojej wytwórni pragnie nakręcić Leonardo Di Caprio. Film ma się zaczać od sceny ślubu Fleminga na Jamajce, a potem akcja cofnie się w przeszłość. Film o Skrabek powstanie nieco później, ale wszystko jest na dobrej drodze.   Mieszkając na Jamajce, pisząc swoje powieści dla zabicia czasu Fleming od czasu do czasu spotykał się ze swoim nie mniej szalonym przyjacielem, pierwowzorem postaci Bonda, Dusko Popovem. Popov twierdzi, że po śmierci Skarbek Fleming przez kilka tygodni przeszedł coś w rodzaju załamania. Popov twierdził, że Fleming kochał ją do ostatnich swoich dni. Nigdy nie wymazał jej z pamięci. Pewien weteran SOE powiedział mi, że wielu jego kolegów miało wyrzuty sumienia z powodu tego jak została ona potraktowana. Jak inni zasłużeni weterani powinna otrzymać stałą rentę – odał.

  We Francji zaś Skarbek pewnie nie miałaby żadnych kłopotów z otrzymaniem obywatelstwa. Niestety nie doleciała. Choć gdyby wyleciała zgodnie z planem, gdyby nie pogoda, nieproszony, neurotyczny obrońca nie spotkałby się ze swoją ofiarą. Może rację miał Fryderyk Wielki twierdzący, że wszystkim i tak rządzi Jego Wysokość Przypadek.

  Andrzej Jarmakowski

  Na zdjęciu: Krystyna Skarbek    

Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep